Dział: PRASA

Dodano: Luty 02, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Wydawca "Wprost" mami szansą na uratowanie życia polskiego alpinisty. I zbiera na to pieniądze

(screen Twitter.com)

Michał M. Lisiecki, prezes "Wprost", rozkręca "Narodową Wyprawę Ratowniczą #TomekMackiewicz43", która ma doprowadzić do uratowania życia himalaisty Tomasza Mackiewicza. I zbiera na nią pieniądze. Himalaista Jacek Berbeka jest oburzony: - Mówienie ludziom, że Mackiewicz żyje i można go uratować, jest jak opowieści o tym, że ktoś spaceruje po Księżycu bez skafandra i tlenu.   

Michał M. Lisiecki w rozmowie z "Presserwisem" nazywa fake newsem wiadomości o śmierci himalaisty podawane przez media. - Towarzyszka polskiego himalaisty  Elisabeth Revol twierdzi, że media podają kłamliwe informacje. Według niej Tomasz żyje - stwierdza Lisiecki. Do promowania swojej akcji wydawca używa m.in. serwisu Wprost.pl. "Zintensyfikowały się działania grupy prywatnych osób, które (...) z własnej inicjatywy badają możliwość pomocy Polakowi uwięzionemu na Nanga Parbat.  Jesteśmy w to zaangażowani i wierzymy, że do Tomka można dotrzeć" - mówi Lisiecki serwisowi i zapowiada jednocześnie, że wraz z gronem specjalistów i ojcem Mackiewicza zorganizuje ponowną akcję ratunkową. Ponadto Lisiecki od kilku dni do mediów rozsyła oświadczenie "grupy osób prywatnych, którym zależało na tym, aby póki tli się nadzieja na uratowanie Tomasza Mackiewicza – nie zostawiać go bez pomocy".

W oświadczeniu powołuje się m.in. na rozmowy z menedżerem himalaisty Adama Bieleckiego – Januszem Niedbałem. Twierdzi także, że w akcję zaanagażowali się: "minister sportu Witold Bańka, dyrektor Tomasz Fill z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, generał Gromosław Czempiński, minister Bartosz Cichocki z MSZ oraz minister Tomasz Szatkowski z MON".  Jednocześnie Fundacja "Wprost" prowadzi zbiórkę pieniędzy na zorganizowanie wyprawy na Nanga Parbat.

- Powiedzmy to jasno - nie ma szansy, by Tomasz Mackiewicz żył. Żadne wyprawy nic nie dadzą. To rozbudzanie niepotrzebnych emocji i nadziei rodziny - mówi himalaista Jerzy Natkański, który w 1993 roku z Dariuszem Załuskim dokonał pierwszego wejścia na Borondo Sar (6800 m n.p.m.). Jacek Berbeka, brat himalaisty Macieja Berbeki dodaje, że ma nadzieję, iż nikt nie da się nabrać na finansowanie akcji ratunkowej, która w obecnej chwili skazana jest na porażkę.  

Mimo takich opinii Michał M. Lisiecki rozpoczął 1 lutego br. na WhatsApp akcję "Can we start another rescue operations for Tomasz Mackiewicz?". W dyskusji, która toczy się w ramach grupy, uczestnicy proponują m.in. "wysłanie 3 dronów", które dostarczą leki Mackiewiczowi lub wykorzystanie helikoptera do ratowania himalaisty. Lady Rocket z Los Angeles pisze nawet: "Lockhead Martin produkuje w Polsce topowe helikoptery i prezes zainteresowany postawa obywatelska w Polsce zadzwoncie tez" (pisownia oryginalna). Lisiecki niezmiennie zapewnia, że jest szansa na uratowanie himalaisty.

- Helikoptery nie latają powyżej sześciu tysięcy metrów, a dron z lekami to chybiony pomysł. Na miejscu nie ma nikogo, kto te leki może przyjąć - tak propozycje komentuje himalaista Jerzy Natkański.

Michał M. Lisiecki nadal jednak namawia uczestników grupy, by dokonywali wpłat na organizację wyprawy i zapewnia, że "akcja wzbudza szerokie zainteresowanie mediów". Apeluje także, aby prasa się do niej przyłączała i ją promowała. Pod koniec dnia (1 lutego br.) grupa na WhatsApp liczyła już kilkaset osób, w tym kilkudziesięciu dziennikarzy. Wielu z nich zdecydowało się jednak na jej opuszczenie. Jarosław Kurski, wiecenaczelny "GW", który bez swojej wiedzy także znalazł się w grupie na WhatsApp, mówi: - Zadaniem dziennikarzy jest pisać i informować. My o sprawie Mackiewicza piszemy szeroko w "Wyborczej". Stawiamy pytania, zajmujemy się ludzkim dramatem. Do takiej akcji jednak się nie przyłączymy.

Paweł Trochimiuk, prezes agencji PR Partner of Promotion, stwierdza: - Jako psycholog biznesu wiem, że w ludziach tkwi potrzeba robienia czegoś dobrego. Powinniśmy im dać prawo do wiary, że Mackiewicz wciąż jakimś cudem żyje, choć wiemy przecież, że to niemożliwe.

Himalaistów Jerzego Natkańskiego i Jacka Berbekę oburza fakt, że na zorganizowanie wyprawy publicznie zbierane są pieniądze. - Ciekawe, na co zostaną przeznaczone, jeśli do wyprawy nie dojdzie? Nie wiem, jak organizatorzy wyobrażają sobie ich zwrot - pyta Natkański. - Mówienie ludziom, że Mackiewicz żyje i można go uratować, jest jak opowieści o tym, że ktoś spaceruje po Księżycu bez skafandra i tlenu - dodaje Berbeka.  

(Mackuch, 02.02.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Luty 02, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

W sobotę Charytatywny Bal Dziennikarzy

Dotychczas Charytatywny Bal Dziennikarzy odbywał się w auli Politechniki Warszawskiej (fot. Marcin Obara/Press)

W sobotę, 3 lutego br. odbędzie się 18. edycja Charytatywnego Balu Dziennikarzy. Imprezę poprowadzą Agata Młynarska, Marcin Cejrowski, Krzysztof Ibisz i Agnieszka Woźniak-Starak.

Fundacja Charytatywny Bal Dziennikarzy organizuje imprezę po rocznej przerwie. Dochód z balu przeznaczony zostanie na Fundację TVN "Nie jesteś sam", Fundację Polsat, Fundację Przyjaciółka (Edipresse Polska), Fundację Radia Zet i na program wsparcia systemu żywienia dzieci Żółty Talerz (Kulczyk Foundation).

Do wylicytowania są m.in. broszka Beaty Szydło, scenariusz pierwszego odcinka serialu "Ucho Prezesa" z autografem Roberta Górskiego, oryginalny scenariusz filmu "Sztuka kochania" z podpisami twórców, nauka jazdy konnej z Piotrem Kraśko, koszulka polskiej reprezentacji w piłce nożnej z autografami zawodników, "wyjątkowy dar" od rodziny Wojciecha Młynarskiego.

Relację na żywo z balu, który w br. odbędzie się w Ufficio Primo w Warszawie, będzie można zobaczyć w serwisie Plejada.pl (Grupa Onet RAS-Polska) i na profilach społecznościowych Grupy Onet na Facebooku.

Produkcją balu zajęła się agencja Rubicon Media, za oprawę audiowizualną, materiały wideo i transmisję odpowiada PsychoMedia, a za działania media relations agencja MagnifiCo Marketing & PR Consultants. Gwiazdą wieczoru będzie zespół Blue Cafe.

(IKO, 02.02.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo