Dział: INTERNET

Dodano: Grudzień 19, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Twitter zaostrza zasady wymierzone w obraźliwe i nienawistne treści

(fot. pixabay.com)

Twitter rozpoczął proces zaostrzania zasad wymierzonych w zamieszczane na platformie treści obraźliwe i propagujące nienawiść. Nowy regulamin serwisu obejmuje również obrazy i symbole towarzyszące profilom użytkowników - podała w poniedziałek agencja AP.

Zgodnie z nowymi zasadami Twitter będzie monitorować obrazy i symbole propagujące nienawiść tak, jak do tej pory przedstawienia przemocy i treści dla dorosłych. Tego typu materiały będą musiały być oznaczone jako "drażliwe", a użytkownicy serwisu przed ich wyświetleniem zobaczą ostrzeżenie. Twitter wprowadził również zakaz obrażania i wygrażania innym za pośrednictwem profili i nazw użytkownika.

Firma w dalszym ciągu pracuje nad procedurą odwoławczą dla zablokowanych (zbanowanych) i zawieszonych kont, a także nad wewnętrznymi narzędziami służącymi do monitorowania zamieszczanych treści. Twitter będzie również przyjmował zgłoszenia użytkowników dotyczące kont i profili, które mogą naruszać zasady serwisu. Dotychczas system powiadomień o nadużyciach dotyczył wyłącznie samych tweetów.

Twitter nie sporządził listy niedozwolonych symboli; decyzje w ich sprawie mają być podejmowane w oparciu o indywidualne przypadki i ich kontekst kulturowy oraz polityczny. Nowe zasady obejmują "logotypy, symbole i obrazy, których celem jest propagowanie wrogości i złej woli względem innych ze względu na ich rasę, religię, ograniczenia sprawności, orientację seksualną lub pochodzenie etniczne bądź narodowe".

Równocześnie poszerzono definicję treści zawierających groźby, do których zaliczono obrazy gloryfikujące przemoc i akty agresji. Mają być one usuwane z serwisu, a w wypadku wielokrotnych naruszeń zamieszczający tego rodzaju materiały użytkownicy będą banowani. To samo tyczy się kont powiązanych z "organizacjami stosującymi lub propagującymi stosowanie przemocy wobec ludności cywilnej do osiągnięcia swoich celów".

Wprowadzone w poniedziałek zmiany w regulaminie zostały wcześniej zapowiedziane w połowie października, po tym gdy tymczasowo zawieszono konto aktorki Rose McGowan, która opowiedziała w serwisie o molestowaniu seksualnym, jakiego miał się wobec niej dopuścić producent Harvey Weinstein. Powodem miało być naruszenie zasad prywatności serwisu. Gdy sprawa wyszła na jaw, użytkowniczki Twittera zagroziły bojkotem platformy. Szef firmy Jack Dorsey przyznał wówczas, że zawieszenie konta było błędem. (PAP)

(19.12.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: social media

Dział: INTERNET

Dodano: Grudzień 19, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Facebook podejrzewany o nielegalne zbieranie danych

Facebook od lat walczy z zarzutami dotyczącymi gromadzenia danych osobowych w różnych krajach europejskich (fot. pixabay.com)

Niemiecki urząd ochrony konkurencji i konsumentów (Bundeskartellamt) zarzuca Facebookowi nielegalne zbieranie różnego rodzaju danych użytkowników ze źródeł trzecich i wykorzystywanie w ten sposób swojej dominującej pozycji - podała agencja dpa.

W ramach toczącego się postępowania administracyjnego urząd zarzuca Facebookowi, że "bez ograniczeń zbiera wszelkiego rodzaju dane użytkowników ze źródeł trzecich" i kojarzy je z ich kontami. Dzieje się tak na przykład w chwili, gdy użytkownik odwiedza stronę internetową, na której umieszczony jest przycisk "polub" Facebooka, nawet w niego nie klikając.

Według szefa urzędu - Andreasa Mundta - portal, jako podmiot dominujący na rynku, musi w swym modelu biznesowym wziąć pod uwagę to, że jego użytkownicy nie mają możliwości odejścia do innych mediów społecznościowych. Facebook odpiera zarzuty. "Rzeczywistość jest taka, że Facebook w żadnym razie nie wykazuje cech dominującego przedsiębiorstwa ani w Niemczech, ani gdziekolwiek indziej" - oświadczyła cytowana przez dpa Yvonne Cunnane, odpowiedzialna w tym portalu społecznościowym za ochronę danych.

Postępowanie w sprawie możliwego złamania prawa o ochronie danych osobowych toczy się przed niemieckim urzędem antymonopolowym od 2016 roku. Ostateczna decyzja spodziewana jest nie wcześniej, niż latem 2018 roku.

(PAP, 19.12.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo