Dział: TELEWIZJA

Dodano: Wrzesień 15, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Czabański: prawdopodobnie w listopadzie pierwsze spotkanie rad programowych mediów publicznych

(fot. za pexels.com)

Pierwsze spotkanie rad programowych mediów publicznych odbędzie się prawdopodobnie w listopadzie – poinformował PAP przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański. Podczas spotkania – dodał - miałyby one przedstawić swoją wizję misji publicznej w mediach.

W czwartek po południu odbyło się posiedzenie Rady Mediów Narodowych. Po jego zakończeniu Czabański poinformował PAP, że najważniejszą kwestią w sensie merytorycznym jaką się zajmowano była "koncepcja spotkań rad programowych mediów publicznych".

"Wstępnie planujemy, by takie spotkania odbywały się dwa razy do roku lub przynajmniej raz na rok. Pierwsze takie spotkanie odbędzie się na jesieni tego roku, prawdopodobnie w listopadzie" - powiedział.

Zaznaczył jednocześnie, że Rada nie zdecydowała jeszcze jaka będzie forma i przebieg tego spotkania. "Decyzje formalne będziemy podejmować na następnym posiedzeniu Rady za dwa tygodnie. Wśród członków RMN jest jednak w zasadzie zgoda, by takie spotkania rad się odbywały" - mówił.

Czabański poinformował też, że tematem pierwszego z planowanych spotkań będzie to, jak "rady programowe widzą misję (publiczną - PAP), jej wykonywane przez media publiczne oraz jakie widzą przeszkody w wykonywaniu tej misji".

Dopytywany skąd pomysł, aby takie spotkania organizować, szef RMN powiedział, że nie wynika to z tego, "że coś się źle dzieje". "Zarówno moim zdaniem jak i zdaniem pozostałych członków RMN, rady programowe są niedowartościowane w mediach publicznych. Często zarządy traktują je jako niepotrzebne ciało wynikające z ustawy; znoszą je jak zło konieczne" – mówił. "My chcemy dowartościować te rady, ich opinia na temat wykonywania misji publicznej jest opinią bardzo wiarygodną. Chcemy też wzmocnić poprzez te spotkania rolę rad programowych" – dodał.

(PAP, 15.09.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Wrzesień 17, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Niewiele osób wytrwało do końca benefisu Jana Pietrzaka w Opolu

Frekwencjcja na koncercie była obiektem żartów w mediach społecznościowych (fot. screen z Twittera)

Do końca koncertu Jana Pietrzaka na Festiwalu w Opolu zostało na widowni jedynie ok. 200 osób, szybciej wyszedł m.in. prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski - pisze "Gazeta Wyborcza Opole".

Jak pisze "GW" podczas benefisu Pietrzaka wyszła duża część widowni, poza Kurskim też Michał Siek, opolski kurator oświaty. Pietrzak zapowiadał kolejnych wykonawców, opisywał swoją karierę, na końcu sam zaśpiewał. Komentował też ze sceny wydarzenia polityczne - krytykował manewry Zapad na Białorusi, brak pomnika Bitwy Warszawskiej w Warszawie, opozycję.
Również internauci w mediach społecznościowych publikowali zdjęcia i filmy pokazujące puste ławki podczas koncertu Pietrzaka. Niektórzy zwracali uwagę, że na frekwencję mógł mieć wpływ padający deszcz. "Jan Pietrzak i jego twórczość nie zasłużyli na tak smutne wieńczenie kariery" - pisał Konrad Piasecki, dziennikarz Radia Zet na Twitterze. "Pusta widownia, bogoojczyźniany patos, garstka oportunistów, echa minionej świetności. Tak dawny młody moczarowiec Pietrzak wstał z kolan" - pisał Przemysław Szubartowicz, szef Wiadomo.co.

(JM, 17.09.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo