Temat: radio

Dział: OPINIE

Dodano: Czerwiec 01, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Korespondent Czeskiego Radia pisze do Polskiego Radia w sprawie Tomasza Zimocha

Korespondent Radia Czechy pisze do Polskiego Radia w sprawie Tomasza Zimocha: "Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że będę musiał bronić dziennikarza z Polski ukaranego za wyrażanie własnych poglądów".

Szanowna Pani Dyrektor, szanowna Komisjo Etyki, dzień dobry.

Nazywam się Petr Vavrouška, jestem korespondentem zagranicznym Czeskiego Radia, przez pięć lat pracowałem w Polsce. Piszę do Państwa w związku ze sprawą Tomasza Zimocha, reportera sportowego ukaranego za wyrażanie swoich poglądów w mediach. Uważam, że jest to bardzo zła decyzja.

Pan Zimoch jest wyjątkowym komentatorem. Sposób, w jaki komentuje wydarzenia sportowe jest absolutnie niepowtarzalny. Jest to teatr słowa i emocji. Jego zwolnienie byłoby dla mnie zrozumiałe, gdyby źle wykonywał swoją pracę lub w poważny sposób naruszył etykę dziennikarską. Ale on tylko wyraził swoje zdanie na temat sytuacji politycznej w Polsce. Skomentował to, co dzieje się w mediach publicznych. Czy nie ma prawa tego robić? Może komentować wyłącznie wydarzenia sportowe, a nie to, co dzieje się w jego własnym kraju? Zupełnie niezrozumiałe jest też stawianie mu zarzutów o jednostronność. Bezstronny może być dziennikarz pisząc reportaż, relacjonując wydarzenia lub je komentując. Ale jak może być bezstronny udzielając wywiadu? Przecież odpowiedzi w wywiadzie są zawsze subiektywne. Na tym polega istota tego gatunku dziennikarskiego.

Czeskie Radio, a mam nadzieję, że Polskie Radio również, chce mieć najlepszych dziennikarzy, którzy są dla swoich słuchaczy autorytetami. Nie tylko osobami przekazującymi informacje czy relacjonującymi wydarzenia, ale również osobami będącymi wyraźnymi indywidualnościami. A jeżeli mi osobiście nie podoba się coś w moim kraju, to mam pełne prawo o tym mówić i wyrażać swoje krytyczne poglądy. Czy komentator sportowy Tomasz Zimoch relacjonujący mecz piłki nożnej będzie dla słuchaczy Polskiego Radia mniej wiarygodny tylko dlatego, że broni polskiego Trybunału Konstytucyjnego? Że broni najistotniejszej sprawy dotyczącej mediów publicznych, którą jest niezależność od polityków. Raczej nie. Czy obniża autorytet Polskiego Radia krytykując stosunki panujące w tej instytucji? Też nie. Udowadnia tylko, że bardzo zależy mu na prestiżu Radia, na marce, jaką sobie wyrobiło.

Zgadzam się, że każdy pracownik powinien być lojalny wobec swojego pracodawcy. Ale nie może przy tym zamykać oczu na problemy, które dotyczą go osobiście.
Ukaranie Zimocha odebraniem akredytacji na dwa najważniejsze wydarzenia sportowe roku jest przede wszystkim karą dla Polskiego Radia i jego słuchaczy. Bez Zimocha i jego komentarza audycje będą uboższe.

Jako korespondent zagraniczny spędziłem też cztery lata w Rosji, na Białorusi i Ukrainie. Zawsze broniłem kolegów z tych krajów, kiedy władze karały ich za krytyczne wypowiedzi i mówienie prawdy. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że będę musiał bronić dziennikarza z Polski ukaranego za wyrażanie własnych poglądów. Jest to precedens bardzo niebezpieczny dla osób, które mają własne poglądy i nie wahają się wyrażać ich publicznie. Czy mają zacząć się bać, że ktoś niebawem będzie chciał ich za to ukarać? Ukaraniem stwarzacie atmosferę lęku za wyrażanie poglądów. A lęk korumpuje. Autocenzura jest dla dziennikarzy tym najgorszym. Komunizm skończył się w Polsce czwartego czerwca 1989 roku.

Wierzę, że przemyślą jeszcze Państwo swoją decyzję. Z życzeniami wszystkiego najlepszego

 Petr Vavrouška

(01.06.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: etyka mediów

Dział: OPINIE

Dodano: Czerwiec 05, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Nie widzę szansy, by Koduj24.pl było czymś więcej niż medium partyjnym

Rafał Betlejewski (fot. materiały prasowe TTV)

Dziwię się Magdzie Jethon, że zdecydowała się na firmowanie nazwiskiem mediów partyjnych KOD. Mateusz Kijowski sygnalizował mi ochotę stworzenia mediów KOD-u już w marcu. Spotkaliśmy się, aby pogadać o ewentualnej współpracy Medium#Publicznego z KOD-em. Spotkaliśmy się dwukrotnie, ale nie zdecydowaliśmy się na współpracę. Dlaczego?

Propozycja by podłączyć się pod KOD była dla Medium#Publicznego bardzo atrakcyjna - KOD to w końcu wielki ruch społeczny, energia tłumu, dostęp do finansowania, co dla tworzącego się medium może być kluczowe. Ale połączenie się z ruchem tak mocno naładowanym ideologią polityczną po prostu kasuje naszą wiarygodność i nie pozwoli nam zachować obiektywizmu. Pytałem Mateusza wprost, jak chce uniknąć stworzenia mediów partyjnych, ale nie potrafił przedstawić konkretnej wizji. On nie jest dziennikarzem.

Czy na łamach Koduj24.pl można będzie przeprowadzić krytykę KOD-u lub ujawnić jakieś nieprawidłowości z nim związane? Czy będzie można pisać pozytywnie o innym kandydacie na prezydenta niż Mateusz Kijowski? Już wczoraj na antenie Radia Medium#Publiczne rzeczniczka KOD-u oświadczyła, że Kijowski byłby świetnym kandydatem na prezydenta. Czy rzeczniczka KOD-u zniesie krytykę tej kandydatury na stronie Koduj24.pl?

Wystarczy przeczytać rozmowę Magdy Jethon z Karolem Modzelewskim, która pojawiła się na inaugurację portalu. Niestety potwierdza ona smutne przewidywania. Jednostronne opinie rysujące KOD jako „obywatelski opór wobec państwa policyjnego” raczej nie zapowiadają obiektywizmu dziennikarskiego i otwartości na dialog.

Polskie dziennikarstwo i media są w kryzysie - wszyscy to wiemy. Kryzys ten polega przede wszystkim na utracie wiarygodności. Media publiczne zostały przejęte przez partię rządzącą, a pozostałe media są całkowicie spolaryzowane na prawą i lewą stronę. Osoba myśląca, która nie chce dogmatycznie popierać jednej z opcji, a opowiada się po prostu za odpowiedzialnością społeczną jest w Polsce w kłopocie. Komu wierzyć, co czytać?

Mateusza Kijowskiego osobiście bardzo lubię i życzę mu powodzenia w walce politycznej. Ma do tego prawo, jak każdy obywatel. Ale polecałbym mu zastanowić się, czy dobrze robi, że otwiera KOD-owskie media. Wiem, że ma dobre intencje, ale czy nie przyczynia się w ten sposób do dalszej demoralizacji środowiska dziennikarskiego w Polsce? Wielu dziennikarzy nie będzie miało wyboru, jak tylko pójść do jego partyjnej gazety wyzbywając się koniecznej dla tego zawodu niezależności. Wszyscy mamy kredyty i z czegoś trzeba żyć. Zupełnie niechcący Koduj24.pl może wielu dziennikarzom wyrządzić tę samą krzywdę, co prawicowym dziennikarzom wyrządziło "wSieci" i Radio Maryja.

Rafał Betlejewski

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY