Temat: etyka mediów

Dział: OPINIE

Dodano: Czerwiec 05, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Nie widzę szansy, by Koduj24.pl było czymś więcej niż medium partyjnym

Rafał Betlejewski (fot. materiały prasowe TTV)

Dziwię się Magdzie Jethon, że zdecydowała się na firmowanie nazwiskiem mediów partyjnych KOD. Mateusz Kijowski sygnalizował mi ochotę stworzenia mediów KOD-u już w marcu. Spotkaliśmy się, aby pogadać o ewentualnej współpracy Medium#Publicznego z KOD-em. Spotkaliśmy się dwukrotnie, ale nie zdecydowaliśmy się na współpracę. Dlaczego?

Propozycja by podłączyć się pod KOD była dla Medium#Publicznego bardzo atrakcyjna - KOD to w końcu wielki ruch społeczny, energia tłumu, dostęp do finansowania, co dla tworzącego się medium może być kluczowe. Ale połączenie się z ruchem tak mocno naładowanym ideologią polityczną po prostu kasuje naszą wiarygodność i nie pozwoli nam zachować obiektywizmu. Pytałem Mateusza wprost, jak chce uniknąć stworzenia mediów partyjnych, ale nie potrafił przedstawić konkretnej wizji. On nie jest dziennikarzem.

Czy na łamach Koduj24.pl można będzie przeprowadzić krytykę KOD-u lub ujawnić jakieś nieprawidłowości z nim związane? Czy będzie można pisać pozytywnie o innym kandydacie na prezydenta niż Mateusz Kijowski? Już wczoraj na antenie Radia Medium#Publiczne rzeczniczka KOD-u oświadczyła, że Kijowski byłby świetnym kandydatem na prezydenta. Czy rzeczniczka KOD-u zniesie krytykę tej kandydatury na stronie Koduj24.pl?

Wystarczy przeczytać rozmowę Magdy Jethon z Karolem Modzelewskim, która pojawiła się na inaugurację portalu. Niestety potwierdza ona smutne przewidywania. Jednostronne opinie rysujące KOD jako „obywatelski opór wobec państwa policyjnego” raczej nie zapowiadają obiektywizmu dziennikarskiego i otwartości na dialog.

Polskie dziennikarstwo i media są w kryzysie - wszyscy to wiemy. Kryzys ten polega przede wszystkim na utracie wiarygodności. Media publiczne zostały przejęte przez partię rządzącą, a pozostałe media są całkowicie spolaryzowane na prawą i lewą stronę. Osoba myśląca, która nie chce dogmatycznie popierać jednej z opcji, a opowiada się po prostu za odpowiedzialnością społeczną jest w Polsce w kłopocie. Komu wierzyć, co czytać?

Mateusza Kijowskiego osobiście bardzo lubię i życzę mu powodzenia w walce politycznej. Ma do tego prawo, jak każdy obywatel. Ale polecałbym mu zastanowić się, czy dobrze robi, że otwiera KOD-owskie media. Wiem, że ma dobre intencje, ale czy nie przyczynia się w ten sposób do dalszej demoralizacji środowiska dziennikarskiego w Polsce? Wielu dziennikarzy nie będzie miało wyboru, jak tylko pójść do jego partyjnej gazety wyzbywając się koniecznej dla tego zawodu niezależności. Wszyscy mamy kredyty i z czegoś trzeba żyć. Zupełnie niechcący Koduj24.pl może wielu dziennikarzom wyrządzić tę samą krzywdę, co prawicowym dziennikarzom wyrządziło "wSieci" i Radio Maryja.

Rafał Betlejewski

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Temat: internet

Dział: OPINIE

Dodano: Czerwiec 05, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Start Koduj24.pl jest beznadziejny, ale nie wszystko stracone

Tomasz Machała (fot. Wojciech Artyniew)

Serwisu Koduj24.pl nie należy traktować, jak zwykłego medium internetowego. Nie jest to serwis informacyjny ale polityczny biuletyn. Materiałem porównawczym jest więc wPolityce.pl albo Niezależna.pl, a nie TOP10 Megapanelu w kategorii Informacje.

Biuletynowi można wiele wybaczyć – formę fanzinu, niedoróbki na każdym poziomie. Niestety nie można wybaczyć wszystkiego. Koduj24.pl jest na razie bardzo słabo zrobionym politycznym serwisem. Wygląda jak z lat 90-tych ubiegłego wieku, więc największe szanse ma wśród użytkowników, których młodość przypadała na te właśnie lata. Już na starcie odrzuca młodych.

Koduj24.pl nie istnieje na Facebooku, nie ma też go na Twitterze. Na Snapchata nie zaglądałem, ale przewiduję że znam odpowiedź.

Tytuły są fatalne: ”Wywiad z prof. Karolem Modzelewskim”, ”Kiedy przestajemy być wolni”. Rozumiem, że redaktor naczelna nie lubi clickbaitu, ale mogłaby nieco ulec pogoni za klikalnością. Tytuły Koduj24.pl mogą rywalizować w braku atrakcyjności z tymi na stronie Trybunału Konstytucyjnego. Ale tu jest medium, a tam instytucja.
Biuletyny polityczne kojarzą mi się z miejscami, które wielką literą wzywają do czegoś. Wpolityce.pl robiło to zawsze dobrze. Gdzie są wielkie litery Koduj24.pl? Gdzie są wezwania, protesty, pobudzające fanów sondy, aktywizujące do ruchu felietony? Naprawdę nie trzeba mieć budżetu, żeby na start kilka takich materiałów zebrać.

Zawsze uważałem, że choć start ma się tylko jeden, to ważniejsza jest codzienna poprawa od dnia debiutu. Start Koduj24.pl jest beznadziejny, ale nie wszystko stracone. Codziennie jest nowa szansa, by zrobić świetny, pulsujący energią i dialogiem serwis na miarę tych setek tysięcy osób wspierających KOD. Ambicją KOD-u powinno być zrobić dla nich medium, które będzie najlepszym politycznym biuletynem w Unii Europejskiej, skoro sytuacja Polski w tej akurat chwili jest absolutnie wyjątkowa w Unii Europejskiej.

Tomasz Machała (redaktor naczelny NaTaemat.pl, 05.06.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo