Dział: TELEWIZJA

Dodano: Kwiecień 15, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

RPO: sprawozdanie Rady Języka Polskiego wskazuje, że TVP narusza ustawę o rtv

Adam Bodnar chce, by do sprawozdania Rady Języka Polskiego odniósł się przewodniczący KRRiT (screen Wiadomosci.tvp.pl)

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara sprawozdanie Rady Języka Polskiego, z którego wynika, że paski w "Wiadomościach" są jednostronne, wskazuje, że Telewizja Polska działa z naruszeniem ustawy o radiofonii i telewizji. RPO chce, by do dokumentu odniósł się Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

75 proc. przeanalizowanych przez Radę Języka Polskiego pasków informacyjnych "Wiadomości" TVP nie pełniło funkcji informacyjnej, tylko perswazyjną, kreacyjną i ekspresywną. "Wizja świata prezentowanego przez »Wiadomości« jest skrajnie jednostronna" - czytamy w sprawozdaniu Rady.

Jak zauważa RPO, ustawa o radiofonii i telewizji stanowi, że publiczna telewizja realizuje misję publiczną, oferując całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom programy, cechujące się pluralizmem, bezstronnością wyważeniem i niezależnością.

"Ze sprawozdania w sposób jednoznaczny wynika, że w zbadanym zakresie telewizja oferuje społeczeństwu przekaz nierzetelny i nieobiektywny" - napisał do przewodniczącego KRRiT Adam Bodnar.

Ustalenia Rady - jak zwraca uwagę RPO - oznaczają także, że dziennikarze telewizji publicznej nie realizują zapisanego w Prawie prasowym zadania polegającego na służbie społeczeństwu i państwu. Dziennikarz ma obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa. "Jeśli - tak jak twierdzi Rada Języka Polskiego w swoim sprawozdaniu - dziennikarze w zakresie objętym badaniem, dostarczają społeczeństwu przekaz nieobiektywny i nierzetelny, to naruszają obowiązki wynikające ze wskazanych przepisów Prawa prasowego" - napisał Adam Bodnar.

Rzecznik zwrócił się do przewodniczącego KRRiT Witolda Kołodziejskiego o ustosunkowanie się do sprawozdania Rady Języka Polskiego w związku z tym, że Rada - zgodnie z konstytucją - stoi na straży wolności słowa, prawa do informacji oraz interesu publicznego w radiofonii i telewizji.

(KOZ, 15.04.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Kwiecień 15, 2019

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Minister kultury chce określać wymogi dla kandydatów do zarządów mediów publicznych

Od połowy 2016 roku powoływanie i odwoływanie zarządów mediów publicznych leży w gestii Rady Mediów Narodowych. Minister kultury chciałby to zmienić (fot. Piotr Drabik/flikr.com)

Na 6 maja zwołano nadzwyczajne walne zgromadzenia Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej. Minister kultury Piotr Gliński, który je stanowi, chce określać wymogi wobec kandydatów na członków zarządów tych spółek.

Od połowy 2016 roku powoływanie i odwoływanie zarządów mediów publicznych leży w gestii Rady Mediów Narodowych. To RMN, organizując konkursy na prezesów TVP i Polskiego Radia, ustalała kryteria, które musieli spełnić kandydaci. Później powoływała już zarządy spółek mediów publicznych bez rozpisywania konkursów.

W porządku zwołanych na 6 maja nadzwyczajnych walnych zgromadzeń Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej znalazło się podjęcie uchwały ws. określenia wymogów wobec kandydatów na członków zarządów spółek.

Zgodnie z opinią prawną przygotowaną przez radcę prawną Małgorzatę Łyjak, doradcę RMN, na zlecenie przewodniczącego Rady Krzysztofa Czabańskiego wyłącznie walnym zgromadzeniom przysługuje prawo określania wymogów wobec kandydatów na członków zarządów mediów publicznych (opinia dotyczy konkretnie członków zarządów spółek publicznej radiofonii). Jej autorka powołuje się na przepisy ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym. Z opinii wynika, że Rada, dokonując oceny kandydatów, winna uwzględnić wymogi określone przez walne.

”Przyjęcie takiej wykładni oznacza w praktyce, że minister, a więc przedstawiciel administracji rządowej, występując w roli walnego zgromadzenia, będzie miał pełną swobodę w każdorazowym określaniu wymogów wobec kandydatów do zarządu, co może powodować swobodne, dyskrecjonalne zmiany tych wymogów i blokowanie, lub ułatwianie w tej sposób powoływanie do zarządu określonych kandydatów” - napisał do przewodniczącego Rady jeden z jej członków Juliusz Braun.

Braun chce również, by przewodniczący uzyskał od ministra kultury wyjaśnienia, co stało się powodem pilnego zwołania walnych i "dlaczego resort postanowił w ten sposób zakwestionować istniejącą dotąd praktykę samodzielnego określania wymogów przez Radę Mediów Narodowych".

- To pokazuje, że ustawa o Radzie Mediów Narodowych była pisana na kolanie. Powołano ustawą specjalny organ państwowy, a następnie okazało się, że inna ustawa ogranicza jego kompetencje i nikt na to nie wpadł wcześniej - mówi Juliusz Braun. Nasz rozmówca z mediów publicznych sprawę komentuje tak: - To kolejna odsłona rywalizacji między Ministerstwem Kultury a przewodniczącym Czabańskim.

(KOZ, 15.04.2019)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.