Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Luty 05, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Pracownik polskiego magazynu firmy Amazon umarł po ośmiu dniach pracy

(fot. pixabay.com)

Na terenie polskiego oddziału Amazona w Szczecinie-Kołbaskowie po nocnej zmianie znaleziono martwego pracownika - dowiedział się Money.pl.

Do zdarzenia doszło w sobotę wczesnym rankiem. - Dzienna zmiana musiała czekać na zewnątrz, aż policja, prokuratura i pogotowie skończą czynności. Potem w pracy, ze względu na żałobę, nie było muzyki - mówi źródło Money.pl. Nocna zmiana w szczecińskim zakładzie kończy pracę o 4.30. Poranna zaczyna półtorej godziny później.

Według informacji Money.pl zmarły pracownik miał 69 lat i pracował w Amazonie zaledwie od ośmiu dni. Tą pierwszą wiadomość potwierdziła szczecińska prokuratura. Prokurator rejonowy był na miejscu i nadzorował pracę policjantów. - Na tym etapie wykluczyliśmy udział osób trzecich - mówi aspirant sztabowy Iwona Grefenheim z policji w Policach.

- Prokuratura prowadzi postępowanie, które ma ustalić wszystkie okoliczności związane z tym zgonem - potwierdza rzecznik prasowa szczecińskiej prokuratury, Joanna Biranowska-Sochalska.

(05.02.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Luty 05, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Brytyjczyk oskarżony o hakerstwo nie zostanie wydany USA

(fot. pixabay.com)

Autystyczny Brytyjczyk Lauri Love, oskarżony w USA o hakerskie włamania do sieci komputerowych amerykańskich agencji rządowych, nie zostanie wydany Stanom Zjednoczonym - zdecydował w poniedziałek sąd w Londynie.

Wysoki Trybunał (High Court) przyjął jego odwołanie od orzeczenia sądu niższej instancji i wykluczył ekstradycję.

32-letni Love, który cierpi na zespół Aspergera i depresję, jest oskarżony o udział w serii hakerskich włamań w USA w latach 2012-2013 m.in. do sieci FBI, Agencji Obrony Przeciwrakietowej (MDA), Korpusu Saperów Armii USA, NASA oraz Agencji Ochrony Środowiska (EPA). Sprawcy mieli kraść poufne dane i zakłócać działanie systemów.

Reuters odnotowuje, że gdyby Love został w USA uznany za winnego, groziłaby mu tam kara dożywotniego więzienia. Brytyjczyk twierdził, że taka kara popchnęłaby go do samobójstwa.

Sąd w Londynie zgodził się w 2016 roku na jego ekstradycję, mimo dotyczących jego zdrowia psychicznego ostrzeżeń rodziny i prawników. Składając apelację, obrońcy Love'a argumentowali, że jego deportacja byłaby "niesprawiedliwa i opresywna".

W poniedziałek sympatycy Love'a wiwatowali, kiedy sędzia Ian Burnett ogłosił, że do ekstradycji nie dojdzie.

Według władz USA Love był powiązany z międzynarodową grupą hakerów Anonymous, a swymi działaniami wyrządził szkody idące w miliony dolarów.

Obrońcy Love'a argumentowali, że powinien on odpowiadać przed sądem brytyjskim. Wskazywali, że nowe przepisy ułatwiają brytyjskim sądom rozpatrywanie spraw, związanych z przestępstwami popełnionymi w W. Brytanii, ale dotyczącymi innych krajów.

Odrzucając ekstradycję Wysoki Trybunał uznał, że Love może odpowiadać przed sądem brytyjskim.

(PAP, 05.02.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo