Dział: RADIO

Dodano: Styczeń 13, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"Gość Radia Zet" zastąpił "Śniadanie w Radiu Zet"

Marek Prawda (screen z Radiozet.pl)

Jednym z pierwszych gości Łukasza Konarskiego w sobotniej rozmowie "Gość Radia Zet" był Marek Prawda, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

Przypomnijmy, Radio Zet zrezygnowało z niedzielnego weekendowego "Śniadania w Radiu Zet", wprowadzając w soboty i niedziele rozmowy dziennikarza z politykiem w formule jeden na jeden. Dotychczas program nadawany był jednocześnie w Radiu Zet i Polsat News. Do audycji zapraszano po kilku polityków, którzy komentowali bieżące wydarzenia. Jak informowaliśmy, umowa z Polsat News nie została jednak przedłużona.

"Śniadanie w Radiu Zet" miało wrócić do ramówki Radia Zet po świątecznej przerwie, na początku stycznia. Rozgłośnia zdecydowała jednak, że od 6 stycznia Radio Zet zamiast "Śniadania" będzie nadawać weekendowe wydania "Gościa Radia Zet" w formule jeden na jeden - tak samo jak od poniedziałku do piątku o 8.02. Gospodarzami wydań w sobotę i niedzielę będą Joanna Komolka i Łukasz Konarski, dotychczasowi współprowadzący "Śniadanie w Radiu Zet". (KOZ, TAD)

(13.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: RADIO

Dodano: Styczeń 13, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Przyłębski: być może redakcja przekazała słowa, których nie wypowiedziałem

(fot. Mathiasrex, Maciej Szczepańczyk / wikipedia.org / CC BY-SA 4.0)

Być może redakcja przekazała słowa, których nie wypowiedziałem - powiedział ambasador RP w Niemczech Andrzej Przyłębski. Odniósł się w ten sposób do doniesień niemieckiej rozgłośni Deutschlandfunk, według której miał stwierdzić, że polski rząd chce skarżyć Niemcy w amerykańskich sądach.

Ambasada RP w Berlinie sprostowała w sobotę zapowiedź wywiadu z ambasadorem Przyłębskim, udzielonego rozgłośni Deutschlandfunk. Jak podkreślono w komunikacie, ambasador "w żadnym razie nie stwierdził, iż rząd RP zamierza skarżyć rząd niemiecki w amerykańskich sądach".

Przyłębski, pytany przez portal wPolityce.pl, czy prawdą jest, iż w wywiadzie, jakiego udzielił niemieckiemu radiu Deutschlandfunk powiedział, że "Polska zamierza dochodzić odszkodowań wojennych od Niemiec np. przed amerykańskimi sądami", zapewnił, że "absolutnie nie" powiedział tych słów.

"Powiedziałem, że reparacje uważam za zasadne i że zajmuje się nimi obecnie zespół sejmowy ds. odszkodowań wojennych od Niemiec pod kierunkiem posła (Arkadiusza) Mularczyka. Jest to więc na poziomie parlamentu" - podkreślił w rozmowie z wPolityce.pl.

Jak tłumaczy ambasador, dodał w swojej wypowiedzi dla Deutschlandfunk, iż "widzi możliwość porozumienia politycznego między rządami obu krajów". "Inaczej jest jednak w przypadku roszczeń indywidualnych obywateli, obrabowanych w czasie wojny z mienia przez obywateli Rzeszy, osadzonych w ich nieruchomościach" - podkreślił ambasador.

"Na pytanie dziennikarki, gdzie można by tego dochodzić powiedziałem, że mówi się m.in. o amerykańskich sądach, ale nie wiem, czy byłoby to skuteczne" - wyjaśnił ambasador.

Przyłębski nie wie skąd to nieporozumienie. "Skoro wywiad się jeszcze nie ukazał, to być może redakcja, której go udzieliłem przekazała słowa, których nie wypowiedziałem" - ocenił.

"Często słyszę od niemieckich dziennikarzy, iż politycy PiS nie chcą się dla nich wypowiadać. Ale czy można się temu dziwić wobec takich manipulacji?" - powiedział Przyłębski.

O tym, że "Polska rozważa zaskarżenie Niemiec w sądach amerykańskich ws. roszczeń" z okresu II wojny światowej rozgłośnia Deutschlandfunk napisała w zapowiedzi wywiadu z polskim ambasadorem.

W zapowiedzi dodano też, że "w archiwach obecnie zbierane są materiały, które udokumentują rozmiar spustoszenia, jakie nazistowskie Niemcy spowodowały w Polsce podczas II Wojny Światowej".

"Polska ostatnio wielokrotnie ponawiała żądania reparacji. Pozew w USA Warszawa może oprzeć na żądaniach byłych robotników przymusowych, którzy złożyli pozew o odszkodowanie za krzywdy wyrządzone podczas nazistowskiej dyktatury. Od ustanowienia w Niemczech 18-letniego funduszu kompensacyjnego podobne powództwa zostały oddalone w Stanach Zjednoczonych" - odnotowano również w zapowiedzi wywiadu.

(PAP, 13.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo