Dział: PRASA

Dodano: Czerwiec 14, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Sąd Najwyższy oddalił kasację ws. drukarza, który odmówił druku plakatów LGBT

(fot.pixabay.com)

Sąd Najwyższy oddalił w czwartek kasację prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry w głośnej sprawie drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. W mocy pozostaje wyrok, w którym Adama J. uznano za winnego wykroczenia, choć odstąpiono od kary.

Ziobro złożył kasację na korzyść drukarza i wnosił w niej o uchylenie wyroków zapadłych w sprawie i uniewinnienie mężczyzny.

Sędzia SN Andrzej Ryński uzasadniając czwartkowe orzeczenie wskazał, iż sąd II instancji prawidłowo rozpoznał sprawę. Dodał, że "w realiach tej sprawy" odmawiając świadczenia nie można było kierować się przesłankami światopoglądowymi.

Łódzki sąd okręgowy wskazał w maju 2017 r., że niezależnie od tego, czy sprawa dotyczyłaby odmowy wydrukowania roll-upu dla organizacji LGBT, czy plakatów promocyjnych dla ruchów obrony życia, to należy ocenić ją dokładnie tak samo - w kategoriach błędnego pojmowania wolności sumienia.

"Uważam ten wyrok za błędny, naruszający konstytucyjną zasadę wolności sumienia" - oceniał Ziobro, kiedy jesienią zeszłego roku składał kasację. Dodawał, że "nie chodzi tu o żadne uprzedzenia wobec tych czy innych środowisk, tylko o zasady". Wskazywał, że "dziś każdy ma wybór, zwłaszcza w przypadku tak rozpowszechnionych usług, jak drukarskie". "Jeśli spotka się z odmową zlecenia, może iść do konkurencji" - zaznaczał.

Przed tygodniem SN rozpoznał sprawę - wysłuchał stron: przedstawiciela Prokuratury Krajowej, pełnomocnika organizacji, której odmówiono druku plakatów, oraz obwinionego mężczyzny i jego obrońcy. "Sprawa wymaga wieloaspektowego rozważenia i przeglądu orzecznictwa, także sądów międzynarodowych" - powiedział wtedy sędzia Ryński, odraczając wydanie orzeczenia. 

(PAP, 14.06.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Czerwiec 14, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Kobiety rzadziej od mężczyzn są bohaterkami i autorkami tekstów dziennikarskich

(fot.pixabay.com)

Według badań Europejskiego Obserwatorium Dziennikarskiego (EJO) mężczyźni są autorami ponad 41 proc. materiałów publikowanych w największych europejskich mediach. Kobiety zaledwie 23 proc. Reszta to depesze agencyjne i niepodpisane teksty. 

Badacze zrzeszeni w EJO przeanalizowali zawartość wybranych mediów drukowanych oraz internetowych z 11 krajów, w tym Polski. Badano autorstwo najbardziej eksponowanych materiałów z sekcji wydarzenia, komentarze i biznes oraz towarzyszące im ilustracje.

Z polskich mediów wzięto pod uwagę dzienniki „Gazetę Wyborczą” i „Fakt” oraz portale Onet.pl i Wp.pl. Teksty przygotowane przez mężczyzn stanowiły 37 proc. wszystkich opublikowanych w badanych tytułach. Materiały stworzone przez kobiety - 24 proc.

W poszczególnych tytułach procentowe proporcje między tekstami mężczyzn i kobiet wyglądały następująco: „Gazeta Wyborcza” - 55:33, „Fakt” - 10:9 (reszta tekstów podpisana inicjałami), Onet.pl - 27:16, Wp.pl - 58:40.

Największe dysproporcje płciowe w autorstwie tekstów widoczne były we Włoszech oraz Niemczech. We Włoszech aż dwie trzecie (63 proc.) badanych tekstów zostało stworzonych przez mężczyzn. Kobiety były autorkami zaledwie jednej piątej (21 proc.) publikacji. W Niemczech mężczyźni napisali niemal cztery razy więcej tekstów niż kobiety (58 do 16 proc.). Pozostałe materiały stanowiły depesze agencyjne albo materiały niepodpisane.

Natomiast w Portugalii teksty napisane przez kobiety przeważały nad materiałami mężczyzn w stosunku 31 do 20 proc., choć jednocześnie bardzo dużo miejsca zajęły teksty bezimienne, np. depesze agencyjne (49 proc.).

Susanne Klinger, niemiecka dziennikarka „Süddeutsche Zeitung” specjalizująca się w tematach związanych z równością płci, w komentarzu do badania EJO napisała, że wzmocnienie równowagi płci w niemieckich mediach nie jest dziś dla nikogo priorytetem. „Ponad 90 procent niemieckich dzienników zarządzane jest przez mężczyzn” - podkreśla Klinger. „Wiele młodych kobiet pozostaje niezauważonych, niezależnie od tego, jak bardzo są utalentowane” - dodaje dziennikarka.

Badacze sprawdzili też, kto częściej pojawia się na zdjęciach publikowanych w wybranych tytułach. Pod uwagę wzięto strony newsowe, pominięto m.in. tematy lifestylowe, kulturalne czy sportowe. Okazuje się, że na 43 proc. ilustracji do tekstów widoczni byli tylko mężczyźni, a kobiety były bohaterkami 15 proc. opublikowanych fotografii. Bardzo zbliżone proporcje są też w przypadku polskich tytułów (39:14).

- To pokazuje, że kobiety nie tylko rzadziej są bohaterkami tekstów, ale też rzadziej biorą udział w wielkich wydarzaniach. Na dodatek teksty dotyczące spraw ogólnych lub tematów neutralnych także częściej są ilustrowane zdjęciami mężczyzn - podkreśla Paulina Pacuła, badaczka mediów z EJO.

(PAZ, 14.06.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo