Dział: PRASA

Dodano: Grudzień 29, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"Nasz Dziennik" przeprosił za opublikowanie nieprawdziwych informacji

"Nasz Dziennik" w wydaniu z 29 grudnia 2017 podał nieprawdziwą informację o aresztowaniu Michała K.

"Nasz Dziennik" (Lux Veritatis) przeprosił za opublikowanie nieprawdziwych informacji o aresztowaniu Michała Królikowskiego.

[Tekst był aktualizowany]

Na pierwszej stronie sobotniego wydania "ND" (30 grudnia 2017) opublikowano przeprosiny za podanie nieprawdziwych informacji o aresztowaniu Michała Królikowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości. Redakcja zamieściła również sprostowanie napisane przez Królikowskiego (można je znaleźć również na stronie Naszdziennik.pl).

Chodzi o informacje, które 29 grudnia 2017 r. znalazły się w tekście "Wiceminister w areszcie". Redakcja na pierwszej stronie stawiała pytanie: "Dlaczego Michał K., wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL, został aresztowany?" i odsyłała do dużego tekstu na kolejnych stronach. Autor, Zenon Baranowski, w artykule wyjaśniał: "adwokat Michał K., został aresztowany w związku z działalnością mafii paliwowej wyłudzającej VAT". Dziennikarz dodał, że Michała K. "prokuratura oskarża o pranie pieniędzy".

"To całkowita nieprawda. W ostatnim czasie prokuratura nie prowadziła ze mną żadnych czynności śledczych" - tak w serwisie Onet.pl skomentował doniesienia gazety adwokat Michał Królikowski. Jednocześnie w wypowiedzi dla Wp.pl Królikowski zapowiedział, że będzie się domagał odszkodowania od "ND".

Informacje o aresztowaniu Michała Królikowskiego zdementowała także Ewa Bialik, rzecznik prasowa Prokuratury Krajowej. - Adwokat Michał Królikowski nie został ani zatrzymany, ani aresztowany. Informację podane przez "Nasz Dziennik" są nieprawdziwe - stwierdziła Bialik.

W piątek, w sekretariacie redaktor naczelnej "ND" dowiedzieliśmy się, że Ewa Nowina-Konopka odniesie do sprawy tekstu "w terminie późniejszym". Artykuł przed południem został usunięty ze stron internetowych Naszdziennik.pl oraz z zamieszczonych na stronie skanów papierowego wydania gazety.

(Mackuch, 29.12.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Grudzień 29, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"Duży Format" opublikował tekst za pieniądze z licytacji wazeliny

Autorem reportażu "Jak Polki z Berlina pomagały uchodźcom" jest Bartosz Wieliński, dziennikarz "GW" (screen Wyborcza.pl)

"Duży Format" (dodatek do "Gazety Wyborczej") opublikował reportaż, który powstał "dzięki niezwykłemu pomysłowi Tomasza Sakiewicza". Pieniądze na tekst "Jak Polki z Berlina pomagały uchodźcom" pochodzą z licytacji wazeliny przesłanej  przez czytelników "Gazety Polskiej Codziennie" członkom Towarzystwa Dziennikarskiego.  

"Duży Format" (dodatek do "Gazety Wyborczej") opublikował reportaż, który powstał "dzięki niezwykłemu pomysłowi Tomasza Sakiewicza". Pieniądze na tekst "Jak Polki z Berlina pomagały uchodźcom" pochodzą z licytacji wazeliny przesłanej  przez czytelników "Gazety Polskiej Codziennie" członkom Towarzystwa Dziennikarskiego.  

Do wysyłania wazeliny "GPC" namawiała czytelników 21 marca 2017 roku. Chodziło o napiętnowanie Towarzystwa za to, że jego członkowie ogłosili list otwarty do Niemców z przeprosinami za okładkę "Gazety Polskiej". Okładka przedstawiała Donalda Tuska w nazistowskim mundurze. Przesłana wazelina została wystawiona na Allegro. Jak informuje we wstępie do reportażu dziennikarz "GW" Bartosz Wieliński: "Zamiast tysięcy tubek do członków Towarzystwa przyszło ledwie 79. Towarzystwo wazelinę zlicytowało, zebrało 2,4 tys. złotych. Z uzyskanych pieniędzy udało się sfinansować reportaż poświęcony stosunkom polsko-niemieckim" - pisze Wieliński i dodaje: "Panie Tomaszu Sakiewicz, kłaniam się nisko i proszę o więcej".

(Mackuch, 29.12.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo