Dział: PRASA

Dodano: Październik 17, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Tomasz Lis i Kinga Rusin: nasza córka jest szantażowana, nie publikujcie niesprawdzonych informacji

Dziennikarka Kinga Rusin i redaktor naczelny tygodnika „Newsweek Polska” Tomasz Lis poinformowali, że ich córka Pola jest szantażowana. We wspólnym oświadczeniu zaapelowali o niepublikowanie niesprawdzonych, nieprawdziwych informacji.

Tomasz Lis i Kinga Rusin, którzy do 2006 roku byli małżeństwem, w oświadczeniu zamieszczonym na swoich profilach w mediach społecznościowych piszą, że ich córka Pola jest szantażowana. „Szantażysta posuwa się do gróźb karalnych i niemoralnych żądań, zakłóca jej spokój, wpędza w psychozę strachu i uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Posługuje się nieprawdziwym IP i loguje z serwerów zarejestrowanych w różnych miejscach świata''. W związku z tym Rusin i Lis zaapelowali o niepublikowanie niesprawdzonych informacji. „'Spreparowanie w naszych czasach maili, zaświadczeń, dokumentów, listów nie jest najmniejszym problemem. Puszczanie nieprawdziwych informacji w obieg może bezpowrotnie zniszczyć komuś życie i doprowadzić do tragedii. Zwracamy się z prośbą o niepublikowanie, niesprawdzonych, nieprawdziwych informacji, o nie urzeczywistnianie nadziei szantażysty. Pamiętajcie, że macie nie tylko odpowiedzialność za słowo ale również za skutki jakie wywołuje”.

(17.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Październik 18, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Prezes UOKiK w "Rzeczpospolitej" krytykuje media należące do Niemców

Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" (Gremi Media) mówi, że nie ma prawnych możliwości podzielenia przedsiębiorstw działających na rynku medialnym, dlatego potrzebne są nowe regulacje i podwójne decyzje dotyczące przejęć.

Piotr Mazurkiewicz w rozmowie z prezesem UOKiK ("Rz", wydanie z 17 października br.) pytał o dekoncentrację, zaznaczając, że firmy medialne uzyskały swoją pozycję zgodnie z obowiązującym prawem. Prezes Urzędu oznajmił, że "kontrola nad obszarami ważnymi dla państwa jest niezbędna", a takimi m.in. są media. Przedstawiciel UOKiK zaznacza jednak, że obecnie nie ma uprawnień, aby nakazać przedsiębiorcy sprzedanie części swojej firmy innemu właścicielowi. "Mówiąc wprost, nie może nakazać odsprzedaży przez Polskapresse, Axel Springer czy grupę Bauer któregokolwiek z tytułów innemu przedsiębiorcy" - mówi "Rzeczpospolitej" Marek Niechciał.

Jednak według niego w Polsce ogromny wpływ na rynku medialnym mają firmy niemieckie. Prezes UOKiK twierdzi też, że w Niemczech manipulowanie faktami jest problemem, co wyszło rzekomo na jaw podczas ostatniej kampanii wyborczej. "Również w Polsce nie pisze się o pewnych działaniach Angeli Merkel. Każdy może sam ocenić, w których mediach tematy są prezentowane z naruszeniem zasad pluralizmu" - mówi.

Według prezesa UOKiK regulacje unijne dają możliwość, aby nowe połączenia przedsiębiorstw medialnych lub przejęcia były nie tylko rozpatrywane pod względem antymonopolowym, ale także uwzględniały ważne interesy państwa. "Taka opcja jest możliwa w przypadkach transakcji: na rynku finansowym, z zakresu obronności i mediów. System podwójnych zgód wprowadzony jest w Polsce na rynku finansowym. Oznacza to w praktyce, że transakcję połączenia banków rozpatrujemy my, ale również KNF. (...) Chodzi o to, aby uniknąć przejęcia ważnej firmy przez podmiot z kraju, który może mieć wrogie zamiary w stosunku do Polski" - mówi szef UOKiK.

(PM, 18.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo