Temat: internet

Dział:

Dodano: Grudzień 07, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Doradcą być – tajne grono doradców zarządu TVP

Marcin Wolski został doradcą zarządu TVP. W tym gronie są już m.in. była dziennikarka internetowej telewizji PiS, kuzyn prezesa PiS i była szefowa „Wiadomości”. Czym się zajmują i ile zarabiają? Udostępniamy tekst z magazynu "Press" (07-08/2018) o ludziach, którzy według zapewnień biura prasowego TVP są niezastąpieni.

Członek Rady Mediów Narodowych Juliusz Braun przekazał, że na koniec 2017 roku obecny zarząd TVP miał dziewięcioro doradców. – To egzotyczna liczba – uważa były prezes TVP Janusz Daszczyński, który kierował spółką przed przyjściem Jacka Kurskiego. – Pierwsze wytłumaczenie, jakie mi przychodzi do głowy: pan Kurski nie radzi sobie samodzielnie, więc musi mieć doradców do bieżącej działalności. W końcu pierwszy raz w życiu kieruje jakąkolwiek firmą – mówi Daszczyński. I dodaje: – Nie znam tych ludzi, nie wiem, jakie mają kompetencje, ale żyję na świecie dostatecznie długo, żeby wiedzieć, że pozycja doradcy to synekura dla znajomych.

Marcin Wolski doradcą zarządu TVP

Jak się okazuje, nie tylko. Bo wśród doradców obecnego zarządu są osoby odziedziczone po poprzednich zarządach, które także hojnie płaciły osobom mającym im doradzać.

Przykładowo: raport Najwyższej Izby Kontroli wykazał, że od 2007 roku do połowy 2009 roku (czasy prezesury Bronisława Wildsteina, Andrzeja Urbańskiego i Piotra Farfała) zawarto umowy o pracę na stanowisku doradcy z 20 osobami, co kosztowało spółkę 7,3 mln zł. „16 wniosków o zatrudnienie doradców zarządu nie zostało merytorycznie uzasadnionych” – napisano w raporcie.

Juliusz Braun, gdy zaczął kierować TVP w 2011 roku, rozwiązał sześcioosobowy zespół doradców. Nie znaczy jednak, że ich nie miał – stanowisko doradcy otrzymała np. Agata Młynarska, prowadząca w TVP 1 program „Świat się kręci”. Janusz Daszczyński podczas urzędowania na stanowisku prezesa TVP miał trzech doradców.

Zjawisko nie jest więc nowe. Nowe jest to, że obecnie doradcy są utajnieni. Nie można się dowiedzieć, kim są. „Wykaz osób pełniących funkcje doradcy zarządu TVP (…), a także wynagrodzenia wypłacane z tego tytułu nie mogą zostać udostępnione z uwagi na ustawę o ochronie danych osobowych” – odpisał prezes TVP Jacek Kurski na interpelację posła Nowoczesnej Piotra Misiły. Bo doradcy nie pełnią funkcji publicznych.

Biuro prasowe TVP pod koniec maja br. przekazało nam, że zespół doradców zarządu TVP liczy już tylko siedem osób, czyli o dwie mniej niż na koniec ub.r. „Ich wieloletnie, medialne doświadczenie było i jest niezbędne przy wdrażaniu wymagających projektów, których w 2016 roku podjął się obecny zarząd” – napisało biuro. „Odbudowa potencjału produkcyjnego i wzmocnienie oferty programowej przy równoczesnym dostosowaniu struktur organizacyjnych do wymogów korporacji XX wieku byłoby niemożliwe bez ich doświadczenia i wiedzy” – przekonuje.

Kim są te niezastąpione osoby?

Press

LILIANA SONIK – PENSJA, KTÓRA CIESZY PREZESA

Żona posła Platformy Obywatelskiej Bogusława Sonika zaczęła pracować w TVP w 2006 roku, gdy prezesem był Bronisław Wildstein – najpierw była zastępcą dyrektora biura programowego, a od stycznia 2007 roku dyrektorem (po odwołaniu Wildsteina złożyła wypowiedzenie, później wróciła do TVP). Z Wildsteinem znali się jeszcze z czasów opozycji, oboje byli w krakowskim Studenckim Komitecie Solidarności. W 2012 roku pracownicy TVP Info w anonimowym liście do zarządu zarzucili jej zaniedbywanie pracy – m.in. że rzadko pojawia się w stacji w piątki, wyjeżdżając do Krakowa już w czwartek, że nie przeprowadza cotygodniowych kolegiów programowych. TVP przeprowadziła wtedy „działania wyjaśniające” zakończone konkluzją, że zarzuty nie znajdują potwierdzenia.

Doradcą zarządu TVP Liliana Sonik została w 2013 roku, za prezesury Juliusza Brauna. Po zmianach w strukturze jej dotychczasowe stanowisko wicedyrektora TVP Info zlikwidowano, a nie można było jej zwolnić z racji przedemerytalnego wieku chronionego. Otrzymała posadę doradcy. – Mówiąc elegancko, żeby wykorzystać ją dla firmy – tłumaczy Braun.

W połowie 2015 roku zmienił się zarząd TVP, ale Liliana Sonik zachowała stanowisko doradcy. – Pamiętam panią Sonik, bo ją zachęcałem do aktywności. Ale, przykro mi to powiedzieć, aktywna nie była – wspomina Janusz Daszczyński.

Czyżby aktywna stała się pod rządami Jacka Kurskiego? „Pani Liliana Sonik doradza w kwestiach programmingu i budowania pasm skierowanych do konkretnych grup odbiorców. Zakres jej pracy obejmuje również CSR, a także kwestie związane z realizacją misji publicznej” – czytam w odpowiedzi biura prasowego TVP. Gdy pytam samą zainteresowaną, w czym doradza, ucina: – Nie będę się wypowiadać.

Prezes TVP Jacek Kurski w 2016 roku posłom przed sejmową komisją kultury mówił: „Nie zwolniłem pani Liliany Sonik. Spotykam się z nią, współpracuję i cieszę się, że zarabia więcej niż pan Jan Tomaszewski”.

Jak zwracał uwagę tygodnik „Przegląd”, Liliana Sonik zarabia więcej niż jej mąż w parlamencie.

Jest też radną gminy Świątniki Górne, a z oświadczenia majątkowego wynika, że w 2016 roku zarobiła w TVP 190 582,84 zł, co daje miesięcznie 15,9 tys. zł.

Press

JAN MARIA TOMASZEWSKI – KUZYN KURSKIEMU NIEZNANY

Kuzyn prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego (syn starszej siostry Jadwigi Kaczyńskiej, matki szefa partii) jest doradcą zarządu TVP od nastania dobrej zmiany. Pracę w TVP zaczął w połowie 2007 roku, niedługo po tym, jak prezesem został Andrzej Urbański. „Dziennik Gazeta Prawna” pisał, że Tomaszewski dostał etat w dziale kadr i pensję 8 tys. zł brutto. Dziś zarabia o wiele lepiej.

Prezes Kurski w 2016 roku przed sejmową komisją kultury zaprzeczał, jakoby Tomaszewski dostawał 20 tys. zł. „Nie, nie zarabia 20 tys. zł, czyli maksymalnej stawki doradcy prezesa zarządu” – przekonywał posłów. Po czym stwierdził: „Nie wiem, czyim jest kuzynem, nie interesuję się tym”. Posłowie dowiedzieli się za to, że Kurski ceni sobie rady Tomaszewskiego. „One nie dotyczą spraw kadrowych, personalnych, tylko merytorycznych. Jest wybitnym specem od plastyki, scenografii, ma tu wyczucie i na tym się zna” – przekonywał komisję.

Jan Maria Tomaszewski był też pełnomocnikiem ds. utworzenia Agencji Kreacji Teatru Telewizji. Był, bo po kilku miesiącach funkcję objęła Ewa Millies-Lacroix.

W 2016 roku „Newsweek Polska” cytował polityka PiS: „Janek ma niezwykły wpływ na prezesa. Pamięta pan, jak w sierpniu ogłoszono odwołanie Jacka Kurskiego i po kilkudziesięciu godzinach trzeba było wszystko odkręcać? To zadziałała interwencja Tomaszewskiego”.

Biuro prasowe TVP tak odpowiada na pytanie, w czym doradza kuzyn prezesa PiS: „Jana Maria Tomaszewski jest jednym z autorów sukcesu projektu, jakim jest Teatr Telewizji, zajmuje się również kwestiami związanymi z prezentacją kultury wysokiej na antenach TVP”.

Press

MARZENA PACZUSKA – AWANS ZA OSŁABIENIE „WIADOMOŚCI”

Gdy w sierpniu 2017 roku straciła stanowisko szefowej „Wiadomości” TVP 1, pracy nie straciła. Mimo że to za jej czasów „Wiadomości” zaczęły drastycznie tracić widzów, zasłynęły z manipulacji i nierzetelności, Paczuska dostała prestiżowe stanowisko doradcy zarządu TVP ds. publicystyki i informacji. „Pierwszym projektem, który zostanie jej powierzony do monitorowania i rozwoju, jest anglojęzyczny kanał informacyjny” – poinformowało biuro prasowe telewizji.

Kanału wciąż nie ma, ruszył za to serwis anglojęzyczny Polandinenglish.info, ale kieruje nim były prezes PAP Robert Bogdański. A Paczuska przed startem serwisu zaprzeczyła krążącym w TVP przypuszczeniom, że znajdzie się w jego zespole. Co więc robi?

„Marzena Paczuska odpowiada za doradztwo przy budowie i funkcjonowaniu newsowego portalu anglojęzycznego, który w przyszłości może zostać przekształcony w kanał telewizyjny” – informuje mnie biuro prasowe TVP. Faktycznie, jak słyszymy w TVP, uczestniczyła w spotkaniach poświęconych przygotowaniom do uruchomienia serwisu. Sama Paczuska na prośbę o kontakt z „Press” nie odpowiedziała.

Press

MAŁGORZATA RACZYŃSKA – DOŚWIADCZENIE, KTÓRE NIE PROCENTUJE

Niedługo po tym, jak prezesem TVP został Jacek Kurski, doradcą zarządu ds. programowych została Małgorzata Raczyńska. W czasach prezesury Bronisława Wildsteina redagowała program „Misja specjalna”, a potem w latach 2006–2008 była dyrektorem TVP 1. W latach 80. ub.w. pracowała dla Radia Wolna Europa, a w latach 90. była korespondentką Polskiego Radia i TVP w Stanach Zjednoczonych i Niemczech.

Po odejściu z mediów publicznych pracowała w TV PiS – partyjnej telewizji Prawa i Sprawiedliwości. W 2011 roku kandydowała z list PiS w wyborach parlamentarnych, ale do Sejmu się nie dostała. W 2014 roku zaczęła kierować biurem Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Polsce – frakcji w Parlamencie Europejskim, do której należy PiS. Od 2015 roku w internecie prowadziła kanał Według Raczyńskiej, w którym zajmowała się głównie polityką PiS. „Newsweek Polska” pisał o niej: „przyjaciółka domu Kaczyńskich”.

Biuro prasowe TVP, informując o przydzieleniu Raczyńskiej posady doradcy, przekonywało, że „ma bogate doświadczenie telewizyjne”, a jako dyrektor TVP 1 akceptowała do produkcji takie seriale, jak „Ranczo”, „Blondynka” i „Ojciec Mateusz”. TVP przypomniała, że „w latach 2006–2008 TVP 1 miała doskonałe wyniki oglądalności”. Nam napisało: „Małgorzata Raczyńska dzięki swojej wieloletniej pracy w TVP ma doświadczenie przy budowaniu ramówki i tworzeniu oferty programowej”.

Jednak „bogate doświadczenie telewizyjne” Raczyńskiej nie przełożyło się na poprawę wyników głównych anten telewizji publicznej. Juliusz Braun podczas spotkania z dziennikarzami poświęconego wynikom finansowym TVP zwrócił uwagę, że choć wśród najchętniej oglądanych programów w telewizji w 2017 roku dominowały pozycje z anten TVP, żadna nie trafiła do ramówki po dobrej zmianie.

– To dziwaczne – mówi o stanowisku doradcy ds. programowych jeden z byłych menedżerów TVP. – Od tego jest dyrektor, jeden, drugi, biuro programowe, agencje kreacji. Co ma robić doradca do spraw programowych? Jeśli najlepiej się zna na programie, to on powinien być dyrektorem programowym – stwierdza.

Press

WOJCIECH HOFLIK – KOLEGA TEGO KUZYNA

Związany z TVP od 1992 roku Wojciech Hoflik najpierw z telewizji odszedł, by wrócić za prezesury Janusza Daszczyńskiego pod koniec 2015 roku. Został wtedy pełnomocnikiem zarządu ds. utworzenia Agencji Redakcji Filmu, Serialu i Teatru TV, która miała powstać na bazie Agencji Produkcji Telewizyjnej i Filmowej. W połowie stycznia 2016 roku zaczął pełnić obowiązki dyrektora APTiF, zastępując Zbigniewa Adamkiewicza. We wrześniu 2016 roku stracił stanowisko, ale został w telewizji jako doradca zarządu. „Puls Biznesu” pisał o nim: „kolega Jana Marii Tomaszewskiego”.

Wojciech Hoflik nie chciał rozmawiać z „Press”. Z odpowiedzi z biura prasowego TVP wynika, że obowiązków ma dużo: „rozpoznanie i analiza rynku produkcji telewizyjnych i audiowizualnych na podstawie aktualnej oferty prezentowanej na festiwalach i targach branży filmowej i telewizyjnej”, „wsparcie w opracowaniu nowych propozycji i formatów telewizyjnych”, „poszukiwanie nowych form telewizyjnych, ze szczególnym uwzględnieniem nowych obszarów eksploatacji i dystrybucji”, „recenzje projektów audycji telewizyjnych”, „udział w kolaudacjach audycji produkowanych na rzecz TVP”.

Press

ZABELLA ŁYŚ-GORZKOWSKA – BUDUJE NIEISTNIEJĄCE KOMPETENCJE

Jest partnerem w kancelarii Cottyn Barbasiewicz i Łyś-Gorzkowska oraz doradcą zarządu TVP w zakresie spraw prawno-organizacyjnych w związku z trwającą w spółce reformą. Ze strony kancelarii dowiadujemy się, że specjalizuje się w prawie procesowym (gospodarczym, cywilnym, karnym, administracyjnym) i w postępowaniach spornych, prawie rodzinnym oraz prawie zamówień publicznych. Za rządów PiS dostała posadę w radzie nadzorczej Polskiego LNG.

Izabella Łyś-Gorzkowska w odpowiedzi na prośbę o kontakt odpisała: „Zgodnie z procedurami obowiązującymi w Telewizji Polskiej SA, jednostką właściwą w zakresie kontaktów z mediami jest biuro prasowe spółki, do którego przekazałam Pańskie pytania”.

A biuro odpisało. „Reforma oznacza zmierzenie się z wieloletnimi zaniedbaniami – odbudowę, a niekiedy budowę nieistniejących dotychczas obszarów i kompetencji. Taka reforma musi być przeprowadzana oczywiście z poszanowaniem prawa i ładu korporacyjnego” – wyjaśnia biuro prasowe TVP zatrudnienie mec. Łyś-Gorzkowskiej. I tłumaczy, że doradza w bieżących pracach zarządu, a także w obszarach, które nadzoruje członek zarządu TVP Maciej Stanecki – np. reformy dotyczącej konsolidacji kompetencji w obszarze internetu i współpracy międzynarodowej.

„Prezes Stanecki od lat obserwował rozwój zawodowy mec. Łyś-Gorzkowskiej, która jest radcą prawnym z międzynarodowym doświadczeniem, znajomością instytucji publicznych, a także rynku i procedur, w ramach których zarząd TVP musi się, reformując publicznego nadawcę, codziennie poruszać” – tyle biuro prasowe.

Press

KRZYSZTOF WOJCIECHOWSKI – NA SWOIM MIEJSCU

On funkcję doradcy zarządu TVP pełni najdłużej, bo od połowy lat 90. ub.w. Jak mówi, zajmuje się problematyką prawa europejskiego, a na etacie w TVP pracuje od 2014 roku. Reprezentuje TVP w Europejskiej Unii Nadawców.

– To klasyczna sytuacja, w której należy mieć doradcę – nie ma wątpliwości Juliusz Braun. – Jeśli się zastanowić, co powinien robić doradca, to właśnie to, co Krzysztof Wojciechowski. W skali kraju jest jednym z najlepszych ekspertów od prawa europejskiego.

– Wybitny znawca prawa międzynarodowego i polskiego – potwierdza Juliusz Daszczyński. W samych superlatywach o nim wypowiadają się również obecni pracownicy TVP.

UBĘDZIE ICH

„Docelowo liczba doradców będzie zmniejszana, co wynika z zakończenia procesów modernizacyjnych i restrukturyzacyjnych spółki” – poinformowało pod koniec maja biuro prasowe TVP.

Rzeczywiście. Jeszcze w maju, gdy rozmawialiśmy z Piotrem Gursztynem, był on doradcą zarządu TVP. – Mam bardzo dużo obowiązków zlecanych przez prezesa – przekonywał. Reprezentuje zarząd, spotyka się w imieniu prezesa, pisze odpowiedzi. Gdy zauważyłem, że doradca powinien się specjalizować w określonej dziedzinie, stwierdził: – Ja się specjalizuję w komunikacji. W imieniu prezesa komunikuję się ze światem.

Na początku czerwca zrobił to spektakularnie: na Twitterze upublicznił pytania, które do biura prasowego TVP przesłała dziennikarka „Gazety Wyborczej”, łamiąc tym samym standardy komunikacji z mediami.

Teraz jest głównym specjalistą i robi to samo co na stanowisku doradcy.

Maciej Kozielski

Pozostałe tematy weekendowe

Najpopularniejsze polskie wideo na YouTube
Zagraniczni youtuberzy promują Polskę
Ranking "Press" - Najlepsze filmy o dziennikarzach
* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: Grand Press

Dział:

Dodano: Grudzień 11, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Dziś finał Grand Press 2018

Kto zostanie Dziennikarzem Roku 2018, a komu przypadną nagrody Grand Press za najlepsze materiały dziennikarskie – dowiemy się dziś na gali finałowej Grand Press.

Gala rozpocznie się o godz. 19.30 w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie.

Transmisję wideo z gali będzie można oglądać na stronach www.grandpress.pl i www.press.pl oraz na Facebooku (facebook.com/magazynpress).

Informacje o laureatach na bieżąco będą podawane na Facebooku i Twitterze (na profilu @PressRedakcja i pod tagiem #GP2018).

Konkurs organizuje magazyn „Press” i Fundacja Grand Press. Nagrody Grand Press przyznawane są za najlepsze materiały prasowe, radiowe, telewizyjne i internetowe mijającego roku. Na konkurs wpłynęły w tym roku 693 prace. Do finału przeszły 53 materiały. Zwycięzcy w kategoriach otrzymują czek o równowartości 5 tys. zł oraz smartfony Huawei Mate 20 Pro ufundowane przez Huawei Polska, a w Dziennikarstwie specjalistycznym także ultrabooka Huawei MateBook X Pro.

Lista nominowanych zostanie ogłoszona dziś o godz. 15 na www.press.pl i www.grandpress.pl.
 
Na dzisiejszej gali zostaną przyznane również nagrody:

- Grand Press Digital - dla dziennikarza bądź redakcji/zespołu za innowacyjne podejście w wykorzystywaniu nowoczesnych technologii w pracy dziennikarskiej;

- Grand Press Economy - dla dziennikarza wyróżniającego się profesjonalizmem, rzetelną i obiektywną prezentacją tematów ekonomicznych, wysoką jakością publikowanych materiałów;

- Nagroda im. Bohdana Tomaszewskiego - otrzymuje ją dziennikarz sportowy mający doskonały warsztat dziennikarski, prezentujący elegancję w posługiwaniu się językiem polskim oraz wysoką kulturę zawodową i osobistą.

Laureaci otrzymają czek na 10 tys. zł.

Dziś także poznamy zwycięzcę konkursu Dziennikarz Roku 2018. Tę nagrodę przyznają sami dziennikarze: redakcje prasowe, radiowe, telewizyjne i internetowe. O zwycięstwie decyduje liczba punktów uzyskana w głosowaniu redakcji. Dziennikarz Roku 2018 otrzyma statuetkę stalówki zaprojektowaną przez Annę Rzeźnik, czek równowartości 10 tys. euro oraz nagrodę od firmy Huawei Polska – smartfon Mate 20 Pro.

Mecenasem konkursu i gali jest Kulczyk Investments.
Sponsorzy konkursu: Huawei, Grupa Luxmed.
Partnerzy konkursu:
Google, Grupa Żywiec, Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, Biedronka.
Partner Nagrody im. Bohdana Tomaszewskiego: Bank BGŻ BNP Paribas.
Partner Grand Press Economy: Allegro.
Partner Grand Press Digital: Facebook.

(RG, 11.12.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo