Dział: PRASA

Dodano: Wrzesień 24, 2020

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"Gazeta Wyborcza" redukuje działy sportowe

"Gazeta Wyborcza" ma 20 redakcji lokalnych (fot. Piotr Molecki/East News)

Dziennikarz sportowy łódzkiego oddziału "Gazety Wyborczej" (Agora) Jarosław Bińczyk ma dostać wypowiedzenie – wynika z ustaleń "Presserwisu". To kolejny dziennikarz sportowy zwolniony w ostatnich dniach z lokalnej redakcji "GW".

Jarosław Bińczyk nie chce szerzej komentować zwolnienia. - Będąc w szpitalu, zostałem zaproszony na rozmowę do naczelnej - mówi tylko "Presserwisowi". W "Wyborczej" pracuje od 30 lat. Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, zespół w Łodzi został poinformowany, że sport ma tam zostać ograniczony do minimum.

W tym tygodniu wypowiedzenia otrzymali także zajmujący się sportem Paweł Matys z kieleckiego oddziału "GW" i Paweł Czado z Katowic. Natomiast pod koniec sierpnia Piotr Wesołowicz, dziennikarz sportowy "Gazety Stołecznej", dowiedział się, że jego stanowisko pracy zostanie zlikwidowane.

Jak mówi nam nieoficjalnie osoba z kierownictwa "GW", z centrali mogła pójść sugestia, by "obciąć sport" i część oddziałów to wdrożyła. - Ale to raczej kompetencja i decyzja poszczególnych redaktorów naczelnych – dodaje. Inny nasz informator twierdzi jednak, że Agora rozstaje się z osobami z różnych działów, nie tylko sportowych.

W połowie września Wojciech Orliński, przewodniczący "Solidarności" w Agorze, ostrzegał, że spółka jesienią przeprowadzi największe w historii zwolnienia grupowe, w ramach których pracę może stracić nawet kilkaset osób. Jego zdaniem wskazuje na to zatrudnienie szefowej HR z zewnątrz. Spółka nie potwierdza tych informacji.

Jak informowaliśmy wczoraj, z katowicką redakcją rozstał się też Piotr Purzyński, a z trójmiejską dwójka etatowych dziennikarzy. - To powtórzenie tego samego scenariusza, który jest co miesiąc. Kilka do kilkunastu osób zwolnionych - mówi Orliński.

Na pytanie, czy zwolnienia to odgórny plan ograniczania sportu w lokalnych wydaniach, Mikołaj Chrzan, wicenaczelny "GW" i szef jej redakcji lokalnych, odpowiedział, że częścią normalnej działalności operacyjnej "bywają punktowe redukcje zatrudnienia w wybranych obszarach". - Przedstawiciele redakcji omawiają decyzje personalne bezpośrednio z pracownikami, których one dotyczą, i nie będziemy ich komentować - dodał. 

Od sierpnia strony sześciu miast w "GW" zastąpił dział Prosto z Miasta. Strony lokalne w sobotnich wydaniach pozostały tylko w Warszawie. Na początku roku zmniejszono objętość wydań lokalnych w 13 ośrodkach. Agora zapewnia jednak, że nie zamierza się wycofywać z żadnego z 20 miast, w których ma redakcje.

Sprawdź, o czym piszemy
w najnowszym numerze

Okładka

(JSX, 24.09.2020)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.