Dział: TELEWIZJA

Dodano: Październik 16, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

TVP uderzała w Fundację Adenauera, a teraz organizuje z nią szkolenia

(fot. pixabay.com)

Fundacja Konrada Adenauera we współpracy z Akademią Telewizyjną TVP organizuje kolejną edycję szkoleń w ramach Akademii Dziennikarstwa. Fundacji nie przeszkadza, że TVP jest oskarżana o propagandę i sama już była negatywnym bohaterem w jej programach informacyjnych.

W tym roku tematem przewodnim szkoleń dla początkujących dziennikarzy, którzy swoją przyszłość wiążą z telewizją, jest „Społeczeństwo obywatelskie po polsku”. W informacji o naborze do Akademii Dziennikarstwa napisano, że jej celem jest m.in. "doskonalenie warsztatu dziennikarskiego pod okiem najlepszych fachowców" i "wzmocnienie aspektu etyki zawodowej w pracy dziennikarza". Akademia rusza 12 listopada br. W całości finansuje ją Fundacja Konrada Adenauera w Polsce.

- Współpracę z Akademią Telewizyjną TVP nawiązaliśmy już w 2013 roku. Układa się znakomicie, mimo tak zwanej dobrej zmiany - mówi "Presserwisowi" Hanna Dmochowska, która w polskim oddziale Fundacji Konrada Adenauera odpowiada za kontakty z mediami. Dmochowska zapewnia, że to Fundacja decyduje, jakie treści są przekazywane uczestnikom warsztatów. - TVP zapewnia sprzęt, pomieszczenia warsztatowe i trenerów. To specjaliści m.in. od montażu, charakteryzacji, logopedii, prawa prasowego i operatorzy. Nie ma wśród nich żadnych dziennikarzy obecnie czynnych zawodowo - podkreśla Dmochowska.

Tymczasem Fundacja Konrada Adenauera w Polsce kilkakrotnie była już tematem materiałów reporterskich emitowanych w telewizji publicznej. W październiku 2016 roku "Wiadomości" TVP 1 krytykowały Fundację za współfinansowanie obchodów rocznicy powstania Trybunału Konstytucyjnego. "Wiadomości" podkreślały, że Fundacja w ten sposób wspomaga instytucję, która powstała w czasach PRL. 10 maja br. w "Magazynie śledczym Anity Gargas" zarzucano Fundacji, że realizuje w Polsce interesy niemieckiego rządu i podkreślano, że jako organizacja "ideowo związana z CDU" współfinansowała polskie partie polityczne, w tym Platformę Obywatelską.

Hanna Dmochowska twierdzi, że te materiały nie wpłynęły na stosunki z Akademią Telewizyjną. - Nie zakładam takiej sytuacji, że TVP zechce kiedykolwiek decydować o tematach warsztatów i mieć wpływ na ich treść. Wówczas będziemy musieli przemyśleć kwestię kontynuowania naszej współpracy w zakresie organizowania Akademii Dziennikarstwa - mówi Dmochowska.        

(Mackuch, 16.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Październik 16, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

TVP manipuluje i szczuje na lekarzy rezydentów

Tomasz Skory na Twitterze zamieścił wpis oraz zdjęcia dokumentujące m.in. fakt, że to sama TVP w ub. roku relacjonowała misję medyczną Katarzyny Pikulskiej w Kurdystanie (screen z Twittera)

Weekendowe manipulacje serwisu Tvp.info i "Wiadomości" TVP 1 dotyczące strajku lekarzy rezydentów spotkały się z krytyką za propagandę i podłość. Jednocześnie udowodniły, że "Wiadomości" pod kierownictwem Jarosława Olechowskiego w niczym nie są lepsze niż za czasów Marzeny Paczuskiej.

W sobotę 14 października br. Tvp.info opublikował materiał „Kontrowersje wokół rezydentów. Narzekają na zarobki, jedzą kanapki z kawiorem” będący nagonką na lekarzy rezydentów, którzy protestują w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie. W artykule, bazując na niesprawdzonych informacjach z mediów społecznościowych, zarzucano młodym lekarzom hipokryzję. Zestawiono bowiem ich żądania podwyżek ze zdjęciami z zagranicznych podróży, publikowane na ich prywatnych profilach na Facebooku i Instagramie. Jednemu z rezydentów wytknięto nawet, że na zdjęciu były kanapki z kawiorem. Nagonkę na protestujących ponowiono w sobotnich „Wiadomościach” w TVP 1.

Po publikacji artykułu fala krytyki spadła na Telewizję Polską, której inne media zarzucały nierzetelność. Tvp.info w tekście przedstawiła bowiem rezydentkę Katarzynę Pikulską jako osobę, która chce podwyżkę, chociaż ma pieniądze na zagraniczne podróże. I jako przykład pokazano prywatne zdjęcia Pikulskiej m.in. z pobytu w Kurdystanie. TVP zaatakowała w materiale Katarzynę Pikulską po jej wypowiedzi: „Jeżeli nic się nie zmieni, tysiące Polaków będzie umierało przez najbliższe lata”.
Okazało się, że rezydentka owszem była w Kurdystanie, lecz nie na wakacjach, a na misji medycznej. "Coś podobnego!!! To foto Kasi Pikulskiej z Kurdystanu zostało zrobione przeze mnie w przerwie nieustannej pracy w szpitalu 50 km od Mosul!!!" - oburzył się Paweł Szczuciński, działacz humanitarny. Co więcej, wyjazd ten był relacjonowany przez TVP, która chwaliła wówczas Pikulską jako „bohaterską lekarkę”. Sprawę opisał serwis Oko.press. Na jego łamach Pikulska prosiła o zaprzestanie manipulacji i udostępniła zdjęcia z pracy na misjach w Kurdystanie i Tanzanii.

Artykuł oczerniający rezydentów był szeroko komentowany w mediach społecznościowych. Oburzeni dziennikarze pisali: „To poszukiwanie w sieci dowodów na to, że rezydenci gdzieś podróżowali jest nie tylko podłe. Jest też zwyczajnie głupie” - napisał na Twitterze Konrad Piasecki, dziennikarz Radia Zet. „Funkcjonariusze propagandy #PiS są nieustannie na posterunku. Nie mają czasu wybrać się do Tesco, by sprawdzić ceny kawioru" - ironizował Bartosz T. Wieliński z "Gazety Wyborczej".
A Kataryna dodała: „Nie mieści mi się to w głowie. Grupa Rekonstrukcyjna Dziennika Telewizyjnego przebija pierwowzór. Nie wiem jak można mieć do siebie szacunek”.  Na profilu facebookowym do sytuacji odniósł się Radosław Sikorski, były minister spraw zagranicznych. - "Propagandyści TVPiS za 20k miesięcznie wypominają lekarzom za 2k miesięcznie".

„Koledzy i koleżanki z TVP Info! Ten kawior stanie Wam w gardle” - napisał z kolei Piotr Trudnowski w serwisie Jagiellonski24.pl.

Przypomnijmy, że od września br. redakcją "Wiadomości" TVP 1 kieruje Jarosław Olechowski, który zastąpił w tej roli Marzenę Paczuską. Gdy obejmował to stanowisko, miał opinię dobrego dziennikarza. „Pracowaliśmy razem jako reporterzy, to bardzo doświadczony dziennikarz, który zna telewizję” - mówił o Olechowskim „Presserwisowi” Klaudiusz Pobudzin, szef TAI. A Tomasz Wróblewski, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, który zna Olechowskiego z "Newsweeka", tak go wspominał: - "Bardzo dobrze się zapowiadał. Podejrzewam, że zostało w nim sporo ambicji i chęci robienia dobrej pracy".

- Materiał dotyczący rezydentów jest przekroczeniem wszelkich granic. Doszli do ściany. W „Wiadomościach” nie uprawia się już dziennikarstwa, lecz propagandę. Od kiedy Marzena Paczuska przejęła redakcję, wiązanie nadziei z nowym szefostwem nie ma żadnych podstaw - mówi Kamil Dziubka, reporter polityczny Onetu.

- Formacja dziennikarska, która wyszła z mediów stricte partyjnych, od lat uprawia tandetne dziennikarstwo. Nawet gdyby chcieli to zmienić, wątpię, aby mieli do tego odpowiedni warsztat. Jeśli redaktor już nie wymaga nawet sprawdzania informacji, trudno mówić o wpadce, bo to stało się metodą. Dziennikarze telewizji publicznej nie robią materiałów dla widzów, których im ubywa, lecz dla swoich szefów – komentuje Jacek Żakowski, publicysta „Polityki”.

Telewizja Polska poinformowała, że zawiesiła dziennikarza odpowiedzialnego za materiał o rezydentach i kawiorze - więcej pod tym linkiem.

(IKO, 16.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo