Dział: PRASA

Dodano: Styczeń 30, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

IMM: "Rzeczpospolita" najczęściej cytowanym medium w 2017 roku

W 2017 roku najczęściej cytowanym medium była "Rzeczpospolita" (fot. materiał prasowy)

W 2017 roku najczęściej cytowanym medium była "Rzeczpospolita" (6413 razy, wydawca: Gremi Media). Na drugim miejscu było Radio Zet (5572, Eurozet), a na trzecim stacja RMF FM (5431, Grupa RMF) - wynika z raportu Instytutu Monitorowania Mediów.

Na pierwszym miejscu wśród najczęściej cytowanych tytułów prasowych znalazł się dziennik "Rzeczpospolita", wyprzedzając "Gazetę Wyborczą" (4431, Agora) oraz "Dziennik Gazetę Prawną" (3715, Infor Biznes). "Rzeczpospolita" swoją pozycję zawdzięcza informacjom na temat reformy sądownictwa w Polsce oraz dotarciu do szczegółów nowych przepisów dużej ustawy reprywatyzacyjnej.

- "Rzeczpospolita" wygrywa, bo uprawia dziennikarstwo obiektywne i merytoryczne. W czasach głęboko sięgających politycznych podziałów, jako jedyne medium jesteśmy otwarci na ponadpartyjną debatę publiczną. Wierzę, że czytelnik to ceni - mówi Bogusław Chrabota, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej".
- Utrzymanie pozycji  lidera  przez "Rzeczpospolitą" to potwierdzenie, że dziennik ma ogromne atuty, pozwalające na pokonanie dużych stacji telewizyjnych i portali - dodaje Tomasz Jażdżyński, prezes Gremi Media SA, wydawcy m.in. "Rzeczpospolitej" i "Parkietu".

Najczęściej cytowanym tygodnikiem w listopadzie były "Sieci" (2328, Fratria). Na drugim miejscu znalazł się tygodnik "Gazeta Polska" (1417, Forum), a trzecie miejsce zajął tygodnik "Do Rzeczy" (1280, Orle Pióro). Na wysoką pozycję "Sieci" wpłynęły głównie publikacje związane z aferą Amber Gold oraz informacje dotyczące reformy sądownictwa.

Wśród stacji telewizyjnych w listopadzie dominował TVN 24 (3840), wyprzedzając TVP Info (2195) oraz TV Trwam (1706). TVN24 zawdzięcza pierwszą pozycję materiałom na temat poparcia partii politycznych, informacjom oraz komentarzom na temat projektów ustaw prezydenckich.

Liderem wśród stacji radiowych zostało Radio Zet (5572), niżej uplasowało się RMF FM (5431). Trzecie miejsce przypadło radiowej Jedynce (2027). Radio Zet było cytowane głównie za sprawą informacji o poprawkach PiS-u do projektu ustaw sądowniczych oraz publikacjom w sprawie ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej.

Najczęściej cytowanym portalem był Onet.pl (2355) - głównie za sprawą publikacji na temat fałszowania dokumentów finansowych w KOD oraz informacjom na temat sondażu poparcia partii politycznych przeprowadzonego przez IBRiS. Kolejne miejsca przypadły Wirtualnej Polsce (2251) oraz wPolityce.pl (2048).

Raport IMM został opracowany na podstawie przekazów prasowych, telewizyjnych i radiowych w 2017 roku.

(JOK, 30.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Styczeń 30, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Debata w SDP: Etyka dziennikarska w odwrocie, ale w mediach publicznych nie jest źle

Debata SDP odbyła się we wtorek 30 stycznia br. (fot. Mariusz Kowalczyk)

Komercjalizacja i wymagania właścicieli mediów wobec dziennikarzy sprawiają, że dochodzi do nietycznych działań dziennikarzy. Ale media publiczne nie są gorsze niż dawniej – mówiono podczas debaty „Dziennikarz – zagrożony zawód zaufania publicznego” zorganizowanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

Paneliści i uczestnicy debaty narzekali na coraz trudniejszą sytuację ekonomiczną mediów, która powoduje, że przestają one poszukiwać prawdy, bo liczą się dla nich głównie wyniki sprzedaży, oglądalność i klikalność. Największą winą obarczano media komercyjne. Teresa Bochwic, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji opowiadała o skargach na nadawców, które przychodzą do Krajowej Rady. - Jak czytam te skargi, to czasami naprawdę trudno jest uwierzyć, co dziennikarze, co nadawca potrafi zrobić. Tu mówię o radiu i telewizji i przeważnie chodzi o komercyjne przedsięwzięcia. Można popaść w depresję, jak czyta się te skargi – mówiła Bochwic.

- Czy można się przeciwstawić, skoro właściciel, czy wydawca każe? Oczywiście, że można. Najprostszy sposób: po prostu się tego nie nagrywa, nie przywiezie się tej surówki do telewizji – radziła Jolanta Hajdasz, szefowa Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

Zdaniem Dawida Wildsteina, wicedyrektora TVP 1 niektóre media przekroczyły wszystkie granice przy relacjonowaniu niedawnej akcji ratunkowej himalaistów pod Nanga Parbat. - Dla mnie uderzający był nagłówek jednego z portali informacyjnych „Po Tomka leci helikopter”. Po przeczytaniu tego, na samym dole było: „wiadomość została zdementowana” - podał przykład Wildstein. Jego zdaniem, w takiej sytuacji fundamentalna staje się rola mediów publicznych, które powinny m.in. zapewnić zajęcie reporterom wojennym. Zauważył na przykładzie krajów byłego Związku Radzieckiego, że czym słabsze media publiczne, tym większe kłopoty z demokracją.

Teresa Bochwic zwróciła uwagę na profesjonalizm dziennikarzy i mówiła, że w Niemczech dziennikarz zanim dostanie pracę w mediach publicznych musi przejść wiele szkoleń i przygotowań.

Elżbieta Ruman, skarbnik Oddziału Warszawskiego SDP zapewniła, że telewizja publiczna cieszy się wielkim zaufaniem. - Szczególnie, jeżeli się jedzie gdzieś dalej od Warszawy – stwierdziła. - To jest wielki skarb, z którego telewizja powinna bardziej korzystać – dodała. Elżbieta Ruman zaproponowała, żeby stworzyć serwis internetowy Dobrzydziennikarze.pl, gdzie wpisywani byliby dobrzy i etyczni dziennikarze. Propozycji tej nie uznał za dobrą Krzysztof Skowroński, prezes SDP. - Nie sądźcie, aby nie być sądzonymi. Nie wiem, kto miałby wybierać i mówić, kto jest dobrym, a kto złym dziennikarzem – skomentował.

Z sali padło pytanie o upolitycznienie mediów publicznych. - Jak widzą państwo paski w TVP Info, to jakie odczucia etyczne państwo mają?

- My nie jesteśmy dziennikarzami tworzącymi paski w Info, ani produkującymi codzienne informacje – zaczęła odpowiadać Elżbieta Ruman. - To nie jest rzeczywistość, którą ja pilnie śledzę. Natomiast można zapytać o rzetelność, bo o to nam chodzi, czy one budują poznanie rzeczywistości. Myślę, że możemy sobie teraz takie pytanie zadać – odpowiedziała Ruman.

Głos w tej sprawie zabrał też Dawid Wildstein: - Ja nie mam prawa oceniać kolegów z TVP Info. Osoby, które mnie znają, czytają moje teksty, mogą się domyślać, że jestem daleki od aprobaty wszystkiego, co tam jest. Ale mówienie, że doszło do jakościowej zmiany w porównaniu do tego, co było, i że jest to zmiana na gorsze, jest absurdalne – mówił Wildstein. Dodał, że w mediach prywatnych nie ma żadnego pluralizmu, a w TVP Info – jego zdaniem - pojawia się druga strona sporów.

(MAK, 30.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo