Dział: PRASA

Dodano: Styczeń 03, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Właściciele "Playboya" rozważają rezygnację z wersji drukowanej

Wydawca magazynu "Playboy" zapowiedział, że w nieodległej przyszłości jego amerykańska wersja może przestać ukazywać się w druku.

Chcemy skupić się na tym, co nazywamy "światem Playboya", który jest dużo większy niż mała, przestarzała drukowana publikacja - powiedział dziennikowi "The Wall Street Journal" Ben Kohn, partner zarządzający w funduszu inwestycyjnym Rizvi Traverse. Ten ostatni posiada kontrolny pakiet udziałów w Playboy Enterprises Inc.

 

Press

Kohn zapowiedział, że w przyszłości koncern skoncentruje się na sprzedaży licencji i użyczaniu marki Playboy m.in. klubom nocnym i kasynom.

Magazyn "Playboy" ukazuje się od 1953 roku. Obecnie jego nakład to prawie 500 tys. egz.

(LL, 03.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: PRASA

Dodano: Styczeń 04, 2018

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Dziennikarze chcieli zapytać premierów o art. 7. Pytanie nie padło

O artykuł 7 Viktora Orbána zapytał Krzysztof Ziemiec podczas programu "Gość Wiadomości" (screen Twitter)

Podczas wspólnej konferencji prasowej premierów Polski i Węgier, w środę 3 stycznia 2018 roku w Budapeszcie, dziennikarze z Polski chcieli zapytać o uruchomienie przez Komisję Europejską artykułu 7 Traktatu o UE wobec naszego kraju. Miała o to spytać dziennikarka TVP Info. Pytanie nie padło.

Dziennikarze z Polski umówili się, że zadadzą Morawieckiemu i Viktorowi Orbánowi pytanie związane z uruchomieniem wobec Polski artykułu 7 Traktatu o UE. - To normalna praktyka na takich wyjazdach, umawiamy się, bo czas na zadawanie pytań jest ograniczony bądź może je zadawać wyznaczona wcześniej liczba osób - wyjaśnia dziennikarz obecny na konferencji, ale proszący o zachowanie anonimowości.

W środę pytania mieli zadawać przedstawiciele TVP Info i Polskiej Agencji Prasowej. O artykuł 7 miała spytać dziennikarka Telewizji Polskiej Małgorzata Gałka. Ale pytania nie zadała.

Dziennikarz innego medium obecny na spotkaniu z premierami wyjaśnia: - Widziałem, jak ktoś z Centrum Informacyjnego Rządu rozmawiał z przedstawicielami PAP i TVP, była jakaś wymiana zdań, słyszeliśmy potem plotkę, że CIR zażądał od telewizji, żeby pytanie o artykuł 7 nie padło.

O blokadę zapytaliśmy Joannę Kopcińską, rzeczniczkę rządu, która odpowiedziała krótko: "Oczywiście nie było żadnej blokady". Podobną odpowiedź z Centrum Informacyjnego Rządu otrzymali dziennikarze Gazeta.pl.

Czy blokada pytania mogła pochodzić zatem z wewnątrz Telewizji Polskiej? - Moim zdaniem problem nie istnieje. Właśnie w rozmowie z premierem Viktorem Orbánem na antenie Telewizji Polskiej zadano pytanie o artykuł 7 - stwierdził Klaudiusz Pobudzin, szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.

(MACKUCH, JOK, TAD, 04.01.2018)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo