Dział: PRASA

Dodano: Czerwiec 14, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Przeszukanie w mieszkaniu dyrektora niezależnej białoruskiej agencji BiełaPAN

W mieszkaniu dyrektora niezależnej agencji informacyjnej Belapan Alesia Lipaja trwa przeszukanie – poinformowało w czwartek rano Centrum Praw Człowieka Wiasna. Jego działacze dyżurują przed domem dziennikarza.

"Przeszukanie w mieszkaniu Alesia Lipaja zaczęło się w godzinach porannych i jeszcze się nie zakończyło. Lipaj jest w środku z funkcjonariuszami" – powiedział PAP Walancin Stefanowicz z Centrum Praw Człowieka Wiasna, który wraz z kierującym tą organizacją Alesiem Bialackim i przedstawicielami niezależnego Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (BAŻ) od kilku godzin znajduje się przed domem Lipaja. 

Przeszukanie prowadzą funkcjonariusze Departamentu Śledztw Finansowych Komitetu Kontroli Państwowej i jest ono związane ze wszczętą sprawą karną. 

"Nie znamy na razie szczegółów tej sytuacji, nie wiemy, o jaką sprawę chodzi" – powiedział Stefanowicz. Dodał jednak, że "same nasuwają się analogie" ze sprawą Bialackiego z 2011 r. "Tamta sprawa też zaczęła się od przeszukania policji finansowej" – powiedział. 

W 2011 Bialackiemu, znanemu działaczowi praw człowieka postawiono zarzut niepłacenia podatków od ukrywanych na zagranicznych kontach dochodów, a następnie został on skazany na 4,5 roku pozbawienia wolności. Bialacki został uznany za więźnia politycznego.

Aleś Lipaj jest założycielem i dyrektorem niezależnej agencji informacyjnej BiełaPAN, która działa od 1991 r. Jest również właścicielem gazety internetowej Biełorusskije Nowosti (Naviny.by), będącej ważnym i rzetelnym ogólnodostępnym źródłem informacji o sytuacji na Białorusi. 

(PAP, 14.06.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Czerwiec 14, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Sąd Najwyższy oddalił kasację ws. drukarza, który odmówił druku plakatów LGBT

(fot.pixabay.com)

Sąd Najwyższy oddalił w czwartek kasację prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry w głośnej sprawie drukarza, który odmówił wydrukowania plakatów fundacji LGBT. W mocy pozostaje wyrok, w którym Adama J. uznano za winnego wykroczenia, choć odstąpiono od kary.

Ziobro złożył kasację na korzyść drukarza i wnosił w niej o uchylenie wyroków zapadłych w sprawie i uniewinnienie mężczyzny.

Sędzia SN Andrzej Ryński uzasadniając czwartkowe orzeczenie wskazał, iż sąd II instancji prawidłowo rozpoznał sprawę. Dodał, że "w realiach tej sprawy" odmawiając świadczenia nie można było kierować się przesłankami światopoglądowymi.

Łódzki sąd okręgowy wskazał w maju 2017 r., że niezależnie od tego, czy sprawa dotyczyłaby odmowy wydrukowania roll-upu dla organizacji LGBT, czy plakatów promocyjnych dla ruchów obrony życia, to należy ocenić ją dokładnie tak samo - w kategoriach błędnego pojmowania wolności sumienia.

"Uważam ten wyrok za błędny, naruszający konstytucyjną zasadę wolności sumienia" - oceniał Ziobro, kiedy jesienią zeszłego roku składał kasację. Dodawał, że "nie chodzi tu o żadne uprzedzenia wobec tych czy innych środowisk, tylko o zasady". Wskazywał, że "dziś każdy ma wybór, zwłaszcza w przypadku tak rozpowszechnionych usług, jak drukarskie". "Jeśli spotka się z odmową zlecenia, może iść do konkurencji" - zaznaczał.

Przed tygodniem SN rozpoznał sprawę - wysłuchał stron: przedstawiciela Prokuratury Krajowej, pełnomocnika organizacji, której odmówiono druku plakatów, oraz obwinionego mężczyzny i jego obrońcy. "Sprawa wymaga wieloaspektowego rozważenia i przeglądu orzecznictwa, także sądów międzynarodowych" - powiedział wtedy sędzia Ryński, odraczając wydanie orzeczenia. 

(PAP, 14.06.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo