Temat: internet

Dział: INTERNET

Dodano: Październik 14, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Panoptykon w kampanii uświadamia brak prywatności w sieci

(fot. screen strony głównej Why-are-you-tracking.me/pl)

Fundacja Panoptykon wraz z holenderską organizacją Bits of Freedom i belgradzkim d:mode studio rozpoczęła kampanię "Ktoś Cię namierzył/You’ve been tracked!".

Kampania ma uświadomić użytkownikom internetu, że prywatność w sieci nie istnieje. "Konsumenci nie muszą się na obecny stan rzeczy zgadzać. By uświadomić im skalę ingerencji w prywatność, sięgnęliśmy po mechanizmy, z których na co dzień korzystają działy marketingu" – informuje Katarzyna Szymielewicz, prezes Fundacji Panoptykon.

Przekaz kampanii skierowano do dwóch segmentów odbiorców, zidentyfikowanych na podstawie korelacji słów kluczowych z wąskim tematami w Google Display Network. A więc osoby, które wyszukują w sieci odpowiedzi na pytania związane m.in. z kłopotami w związkach, nastoletnią ciążą, otrzymują "odpowiednie wersje kreacji wprost odwołujące się do trapiących je problemów". Z kolei osoby zainteresowane tematyką prywatności w sieci zobaczą kreacje nawiązujące do tematyki śledzenia.

"Tym razem użytkownicy internetu w Polsce, Anglii, Holandii oraz Belgii, zakwalifikowani przez algorytm do jednego z segmentów odbiorców, zamiast reklamy środka rozwiązującego wszystkie ich problemy, zobaczą nasz banner" – tłumaczy Szymielewicz.

Twórcy kampanii liczą, że dzięki temu zainteresują użytkowników internetu planowanymi zmianami prawnymi. 19 października br. odbędzie się bowiem głosowanie nad rozporządzeniem w sprawie prywatności i łączności elektronicznej w komisji Parlamentu Europejskiego ds. wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE). Tak zwane Rozporządzenie ePrivacy jest drugim etapem reformy ochrony danych osobowych, obok już przyjętego generalnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO). Fundacja Panoptykon zaznacza, że teraz na reklamę publikowaną przez strony trzecie potrzebna jest zgoda użytkownika internetu. "Nowe prawo proponuje jednak surowszą interpretację tej reguły i wyklucza możliwość domniemania takiej zgody z ustawień przeglądarki" - zaznaczają organizatorzy kampanii.
Na potrzeby kampanii powstała strona Why-are-you-tracking.me/pl.


(IKO, 14.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Temat: internet

Dział: INTERNET

Dodano: Październik 17, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Serwis Vod.tvp.pl zwiększył o prawie 460 tys. liczbę użytkowników

(fot. pixabay.com)

We wrześniu br. spośród największych serwisów VoD użytkowników przybyło serwisowi Vod.tvp.pl w stosunku do września ub.r. – wynika z badania PBI/Gemius.

Liderem platform VoD był należący do Grupy Onet-RAS Polska Vod.pl, który we wrześniu br. odwiedziło 3,76 mln internautów – o 238,2 tys. mniej niż przed rokiem.

Na drugim miejscu znalazł się Player.pl (TVN), który stracił 499 tys. użytkowników – we wrześniu br. miał ich 3,1 mln. Serwis Vod.tvp.pl (Telewizja Polska) miał 2,88 mln użytkowników – o 459,8 tys. więcej, niż rok wcześniej. Dalej była Ipla.tv (Telewizja Polsat) z 2,03 mln internautów (wzrost o 19,9 tys.).

Spośród aplikacji mobilnych tych serwisów VoD najpopularniejsza była we wrześniu br. aplikacja Ipli – 693 tys. użytkowników. Za nią był Player z 602,4 tys. użytkowników. Aplikacja mobilna Vod Onet miała 101,6 tys. użytkowników, a Tvp.pl (również z treściami w modelu VoD) – 57 tys.

Ponadto z aplikacji desktopowej Ipli skorzystało 354,3 tys. internautów (o 247 tys. mniej niż rok wcześniej).

We wrześniu br. stronę Netflix.com odwiedziło 996,1 tys. internautów (o 720,4 tys. więcej), a Showmax.com – 819 tys. Ich aplikacje miały odpowiednio: 89,7 tys. i 111,4 tys. użytkowników.


(KOZ, 17.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo