Temat: telewizja

Dział: PRASA

Dodano: Wrzesień 16, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Agora przygotowuje się do zwolnień w pionie "Gazety Wyborczej"

Redakcja "Gazety Wyborczej" (fot. Wojciech Artyniew)

W ubiegłym tygodniu na spotkaniu wydawców regionalnych "Gazety Wyborczej" (Agora SA) omawiano sytuację wydań lokalnych. Po tym spotkaniu szef pionu "GW" Wojciech Świerczyński miał rekomendować zarządowi spółki ograniczenie liczby wydań lokalnych. - Transformacja modelu biznesowego naszej działalności prasowej jest jednym z priorytetów strategicznych spółki - przyznaje Nina Graboś, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Agory SA. Nie obędzie się bez zwolnień.

W listopadzie br. mija rok od likwidacji sobotnich wydań lokalnych „Gazety Wyborczej” w 10 miastach. Nie ukazują się one w Białymstoku, Bydgoszczy, Częstochowie, Kielcach, Olsztynie, Opolu, Płocku, Radomiu, Rzeszowie i Toruniu. Teraz w Agorze pojawił się plan, aby w tych miastach zlikwidować jeszcze jedno wydanie, a może nawet dwa. Ruch taki miałby wzmocnić wydanie piątkowe. Plany te zostały już przedstawione redakcjom niektórych oddziałów. Nie ma w nich mowy o zupełnej likwidacji oddziałów regionalnych "GW". Mają one pracować głównie dla internetu. W spółce do końca br. zostanie przeprowadzona redukcja zatrudnienia (w planach jest zmniejszenie kosztów pracowniczych nawet o kilkanaście procent). Trwają analizy, czy opłacają się Agorze zwolnienia grupowe. Na koniec czerwca br. zatrudnienie w grupie wyniosło 3007 etatów i zmniejszyło się o 26 etatów w porównaniu z końcem czerwca 2015 roku (głównie z powodu niższego zatrudnienia w segmentach prasy i druku).
Według nieoficjalnych informacji, do których dotarł "Presserwis", spółka chce ograniczyć koszty wydawnicze, ale nie zamierza likwidować struktur, liczy bowiem na powrót lepszej koniunktury dla "GW" i coraz wyższe wpływy z działalności cyfrowej, także na lokalnych rynkach.
W planach jest także wzmocnienie wydania poniedziałkowego "Wyborczej". Ma być w nim więcej tekstów o biznesie i gospodarce, co ma zwiększyć zainteresowanie czytelników i reklamodawców, głównie z sektora prywatnego. Według naszych informacji rozważane jest także przeniesienie "Dużego Formatu" z czwartku na inny dzień wydawniczy.
- Analizujemy wiele pomysłów, które będą jeszcze lepiej odpowiadały na potrzeby i zwyczaje czytelnicze naszych odbiorców oraz pozwolą nam zmierzyć się z kolejnymi wyzwaniami rynkowymi. Jednak żaden z nich nie zakłada rezygnacji z codziennych wydań lokalnych - zapewnia Nina Graboś, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Agory SA. - Obecność na rynkach lokalnych oraz sprawy lokalne, które dotyczą naszych czytelników, zawsze były dla nas ważne i tak jest nadal - zapewnia Graboś.
Według danych ZDKP najlepiej sprzedaje się wydanie piątkowe i sobotnie "GW". W pierwszym półroczu br. średnia sprzedaż ogółem tych wydań wyniosła odpowiednio 213 tys. egz. i 176,2 tys. egz. Najsłabiej dziennik sprzedaje się we wtorki (118,4 tys. egz.) i środy (118,8 tys. egz.). W porównaniu z pierwszym półroczem br. najgłębsze spadki sprzedaży "GW" zanotowała w przypadku wydania czwartkowego - o 14,8 proc., do 121,4 tys. egz. i poniedziałkowego - o 11,3 proc., do 130,1 tys. egz.
Według raportu giełdowego Agory przychody ze sprzedaży "GW" (w tym z prenumeraty cyfrowej) wyniosły w pierwszym półroczu br. 51,7 mln zł i były niższe o 4,4 proc. w porównaniu z pierwszym półroczem ub.r. Natomiast sprzedaż reklam w "GW" przyniosła 41,2 mln zł (spadek o 21,4 proc.).


(RG, GK, 16.09.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: programy telewizyjne

Dział: PRASA

Dodano: Wrzesień 16, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Prezes PAP: Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego nie została zlikwidowana

Poprzednia edycja Nagrody PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego została ogłoszona już w lipcu

Prezes Polskiej Agencji Prasowej zaprzecza doniesieniom mediów, że nie będzie już nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.

"Dowiedziałam się w jakiejś takiej luźnej rozmowie z dwóch źródeł niezależnych od siebie i oboje powiedzieli to samo, że nowy prezes wypowiedział się, że w tym roku nagrody nie będzie, ale nie tłumacząc czy będzie na przyszłość, ani też dlaczego nie będzie" - powiedziała TVN24 Alicja Kapuścińska, wdowa po dziennikarzu. Dodała, że prezes "użył takiego krzywdzącego określenia: >>Kapuściński komuch, nie będziemy robić jego nagrody<<".

- Nagroda nie została zlikwidowana. Zarząd PAP nie zajmował się w ogóle tą kwestią. Doniesienia niektórych mediów na ten temat nie opierają się na faktach, lecz są po prostu zwykłymi plotkami. Będziemy żądać od nich sprostowań - informuje Press.pl  Artur Dmochowski, który jest prezesem PAP od maja 2016 roku.

W ub.r. konkurs został ogłoszony już w lipcu, a pierwszy termin zgłoszeń upływał 30 września.

W ostatniej, piątej edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego przyznawanej autorom najbardziej rzetelnych, obiektywnych i poprawnych warsztatowo tekstów, audycji, materiałów wideo oraz fotografii wygrali: Justyna Kopińska, Endy Gęsina-Torres, Dariusz Rosiak i Andrzej Bogacz. Podczas gali (3 grudnia 2015 roku) w Łazienkach Królewskich w Warszawie wystąpił jako wiceminister kultury Jacek Kurski. "Jestem tu po to, aby złożyć hołd pomysłowi, żeby uhonorowywać ten najszlachetniejszy gatunek literacki, jakim jest reportaż, który uważam za najbardziej prawdziwy, pierwotny i esencjonalny rodzaj dziennikarstwa" - mówił wówczas Kurski.

(16.09.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo