Temat: telewizja

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Październik 30, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Sellin: abonament rtv jest opłatą w pewnym sensie systemowo anachroniczną

Jarosław Sellin był w poniedziałek gościem Marcina Zaborskiego w RMF FM (screen Rmf24.pl)

Problem finansowania mediów publicznych na razie rozwiązywany jest doraźnie. Systemowo finansowanie wprost z budżetu nie jest najlepszym rozwiązaniem – powiedział w RMF FM wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Jarosław Sellin pytany w RMF FM, czy należałoby finansować media publiczne wprost z budżetu, stwierdził: ”To jest ruch doraźny. Natomiast systemowo uważam, że to nie jest najlepsze rozwiązanie. Wołałbym, żeby jednak było jakieś powiązanie obywatelskie z mediami publicznymi, poprzez nasze wspólne utrzymywanie tych mediów”.

W ocenie wiceministra, trwałe finansowanie mediów publicznych wprost z budżetu wiąże się z ”pewnym ryzykiem”. ”Bo to jest ściślejsze związanie mediów publicznych z decyzjami politycznymi aktualnie rządzących. To oni przecież kształtują budżet, to oni decydują, na co te elementy budżetu idą i - dlatego finansowanie mediów z budżetu - to systemowo czy ustrojowo nie było najwłaściwszym rozwiązaniem” – zaznaczył.

Dodał, że skoro "abonament się nie sprawdził", to zapewne w przyszłości zostanie zaproponowana "jakaś nowa opłata medialna." Selin powiedział, że nie jest wykluczone wprowadzenie takiej opłaty jeszcze w obecnej kadencji rządu. ”Ja uważam, że warto by było" - powiedział Sellin. Podkreślił, że zależy to "od decyzji politycznej".

”Problem finansowania mediów publicznych - na razie prawdą jest - że rozwiązujemy (go) doraźnie, poprzez choćby tą ostatnią decyzję, którą niedawno podjęliśmy, że zrekompensujemy mediom publicznym to, że od siedmiu lat różne grupy społeczne były zwalnianie z płacenia abonamentu (...) to powinno medium publicznym zrekompensować te sumy i właśnie to robimy” - podkreślił Sellin.

”Uważam, że należy docelowo wprowadzić nowy model finansowania mediów publicznych i chyba raczej odejść od abonamentu, bo abonament jest opłatą w pewnym sensie systemowo anachroniczną, ponieważ wynika z tego, że ludzie mają rejestrować zakupione odbiorniki radiowe i telewizyjne” – powiedział Sellin.

(PAP, 30.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: telewizja

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Październik 31, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Dziennikarka wyrzucona z Tvp.info za opublikowanie tekstu w Wp.pl

Barbara Burdzy straciła pracę w Tvp.info, bo w Wirtualnej Polsce ukazał się jej tekst o byłym współpracowniku Antoniego Macierewicza Jacku Kotasie. Wcześniej artykuł odrzucił serwis Tvp.info.

Redakcja Tvp.info zleciła Barbarze Burdzy napisanie relacji z posiedzenia zespołu ds. zagrożeń bezpieczeństwa państwa, powołanego przez Platformę Obywatelską. Tekst trafił do wydawców Tvp.info. Burdzy w tekście "Służby Macierewicza skłamały. PO ma dowód" napisała m.in., że posłowie Platformy mają dowody na kłamstwo szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, podległej ministrowi obrony Antoniemu Macierewiczowi. Sprawa dotyczy Jacka Kotasa, byłego wiceministra obrony narodowej. - Gdy Samuel Pereira [redaktor naczelny Tvp.info - przyp. red.] dowiedział się, że chodzi między innymi o Macierewicza, zablokował publikację. Zdecydowałam się opublikować materiał 27 października w Wirtualnej Polsce - relacjonuje Barbara Burdzy. 

28 października br. dziennikarka otrzymała pismo od Samuela Pereiry, w którym zerwał z nią współpracę. Pereira rozesłał też do zespołu e-mail, w którym pisał m.in., że "niedopuszczalne jest, by redaktorzy zatrudnieni na portalu Tvp.info pisali teksty do konkurencyjnych mediów". Takie sytuacje nazwał "działaniem szkodliwym". Zapytany o tę sprawę Pereira, napisał nam wiadomość SMS: "Takie działanie jest nie w porządku wobec redakcji. Zostały już wyciągnięte z tego tytułu konsekwencje".  Natomiast 31 października br. w mailu przesłanym do "Presserwisu" Samuel Pereira podkreślił: "Nieprawdą jest, że tekst został zablokowany. Co więcej, ok. godziny 20 poinformowałem autorkę, że tekst napisany został z merytorycznymi błędami, jednak możemy to jeszcze uzupełnić i opublikować. Autorka uznała, że nie ma sensu. Ten sam tekst następnego dnia pojawił się u konkurencji" - napisał Pereira.

Barbara Burdzy jest zdziwiona tak ostrą reakcją naczelnego. Przypomina, że z Tvp.info współpracowała od połowy sierpnia br. i nie ma w umowie klauzuli dotyczącej zakazu współpracy z innymi serwisami. - Znam dziennikarzy, którzy piszą na przykład do "Gazety Polskiej", ale nikt ich z Tvp.info nie wyrzuca - wskazuje Burdzy.

(Mackuch, 31.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo