Dział: PRASA

Dodano: Listopad 02, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Rosja grozi, że może uznać zachodnie media za „zagranicznych agentów”

(fot. Pixabay)

Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow ostrzegł, że prawo pozwala na uznanie działających w Rosji mediów zagranicznych za tzw. zagranicznych agentów lub organizacje niepożądane, a czy tak się stanie, zależy od działań w Stanów Zjednoczonych wobec mediów rosyjskich – informuje PAP.

"Istniejąca baza prawna pozwala, w przypadku konieczności, na uznanie działających w Rosji mediów zagranicznych, które w sposób jawny realizują politykę swych państw (a znamy takie media z nazwy), za zagranicznych agentów lub za organizacje niepożądane" - powiedział Riabkow.
Jak dodał, taka ewentualna decyzja zależy "od tego, czy będzie kontynuowana niedopuszczalna presja na media rosyjskie w USA". Wiceminister wskazał, że chodzi przede wszystkim o telewizję RT.

Ostatnio przedstawiciele Facebooka, Twittera i Google`a przyznali, że zamieszczali wykupywane przez Rosjan reklamy mające wpływać na politykę Stanów Zjednoczonych, m.in. podczas ostatnich wyborów prezydenckich w tym kraju. Twiiter oświadczył niedawno, że blokuje możliwość publikowania postów reklamowych przez telewizję RT i platformę Sputnik.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa zapewniła, że w razie zablokowania działalności telewizji Russia Today (RT) w USA, nastąpi odpowiedź ze strony Rosji. Oświadczyła też, że media rosyjskie są obiektem "jawnej presji, niekiedy zastraszania i szantażu". Przedstawicielka MSZ zastrzegła, że nie podaje obecnie, jakie dokładnie kroki w odpowiedzi Rosja podejmie. Zapewniła jednocześnie, że zostały one już opracowane.

W Rosji od roku 2012 obowiązuje ustawa o organizacjach pozarządowych, "pełniących funkcje zagranicznego agenta", dotycząca organizacji otrzymujących fundusze z zagranicy i uczestniczących w życiu politycznym Rosji. Takie podmioty - a o ich roli "zagranicznego agenta" decyduje resort sprawiedliwości - zostają objęte restrykcyjną kontrolą ze strony państwa. Dotąd przepisy te nie były stosowane wobec mediów zagranicznych.

(PAP, MAK, 02.11.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Listopad 03, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Condé Nast zamyka pismo o nakładzie 1 mln egzemplarzy i zmniejsza liczbę wydań innych

„Teen Vogue”

Amerykańska grupa wydawnicza Condé Nast zdecydowała o przeprowadzeniu zwolnień grupowych i zrezygnowała z drukowania jednego ze swoich dużych czasopism - “Teen Vogue”.

Jak podał magazyn “Variety”, decyzje amerykańskiego wydawcy podyktowane są względami oszczędnościowymi. Redukcja zatrudnienia ma objąć większość działów firmy i dotyczyć likwidacji co najmniej 80 etatów. Obecnie Condé Nast zatrudnia około 3 tys. osób. W przyszłym roku przestanie się ukazywać drukowana wersja “Teen Vogue”. W br. skierowany do młodzieży magazyn został opublikowany w druku tylko cztery razy, a rok wcześniej miał dziewięć wydań. Pismo zadebiutowało w 2003 roku. Jego średni nakład wynosił 1 mln egz. Condé Nast zdecydowało również o ograniczeniu częstotliwości publikacji szeregu magazynów: "GQ", "Glamour", "Allure" i "Architectural Digest" - 11 zamiast 12 wydań rocznie; “Bon Appétit” - 10 zamiast 11; “W” i “Condé Nast Traveler” - 8 zamiast 10. Najpopularniejsze pisma z portfolio nowojorskiego wydawcy, "Vanity Fair", "Vogue", "Wired", "The New Yorker" i "Brides", będą publikowane na dotychczasowych zasadach.

Press

(LL, 03.11.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY