Dział: TELEWIZJA

Dodano: Sierpień 08, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Nowe "taśmy prawdy" TVP Info nie zainteresowały większości mediów

(fot. pixabay.com)

Większość mediów nie zainteresowała się nowymi nagraniami rozmów podsłuchanych w restauracji Sowa i Przyjaciele, które emituje TVP Info. Zdaniem dziennikarzy nie ma w nich sensacyjnych wątków.

TVP Info nagrania emituje od 6 sierpnia br. Słychać na nich rozmowę byłego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego i ówczesnego prezesa PKN Orlen Jacka Krawca. Stacja informuje, że nagranie pochodzi z lutego 2014 roku. W materiałach prezentowanych w TVP Info eksponowana jest wypowiedź Sikorskiego o obecnym przewodniczącym Platformy Obywatelskiej Grzegorzu Schetynie, który według Sikorskiego „ma knajacki styl lwowskiego żulika”.  Natomiast 7 sierpnia br. serwis Tvp.info zasugerował, że podczas rozmowy o rafinerii w Możejkach "Radosław Sikorski chciał wejścia do rafinerii Igora Sieczyna - człowieka Putina i FSB".

- To żywy społecznie temat. Zajmujemy się nim często, ponieważ widzowie tego chcą. Dowód? Rosną nam wskaźniki oglądalności - uważa Klaudiusz Pobudzin, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.

Nowe nagrania pochodzące z podsłuchów nie wzbudziły jednak dużego zainteresowania innych mediów. Zajmowały się nimi głównie internetowe serwisy prawicowe. - Temat  jest ważny, nośny społecznie, a obowiązkiem dziennikarzy jest informowanie o takich sprawach - mówi Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Tygodnika do Rzeczy". - Jednak informacje zawarte w wypowiedziach Sikorskiego i Krawca mają charakter historyczny. Nie sądzę, że ktoś zechce dziś prowadzić śledztwo dziennikarskie na przykład w sprawie rafinerii w Możejkach - dodaje Lisicki.

Sprawa taśm ujawnionych przez TVP Info nie pojawiła się w serwisach informacyjnych RMF FM. - Nie wiemy, czy taśmy są autentyczne, a jeśli nawet, to ich zawartość merytoryczna jest żadna. Nie mamy zwyczaju zajmować się prywatnymi rozmowami dwóch panów - tłumaczy Marek Balawajder, dyrektor informacji RMF FM.  

Jarosław Gugała, prowadzący "Wydarzenia" Polsatu, krytykuje TVP Info za ujawnianie nowych nagrań. - Nie można na podstawie podsłuchanych prywatnych rozmów opisywać rzeczywistości. Ta sprawa przestała interesować nawet dziennikarzy - zauważa Gugała.


(EMKA, 08.08.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Sierpień 08, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"Wiadomości" tracą już widzów dobrej zmiany. Paczuska na urlopie

W lipcu widownia "Wiadomości" TVP 1 spadła poniżej 2 mln osób (screen Wiadomosci.tvp.pl)

Szefowa "Wiadomości" TVP 1 Marzena Paczuska poszła na dwutygodniowy urlop. Na korytarzach Telewizji Polskiej pojawiły się spekulacje, że jest to odpoczynek przymusowy i może już z niego nie wrócić na swoje stanowisko, bo najnowsze wyniki oglądalności są fatalne. Tegoroczne spadki liczby widzów pokazują, że "Wiadomości" tracą już nawet tych widzów, którzy "dobrą zmianę" w telewizji publicznej wcześniej akceptowali. W lipcu widownia "Wiadomości" TVP 1 spadła poniżej 2 mln osób. 

Odpływ części widowni "Wiadomości" w ub.r. wywołały zmiany, jakie pod wodzą Jacka Kurskiego wprowadzono w telewizji narodowej. W lipcu rok temu średnia widownia "Wiadomości" wyniosła więc 2,36 mln widzów, podczas gdy przed zmianami, czyli w lipcu 2015 roku - 2,58 mln widzów. Jednak w tym roku dane z lipca są dla "Wiadomości" jeszcze gorsze: rok do roku straciły bowiem aż 416,7 tys. widzów. To oznacza, że główny serwis informacyjny TVP stracił prawie jedną piątą widzów, którzy go akceptowali jeszcze przed rokiem.

Co ciekawe, podobnie traci "Teleexpress": w lipcu tego roku 354,9 tys. widzów w porównaniu z lipcem ub.r., kiedy też już miał nowe kierownictwo (Dane: Nielsen Audience Measurement).

– "Wiadomości" to program, w którym pojawiają się, choć nie we wszystkich materiałach, złośliwe, tendencyjne, a niektórzy mówią wręcz propagandowe komentarze. Taki program może wywołać poczucie jednostronności nawet u tych, którzy wcześniej go akceptowali – zauważa prof. Jacek Dąbała, medioznawca z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Prof. Krystyna Doktorowicz, medioznawca z Uniwersytetu Śląskiego, zwraca uwagę, że wśród wyborców PiS było wiele osób, które nie są ortodoksyjnymi zwolennikami tej partii. – Twardy elektorat będzie zawsze "za", ale ten płynny elektorat widzi, że TVP jest coraz bardziej nieobiektywna i coraz bardziej zainteresowana jednowymiarowym przedstawianiem rzeczywistości. Ci widzowie, którzy sięgają też po inne media, dostrzegają pogorszenie standardów informacyjnych TVP – uważa prof. Doktorowicz. 

Bartosza Węglarczyka, dyrektora programowego Onet.pl, spadek oglądalności "Wiadomości" nie dziwi. - Jak telewizja jest źle robiona, zawsze będzie gorzej oglądana. Cała reszta, czyli obudowa ideologiczna, jest rzeczą drugorzędną. Gdyby było to dobrze robione, przynajmniej zwolennicy dobrej zmiany śledziliby ten program - uważa Węglarczyk.

Marzena Paczuska potwierdziła na Twitterze, że jest na urlopie. Do wpisu dołączyła zdjęcie skalistego wybrzeża. Internauci szybko ustalili, że zdjęcie zostało zrobione w 2007 roku. Jako pierwszy o jej nieobecności napisał serwis Wirtualnemedia.pl

(KOZ, 08.08.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo