Dział: PRASA

Dodano: Październik 30, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Sejm przyjął senacką poprawkę o autoryzacji wypowiedzi

(fot. pixabay.com)

Przy sześciu głosach sprzeciwu Sejm przyjął poprawkę Senatu do nowelizacji prawa prasowego, która doprecyzowuje postępowanie dotyczące autoryzacji. Zmiana czeka na podpis prezydenta.

Według nowelizacji brak autoryzacji nie będzie - jak do tej pory - przestępstwem, lecz wykroczeniem zagrożonym karą grzywny. Utrzymano zasadę, że dziennikarz nie może odmówić osobie udzielającej informacji autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi.

W ustawie, która trafiła do Senatu, znajdował się zapis, że karze grzywny nie podlegałby ktoś, kto opublikuje "dosłownie cytowaną wypowiedź". Ostatecznie Senat zaproponował poprawkę przewidującą, że ktoś, kto opublikuje "dosłownie cytowaną wypowiedź" bez umożliwienia autoryzacji, będzie podlegał karze grzywny. Sejm poprawkę przyjął i nowela trafi do podpisu przez prezydenta.

Według zmienionego prawa prasowego dziennikarz będzie musiał informować swojego rozmówcę o przysługującym mu prawie do autoryzacji wypowiedzi. W przypadku dzienników rozmówca będzie miał na autoryzację sześć godzin od momentu otrzymania tekstu, a w przypadku czasopism 24 godziny.

Nowością jest też, że dziennikarz będzie mógł odmówić wykonania polecenia służbowego, jeśli oczekuje się od niego publikacji, która łamie zasady rzetelności, obiektywizmu i staranności zawodowej. Będzie też mógł odmówić publikacji materiału prasowego, jeśli wprowadzone do niego zmiany "wypaczają sens i wymowę jego wersji".

(PAP, KOZ, 30.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Październik 31, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"The Guardian" zarabia przede wszystkim dzięki prenumeratom i datkom czytelników

Dziennik “The Guardian” zarabia już więcej na sprzedaży prenumerat i datków niż na sprzedaży reklam - ujawniła Katharine Viner, szefowa redakcji brytyjskiej gazety.

Viner podała za pośrednictwem swojego bloga, że “The Guardian” ma 100 tys. prenumeratorów edycji drukowanej i drugie tyle e-subskrybentów. Dodatkowo 300 tys. czytelników regularnie wpłaca niewielkie kwoty (od 5 do 60 funtów), by wspomóc tytuł. Kolejnych 300 tys. osób ze 140 krajów zdecydowało się na jednorazowe finansowe wsparcie “Guardiana”. Łącznie wygenerowane w ten sposób przychody przewyższyły wpływy z tytułu sprzedaży powierzchni reklamowej w gazecie drukowanej i kanałach cyfrowych. Viner nie ujawnia dokładnej wartości tych przychodów.

Press

(LL, 31.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo