Zobacz także:
 
Tylko w naszym serwisie:
Pierwsze oceny serwisu Tomasza Lisa
Wywiady

Skąpy płaci podwójnie

Skąpy płaci podwójnie



Rozmowa z Antonem Nosikiem, pionierem rosyjskiego Internetu, media directorem w SUP Media, będącej właścicielem największego w Rosji serwisu blogowego Live Journal

Rosyjski Lenta.ru, który Pan stworzył, to rzadki przypadek informacyjnego serwisu internetowego, który przynosi duże pieniądze. Jak zarobić na newsach w Internecie?

Serwisy internetowe mogą konkurować z tradycyjnymi mediami, obniżając znacznie koszty, ale nie obniżając jakości. Załóżmy, że redaktor naczelny jakiegoś medium chce mieć ekskluzywną i wysokiej jakości relację z finału międzynarodowych rozgrywek piłkarskich w Ameryce Południowej Copa Libertadores, napisaną po rosyjsku. Podkreślam, chodzi o ekskluzywną i wysokiej jakości relację, a nie o skopiowaną depeszę agencji prasowej, którą może mieć każdy. Naczelny ma do wyboru dwie możliwości: starą i nową. Stara polega na tym, że kupuję dziennikarzowi wizę, przelot do Ameryki Południowej, hotel i bilet wstępu. Oprócz tego trzeba mu zapłacić pensję. Koszty szybują wtedy przynajmniej do 10 tysięcy euro. 
Nowa metoda polega na tym, że daję ogłoszenie w Internecie: „Szukam ludzi, którzy wybierają się na Copa Libertadores”. Tych, którzy się zgłoszą, sprawdzam, kim są, jakie mają dokonania, co i jak pisali wcześniej na swoich blogach o Copa Libertadores. W ten sposób znajduję człowieka, który świetnie pisze po rosyjsku i wie wszystko o tych rozgrywkach. Płacę mu, ale o wiele mniej niż 10 tysięcy euro, mam ekskluzywną, dobrze napisaną relację, a on też jest zadowolony. W ten sposób mogę konkurować z tradycyjnymi mediami, nie tracąc jakości. Gdy startowaliśmy z Lenta.ru nasz miesięczny budżet wynosił 30 tysięcy dolarów. Za te pieniądze miesięcznie produkowaliśmy trzy tysiące materiałów.

Tradycyjne media są zbyt rozrzutne?

One przywykły do tego, że nie trzeba się liczyć z pieniędzmi.

Na razie jednak większość informacyjnych serwisów internetowych  ledwo wiąże koniec z końcem. Narzekają na brak pieniędzy.

Może nie nauczyli się liczyć pieniędzy. Wiem, że niektórzy zaczynają od tego, że kupują drogie samochody i nazywają go transportem redakcyjnym. Albo kupują wille i nazywają je redakcjami. Nie tędy droga.

A ile można zarobić na informacji w Internecie w Rosji?

Lenta.ru zarabia około czterech milionów dolarów rocznie. To jest trochę ponad 300 tysięcy dolarów miesięcznie. Czyli to jest ponad 10 tysięcy dolarów dziennie. Wyliczyliśmy, że jeden odwiedzający Lenta.ru generuje dziennie trzy centy przychodu.

Z tego płacicie dziennikarzom?

Oczywiście. W Rosji wszyscy marzą o tym, żeby pozyskać dziennikarza z Lenta.ru. To są najwyższej klasy specjaliści, którzy muszą w trzy minuty z newsa zrobić pogłębiony tekst. Na Lenta.ru nie ma ani jednej nieprzetworzonej przez dziennikarza informacji.

Nie byłoby taniej kopiować newsy agencyjne lub opierać się na dziennikarzach obywatelskich?

To głupota i niezrozumiałe skąpstwo. Ci którzy tak robią powinni pamiętać, że skąpy zawsze płaci podwójnie.

Ile zarabia najpopularniejszy w Rosji serwis blogowy Live Journal?

W samej Rosji dwa miliony dolarów rocznie.

To dlaczego nie dzielicie się pieniędzmi z autorami blogów, którzy dostarczają wam treści, na których wy przecież zarabiacie?

Oczywiście, że nie płacimy. To tak, jakby stacja benzynowa płaciła za to, że ludzie mogą zatankować na niej paliwo. My oddajemy ludziom platformę, dzięki której oni mogą zaistnieć i się promować. Wcześniej każdy z nich, był jak onanista, który się zajmował sam sobą. My nikogo nie przymuszamy do tego, żeby prezentował się światu pisząc u nas bloga.

Podkreśla Pan, że serwisy internetowe powiązane z tradycyjnymi mediami nie powinny ograniczać dostępu do swoich materiałów i pobierać za ich czytanie opłat. Tylko z czego mają żyć wydawcy jeżeli ponoszą koszty produkcji newsów, a wszyscy chcą je od nich za darmo?

Można zamykać dostęp. Jeżeli ktoś chce zostać wyklęty przez ludzi i być wyzywany od najgorszych, niech tak robi. Konkurencja w internetowej informacji jest olbrzymia. W takiej sytuacji nie można lekceważyć czytelnika i pokazywać mu, że dla nas jest on mniej wart niż 99 centów, które każemy mu zapłacić za dostęp do informacji. Jeżeli wydawcy, od kiedy istnieje Internet, czyli od 20 lat zajmują się produkcją materiałów, ale przez ten czas nie nauczyli się sprzedawać tego, co produkują, to zostaje im już tylko walenie głową w mur.

Rozmawiał Mariusz Kowalczyk
fot. Marcin Obara





 
Magnetyzm sceny

Rozmowa z Tomaszem Lazarem, laureatem World Press Photo 2012

 
Nabrałem dystansu

- mówi Marek Kęskrawiec, który od połowy lutego będzie redaktorem naczelnym ”Dziennika Polskiego”

 
Nie chciałem dotrwać do emerytury w ”Gazecie Wyborczej”

– mówi Bartosz Węglarczyk, nowy redaktor naczelny ”Sukcesu”

 
"Młodzi warszawiacy wolą Google’a niż gazetę"
 – mówi Andrzej Załucki, były redaktor naczelny ”Życia Warszawy”, dziś dyrektor działu marketingu i PR w Echo Investment
 
"Trwam" - wywiad z Danielem Passentem (bez i po autoryzacji)

W "Press" (9/2011) zamieściliśmy wywiad z Danielem Passentem - felietonistą "Polityki". Opublikowaliśmy zapis tej rozmowy bez autoryzacji, gdyż Daniel Passent, chciał wprowadzić do wywiadu wypowiedzi, które nie miały miejsca podczas rozmowy, wypaczały jej treść i przebieg. Na Press.pl zamieszczamy obie wersje wywiadu.
Aby zobaczyć ingerencje wprowadzone przez Daniela Passenta wystarczy najechać kursorem na konkretną wypowiedź: przekreślenia oznaczają, że podczas autoryzacji wyrzucił on dany fragment tekstu, a jego dopiski wprowadziliśmy na czerwono.


< POPRZEDNIE 1234567891011
A A A


Ostatnie wywiady



















Przegląd mediów

Wielke polowanie na billingi. Tak policja nagina prawo

Wykaz rozmów telefonicznych prowadzonych przez Polaków jest dla policji na tyle ważny, że nagina prawo, aby uzyskać do nich dostęp. Bo choć funkcjonariusz może je przeglądać, prowadząc postępowania w sprawach przestępstw, to żąda ich również w sprawach o wykroczenia.

Telewizja Trwam. Ile osób naprawdę podpisało protesty? 200 tys. czy 1,5 mln?

Gdzie wyparowało kilkaset tysięcy podpisów w obronie Telewizji Trwam? A może nigdy ich nie było? W mediach ojca Tadeusza Rydzyka od kilku tygodni słychać o masowych protestach w obronie TV Trwam,

Najnowszy numer

Okładka Press

Kryminały z kasą w tle

Pisanie o kryzysie przypomina pracę detektywa: trzeba szperać w archiwach, przetrząsać bazy danych, składać strzępy informacji w logiczną całość. No i pytanie na koniec jest podobne: kto ukradł?

Odruch Pawłowa

Patrząc na leżącego we krwi prokuratora, dziennikarze musieli w ciągu ułamka sekundy wybrać: pracować czy pomagać. Dyskusja o zachowaniu dziennikarzy po postrzeleniu się prokuratora Przybyła.

Solidarni pod ścianą

Choć oczekiwania wobec powstających w wydawnictwach związków zawodowych są duże, dziennikarze przyznają: nie chcemy nierealnego.

Prezydent w windzie

Niemiecki prezydent, próbując zapobiec publikacji tekstu w „Bildzie”, wywołał oburzenie mediów. „Bild” umiejętnie to wykorzystał.

Freelinker

redaktor
dziennikarz prasowy
redaktor
redaktor stron WWW
dziennikarz prasowy
Copyright 2010© Press sp. z o.o. sp.k.
Created by GoldenSubmarine