Temat: prasa

Dział: PRASA

Dodano: Lipiec 17, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Ambasada Turcji świętowała "uratowanie demokracji" na łamach polskiej prasy

Ogłoszenie ambasady Turcji w "DGP" z wydania 14-16 lipca br.(fot. JOK)

W weekendowym wydaniu (14-16 lipca br.) "Dziennika Gazety Prawnej" (Infor Biznes) ukazało się ogłoszenie ambasady Turcji. Upamiętniało ono "zwycięstwo nad próbą przewrotu" 15 lipca 2016 roku. 

Krzysztof Jedlak, redaktor naczelny "DGP", mówi, że rozumie zdziwienie czytelników. Ogłoszenie ukazało się także w niektórych wydaniach "Gazety Wyborczej" (Agora). Jak dowiedział się "Presserwis", wydawca odmówił ambasadzie, ale "zawinił ludzki błąd". Reklama znalazła się także w piątkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

"Naród turecki odniósł zwycięstwo nad próbą przewrotu i uratował demokrację" - tak brzmi fragment ogłoszenia ambasady Turcji, opublikowanego w weekendowym wydaniu "DGP" i niektórych wydaniach "GW", np. w Olsztynie (nie było go np. w "Gazecie Stołecznej").

Według ambasady śledztwo ujawniło, że "zamach został zaplanowany i przeprowadzony przez wywodzących się z szeregów armii i służb bezpieczeństwa zwolenników Fethullaha Gulena". W ogłoszeniu podano, że w wyniku wydarzeń śmierć poniosło 250 osób, a 2193 zostały ranne. Nie ma jednak informacji o sytuacji dziennikarzy w Turcji. Tymczasem rząd zamknął 149 stacji telewizyjnych i gazet. W aresztach jest 234 tureckich dziennikarzy – podał w lipcu br. portal Turkey Purge, założony przez niezależnych tureckich dziennikarzy.

Marcelina Szumer, dziennikarka specjalizująca się w sprawach Turcji, która była tam w trakcie zeszłorocznych wydarzeń i relacjonowała je dla "Tygodnika Powszechnego", komentuje: - Takie same patetyczne odezwy regularnie pojawiają się w tureckich mediach: gazetach, telewizjach, a nawet na plakatach. Faktycznie był pucz, zginęli ludzie, a Turcy wyszli na ulice i ramię w ramię stanęli naprzeciwko czołgów.

Organizacja Fethullaha Gulena – tureckiego duchownego przebywającego na stałe w USA - rzeczywiście zdołała przez lata zbudować potężne wpływy, istne państwo w państwie - stwierdza Marcelina Szumer. - Problem w tym, że sposób, w jaki Turcja poradziła sobie z puczystami, budzi wątpliwości całego świata – dodaje.
Z kolei Thomas Orchowski, dziennikarz z Tok FM, komentuje: "Mam nadzieję, że jest to pomyłka wydawnicza, bo to ogłoszenie nie powinno tam się znaleźć. Zważywszy na to, co dzieje się z dziennikarzami w Turcji, mamy obowiązek być z nimi solidarni. Taka publikacja nie jest wyrazem solidarności". 

Krzysztof Jedlak, redaktor naczelny "DGP", tłumaczy, że redakcja była skoncentrowana na treściach redakcyjnych. Zwłaszcza że bardzo dużo działo się w Sejmie.  - Chodzi o jedną z takich reklam, w przypadku której materiał pojawia się dosłownie w ostatniej chwili. Czyli takich, które stają się widoczne tuż przed zesłaniem gazety do druku. Poprosiłem już biuro reklamy o zweryfikowanie harmonogramu pracy w tego rodzaju sytuacjach, także po to, by mieć czas na chwilę refleksji i by w szczególnych przypadkach była możliwość skonsultowania materiału z kierownictwem redakcji - mówi naczelny "DGP". - Oczywiście wydawca nie odpowiada za treść reklam i nie może w nią ingerować, ale doskonale rozumiemy czytelników, którzy mogą być zaskoczeni, że w ogóle taki przekaz reklamowy się pojawił. Nawet, jeśli jest tożsamy z do znudzenia powtarzanym od dawna oficjalnym, wręcz urzędowym przekazem reklamodawcy – komentuje Krzysztof Jedlak.

Z kolei Nina Graboś, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Agorze, poinformowała "Presserwis": – Podjęliśmy decyzję, żeby nie publikować tego ogłoszenia. Znalazło się ono na łamach kilku wydań lokalnych przez błąd ludzki. W poniedziałkowym wydaniu "Gazety Wyborczej" (17 lipca br.) redakcja odniesie się do tej sytuacji.

(JOK, 17.07.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Temat: prasa

Dział: REKLAMA

Dodano: Styczeń 19, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

ORLEN wystartował z nową platformą marketingową

(fot. materiały prasowe)

PKN ORLEN uruchomił nową platformę marketingową, która umożliwi uspójnienie komunikacji wszystkich marek Koncernu.

Obok aspektów wizerunkowych, narzędzie ma efektywnie wspierać cele biznesowe w zakresie dotarcia do klienta, czy promocji produktów i usług dostępnych w sieci ORLEN. - Koncepcja nowego modelu komunikacji  wynika z obserwacji, że w dzisiejszych czasach konsumenci najbardziej cenią sobie czas i wygodę. PKN ORLEN wychodząc naprzeciw tym potrzebom, wdraża szereg pomysłów i innowacyjnych rozwiązań w zakresie funkcjonowania stacji paliw, aby zapewnić klientom możliwie kompleksową obsługę - mówi Rafał Pasieka, dyrektor wykonawczy ds. marketingu. - Już teraz na stacjach można nie tylko zatankować samochód, ale zjeść zdrowy, przygotowany na miejscu posiłek, czy wypożyczyć auto. To wymaga nowoczesnego podejścia do komunikacji i nasza platforma doskonale wpisuje się w bieżące trendy – dodaje Pasieka.

Platforma utrzymana jest w duchu komunikacji opartej na relacjach „human to human” (H2H). Zaprojektowana została w sposób angażujący klientów, oparty o aspekty emocjonalne. Jej strategicznym celem w dłuższej perspektywie jest transformacja marki ORLEN w markę pożądaną przez Klientów – lovebrand oraz promocja produktów i usług, oferowanych przez Koncern.

Pierwszym etapem wdrożenia platformy jest wizerunkowa kampania reklamowa pod hasłem „Kierunek ORLEN”, w której kluczowym narzędziem jest marketing narracyjny. Zbudowana została ona wokół historii różnych bohaterów w momencie zaistnienia konkretnej potrzeby - pozornie nie związanej ze stacją paliw. Waga takich, mniej lub bardziej wyszukanych zachcianek zostaje humorystycznie wyolbrzymiona adekwatnym i odpowiednio zaintonowanym komentarzem lektora. Okazuje się, że wszyscy bohaterowie kierują się na stację ORLEN, która jest w stanie odpowiedzieć nawet na najbardziej zaskakujące oczekiwania klientów.

Koncepcja artystyczna kampanii zakłada opieranie się na kontrastach uzyskanych dzięki właściwym technikom filmowania,  z nieco zdystansowaną humorystyczną narracją. Głosu do kampanii użyczył Piotr Machalica, w wypowiadanych przez niego słowach słychać pogodne, ciepłe nastawienie do ludzi i ich codziennych życiowych spraw.

Wykorzystana muzyka - utwór Cold Little Heart - którego autorem jest Michael Kiwanuka, ma wzbudzać pozytywne emocje, które mogą przełożyć się na postrzeganie poszczególnych marek.

W ramach nowego modelu komunikacji, zaplanowana została szerokozasięgowa, ogólnopolska kampania reklamowa 360 stopni, obejmująca kampanię telewizyjną (spoty 45 i 30 sek.), przekaz w radio, prasie, Internecie, na tablicach  outdoorowych oraz w kinie. Dodatkowo wykorzystane zostaną media własne, kanały social mediowe, a także eventy organizowane przez PKN ORLEN.

Press

Za przygotowanie kampanii odpowiedzialny był Obszar Marketingu PKN ORLEN, agencja Publicis oraz dom mediowy Mullen Lowe Media Hub. Spot wyreżyserowany przez Sebastiana Pańczyka wyprodukował dom produkcyjny Dobro.

(Artykuł sponsorowany)

Więcej na: dlakierowcow.orlen.pl/kierunekorlen

(19.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo