Dział: PRASA

Dodano: Grudzień 23, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

PMPG kupiło od M. Lisieckiego 50,1 proc. udziałów spółki Orle Pióro

(fot.screen Youtube)

PMPG kupiło od swojego większościowego akcjonariusza, Michała Lisieckiego, 50,1 proc. udziałów w spółce Orle Pióro, czyli wydawcy tygodnia "Do Rzeczy" oraz miesięcznika "Historia Do Rzeczy" - podało PMPG. Cena udziałów to 11,9 mln zł.

Płatność ma nastąpić częściowo (9,83 mln zł) poprzez potrącenie wierzytelności przysługującej PMPG z tytułu obligacji wyemitowanych przez spółkę Capital Point, której właścicielem jest Lisiecki Investments Ltd. Michał Lisiecki jest jednym z prokurentów spółki Capitał Point. "Przedmiotem potrącenia będą wierzytelności Emitenta wynikające z obligacji, których wykup przypada na lata 2019 i 2020" - napisano w komunikacie. Pozostała część ceny, 2,1 mln zł, ma zostać zapłacona przez PMPG w formie akcji nowej emisji spółki. Emisja, skierowana do Michała Lisieckiego, bo odbyć się do końca 2018 roku. W ramach podwyższenia kapitału do akcjonariusza PMPG mają trafić minimum 209.304 akcje spółki. Do tej pory PMPG posiadał niecałe 30 proc. udziałów w spółce Orle Pióro.

Jak już informowaliśmy  zarząd PMPG tłumaczy transakcję wzmocnieniem struktur grupy kapitałowej (jest w niej m.in. AWR Wprost) i zwiększeniem możliwości w zakresie pozyskiwania kapitału. Podczas czatu w serwisie StrefaInwestorów.pl Lisiecki poinformował, że dywidenda ze spółki Orle Pióro będzie konsolidowana w 80 proc. z wynikami PMPG już w pierwszym kwartale 2018 roku. "To bardzo dobra transakcja dla spółki (win-win). Wyceniona przez biegłego rewidenta, rekomendowana przez Radę Nadzorczą i pozytywnie zaopiniowana przez obecnego audytora spółki" - napisał Lisiecki, który jest nie tylko głównym akcjonariuszem, ale też jedynym członkiem zarządu PMPG. Orle Pióro w 2013 roku miało 10,8 tys. zł zysku, w 2014 roku - 560,7 tys. zł, w 2015 roku - 1,26 mln zł, a w 2016 - 1,31 mln zł.

(PAP, GK, Mackuch, 23.12.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Grudzień 24, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Prokuratorzy i pracownicy IPN mają uważać na kontakty z mediami

(fot. Ipn.gov.pl)

Krajowa Rada Prokuratorów radzi prokuratorom, żeby byli powściągliwi w kontaktach z mediami, a najlepiej w ogóle ich unikali. Natomiast prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek utworzył listę pracowników, którzy mogą się wypowiadać w mediach.

Krajowa Rada Prokuratorów przyjęła zbiór zasad etyki, który ma zastąpić wytyczne obowiązujące od września 2012 roku - poinformowała "Rzeczpospolita". W nowych zasadach etyki zapisano, że prokuratorzy mają być bardziej powściągliwi w kontaktach z mediami i z zasady mają ich unikać. "Na większe formy wypowiedzi potrzebo­wać będą oficjalnie i wprost wyrażonej zgody przełożo­nych. Działalność na Twitterze czy Facebooku ma być mocno ograniczona, nie ma mowy o korzystaniu z mediów społecznościowych w godzinach pracy" - czytamy w "Rz".
Biuro prasowe Prokuratury Krajowej zapewnia, że nie chodzi o cenzurowanie prokuratorów. "W żadnym razie postulat zachowania norm kultury i powściągliwości emocjonalnej w wypowiedziach publicznych nie może być traktowany jako »kneblowanie ust« prokuratorom" - stwierdza biuro prasowe Prokuratury Krajowej w przesłanym "Presserwisowi" stanowisku. "Właśnie troska o bezpieczeństwo w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej powoduje zalecenie szczególnej powściągliwości, w korzystaniu z mediów. Wymóg w tym zakresie ma wyraźnie charakter etyczny"- czytamy dalej.
Z kolei według informacji "Faktu" prezes IPN wystosował do pracowników pismo z wytycznymi, kto może rozmawiać z dziennikarzami. "Na liście uprawnionych pre­zes IPN umieścił siebie, swoich zastępców, ich doradców oraz dyrektorów biur i oddziałów te­renowych. W trzech ostatnich przypadkach z zastrzeżeniami, że wypowiedzi mogą dotyczyć jedynie kwestii merytorycz­nych z zakresu, którym dana jednostka się zajmuje" - podał "Fakt".
- Pismo prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr. Jarosława Szarka, skierowane do podległych mu pracowników, ma na celu określenie zasad dotyczących zabierania głosu w imieniu IPN, wystąpień publicznych oraz budowanie pozytywnego wizerunku Instytutu. Opisane w nim procedury są w znacznej mierze powtórzeniem zasad sformułowanych już w podobnych pismach wysyłanych przez poprzednich prezesów IPN - twierdzi Jarosław Tęsiorowski, rzecznik IPN.

(PM, 24.12.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo