Temat: prasa

Dział: REKLAMA

Dodano: Czerwiec 21, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Zmarł Marek Janicki, założyciel i wieloletni szef agencji McCann, ojciec polskiej reklamy

Marek Janicki był żywym pomnikiem polskiej reklamy (fot. materiały prasowe McCann)

W środę 21 czerwca br. zmarł Marek Janicki, ikona polskiej reklamy, założyciel i wieloletni szef agencji McCann.

Marek Janicki z branżą reklamową pożegnał się ponad siedem lat temu. W marcu 2010 roku z powodów zdrowotnych zrezygnował z funkcji prezesa McCann (wówczas były to agencje McCann Erickson Polska i McCann Worldgroup, za obydwie Janicki odpowiadał). Prezesem McCanna był przez 20 lat, od 1990 roku. Przygodę z reklamą zaczynał jednak wcześniej, od ITI Video Service, agencji należącej do Jana Wejcherta i Mariusza Waltera.
- Czuję się, jakbym stracił ojca - mówi Wojciech Dagiel, partner w agencji Lvov, który przez wiele lat pracował w kreacji agencji McCann. - Nauczył mnie wszystkiego, co w branży reklamowej jest ważne. Wpoił mi wartości, których staram się przestrzegać. Do dziś, choć już tyle lat minęło od czasu, jak nie pracuję pod jego skrzydłami, zdarza mi się zastanawiać, co on by zrobił w danej sytuacji.
- W Polsce nie było kiedyś szkół reklamy, uczyliśmy się od takich osób jak on: jak być szefem, jak rozumieć reklamę. Bardzo wiele osób bardzo dużo mu zawdzięcza - mówi Tomasz Hilt, były CEO Leo Burnett Group Poland, dyrektor zarządzający i członek zarządu ICP Group SA. - Pracowałem w McCannie dopiero niespełna rok, Marek powierzył mi prowadzenie przetargu, pierwszego w moim życiu. Przetarg przegraliśmy, a ja kompletnie się załamałem. Powiedział mi, że to była jego wina, bo ja byłem zwyczajnie niegotowy na takie zadanie. Po wszystkim zaprosił mnie, nieopierzonego młodzika, na piwo. Bardzo był dla mnie ważny. Żałuję, że nigdy mu tego nie powiedziałem - wspomina Hilt.
Marek Janicki był twórcą branży w postkomunistycznej Polsce. - Nie tylko zarządzał jedną z największych w latach 90. agencją na rynku, ale też tworzył SAR, dbał o jakość i etykę naszej pracy - mówi Paweł Kastory, prezes DDB Group. - Wiem po sobie, że nie wahał się promować swoich konkurentów, jeśli uznawał ich za profesjonalistów - dodaje Kastory.
Marek Gargała, prezes Publicis, nie ma wątpliwości, że Marek Janicki był prawdziwą ikoną polskiej reklamy, punktem odniesienia dla już dwóch pokoleń pracujących w branży. - Pomnik, tak o nim myślę - mówi Gargała.

(AMS, 21.06.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: prasa

Dział: REKLAMA

Dodano: Czerwiec 22, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Agencje Publicis Groupe wycofują się z rywalizacji - to cios dla organizatorów konkursów

Publicis Groupe na rok, licząc od lipca br., wycofuje się ze wszystkich konkursów reklamowych. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze mają być wykorzystane do budowy platformy, która pozwoli na zagospodarowanie całej kreacji grupy.

Platforma o nazwie Marcel ma wykorzystywać sztuczną inteligencję i tzw. machine learning. Jej celem będzie wykorzystywanie wszystkich kreatywnych talentów grupy do wszystkich realizowanych przez nią projektów. "Każdy zapoczątkowany projekt będzie w miarę potrzeb mógł skorzystać z naszych talentów z grupy, bez względu na to, gdzie się one znajdują" -  zapewnia na filmie wysłanym do menedżerów Publicisu Arthur Sadoun, CEO Publicis Groupe. "Zmienimy sposób, w jaki pracujemy, i w jaki pracuje cała branża" - deklaruje Sadoun.
Dokładny sposób funkcjonowania Marcela nie jest jeszcze znany, nie jest także jasne, czy Marcel już istnieje. Oficjalnie ma być zaprezentowany w czerwcu 2018 roku.
Arthur Sadoun zaleca wszystkim spółkom z Grupy Publicis, by przez rok nie zgłaszały swoich prac na żadne konkursy reklamowe czy targi branżowe. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze mają zostać wykorzystane do sfinansowania Marcela.
 - Brak Publicis Groupe na konkursach branżowych to będzie spory problem dla ich organizatorów - przyznaje Paweł Tyszkiewicz, pełnomocnik zarządu SKM SAR, organizator konkursów KTR, Effie i Innovation Award. - Nie do końca jest jasne jak długo zakaz ma obowiązywać. Jedne źródła mówią, że rok licząc od lipca 2017, inne, że tylko w tym. Jeśli tylko do końca 2017 roku, to zakaz ten mocno w konkursy nie uderzy, bo tegoroczne edycje mamy już praktycznie pozamykane. Ale jeśli ma trwać rok, to odczujemy to dość mocno, bo w Grupie Publicis jest dużo spółek, a każda z nich brała udział w konkursach.
Dla przykładu Saatchi & Saatchi, która została Agencją Roku 2017 KTR, zgłosiła do tego konkursu w br. 116 prac (w sumie oceniano w nim 1210 prac).
- Trudno będzie celebrować święto kreatywności i nie móc pokazać prac z agencji Publicisu. Jednocześnie współczuję wszystkim kreatywnym, którzy ciężko pracują pod presją i zasługują na uznanie. Mamy nadzieję, że to tylko tymczasowa decyzja - komentuje Mark Tungate, editorial director Epica Awards. 
Sebastian Hejnowski, CEO MSLGroup na region Europy Środkowej i Wschodniej, uważa, że decyzja Grupy Publicis odbije się na kondycji konkursów reklamowych, polskich i zagranicznych. - Jako grupa byliśmy obecni we wszystkich polskich konkursach. Byliśmy też głównym partnerem festiwalu Golden Drum. Teraz wszyscy będą sobie musieli radzić bez nas - mówi Hejnowski. Zapewnia, że rok bez nagród agencjom z jego grupy nie zaszkodzi.
- Marcel to startowa decyzja nowego szefa. Dwanaście miesięcy minie szybciej niż się teraz wszystkim wydaje, a przerwę prawdopodobnie najbardziej odczują organizatorzy festiwali - jest przekonany Marek Gargała, prezes agencji Publicis.

(AMS, 22.06.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo