Temat: telewizja

Dział: OPINIE

Dodano: Styczeń 19, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Chodziło o podprowadzenie widza do "Wiadomości" – mówi Jakub Radziwilski z Universal McCann

Jakub Radziwilski, media investment manager w Universal McCann (screen z YouTube)

Z Jakubem Radziwilskim, media investment managerem w domu mediowym Universal McCann rozmawia Maciej Kucharski

Po 23 latach teleturniej "Jeden z dziesięciu" został przeniesiony z TVP 2 do TVP 1. Nie za bardzo radykalny ruch?
Radykalny, ale w dłuższej perspektywie się opłaci. Chodzi o to, by odbudować popołudniowe pasmo. Ten ruch spowodował, że teraz jest ono kompletne. To dobre posuniecie.

Kompletne, co ma Pan na myśli?
Utrzymanie widza TVP 1 od "Telexpressu" o 17, poprzez "Jaka to melodia?" o 17.25,  następnie serial "Klan" o 17.55, a zaraz po nim nowy przebój Jedynki czyli "Korona Królów". Po tym filmie wchodzi teraz teleturniej "Jeden z dziesięciu" o 18.55 i o 19. 30 "Wiadomości", czyli w zasadzie blok samych przebojów.

Dla jakich widzów przeznaczone jest to pasmo?
Starszych, przyzwyczajonych do swojego ulubionego teleturnieju w Dwójce. Do tej pory Jedynka ich traciła na kilkadziesiąt minut z powodu niezbyt dobrego pomysłu na pasmo 19-19.30. (emitowano tu serial "Komisariat"- przyp. red.). Chodziło o podprowadzenie widza do "Wiadomości". I to się udało.

Dwójka na tym nie straci?
Nie ma takiego niebezpieczeństwa. Straty mogą być niewielkie. Ważniejszy jest zysk w postaci zbudowania jednolitego bloku w Jedynce.

Maciej Kucharski

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: telewizja

Dział: OPINIE

Dodano: Styczeń 26, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Przy "Polskich neonazistach" pojawił się jeszcze jeden wątek, będzie materiał - Bertold Kittel

Czy emisja "Polskich neonazistów" była opóźniana? 

Praca dziennikarza śledczego trwa długo. Ostatnie zdjęcia kończyliśmy w listopadzie, mówimy o tym w reportażu. Bardzo długo trwała korespondencja z prokuraturą. Czasami wymiana jednego pisma zabiera ponad trzy tygodnie. Do tego zamazywanie twarzy wszystkich bohaterów, czego wymaga polskie prawo. Końcowy montaż i postprodukcja zaczęły się po zawieszeniu przez narodowców portretów posłów na szubienicach w Katowicach (27 listopada 2017 roku - przypis redakcji). Jedyny okres zwłoki to święta Bożego Narodzenia.

Kiedy rozpoczęli Państwo przygotowania do zdjęć?

Nie odpowiem dokładnie na to pytanie. Problem ekstremizmu zgłębiam od wielu lat. Dodam, że przy okazji reportażu "Polscy neonaziści" pojawił się jeszcze jeden wątek. Wyjdzie z tego materiał, który pewnie za jakiś czas zmontuję. To historia, która dotyczy zagranicy. Ona poszła trochę w inną stronę, nie dotyczy konkretnie neonazizmu. Interesuje mnie w jaki sposób ekstremistyczne grupy ewoluują, czym się zajmują ci ludzie itd. Więcej na razie nie mogę zdradzić.

Według Rafała Ziemkiewicza, publicysty "Tygodnika do Rzeczy" Wasz material o neonazistach  miał politycznym przeciwnikom PiS dostarczyć amunicji w sytuacji, gdy opada zapał rewolucyjny "ulicy i zagranicy".

Ten reportaż przedstawia historię polskich neonazistów jeden do jednego. Powiedziałem dokładnie jak powstawał. Nie będę komentował słów Ziemkiewicza.

(Mackuch, 26.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo