Temat: You Tube

Dział: INTERNET

Dodano: Październik 14, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Autorzy "Historii bez cenzury" startują z anglojęzycznym kanałem

(fot. Piotr Król/"Press")

Tomasz Okoń i Wojciech Drewniak, prowadzący kanał "Historia bez cenzury" na YouTube, będą realizować jego anglojęzyczną wersję - "History uncensored".

Nowy kanał zadebiutuje w ciągu najbliższych dni. Podobnie jak w przypadku "Historii bez cenzury" (553 tys. subskrypcji) autorzy będą w przystępny sposób i z przymrużeniem oka omawiać zagadnienia historyczne. - W "History uncensored" skoncentrujemy się na historii powszechnej. Pierwsze odcinki będą bazowały na dotychczasowych, ale ze zmienionymi scenariuszami, aby unikać polskich skojarzeń – wyjaśnia Tomasz Okoń. Docelowo kilkunastominutowe odcinki mają być publikowane co dwa tygodnie.

W 2015 roku na kanale Historia bez cenzury opublikowano anglojęzyczny odcinek "Poland first to fist!"

(IKO, 14.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: internet

Dział: INTERNET

Dodano: Październik 14, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Panoptykon w kampanii uświadamia brak prywatności w sieci

(fot. screen strony głównej Why-are-you-tracking.me/pl)

Fundacja Panoptykon wraz z holenderską organizacją Bits of Freedom i belgradzkim d:mode studio rozpoczęła kampanię "Ktoś Cię namierzył/You’ve been tracked!".

Kampania ma uświadomić użytkownikom internetu, że prywatność w sieci nie istnieje. "Konsumenci nie muszą się na obecny stan rzeczy zgadzać. By uświadomić im skalę ingerencji w prywatność, sięgnęliśmy po mechanizmy, z których na co dzień korzystają działy marketingu" – informuje Katarzyna Szymielewicz, prezes Fundacji Panoptykon.

Przekaz kampanii skierowano do dwóch segmentów odbiorców, zidentyfikowanych na podstawie korelacji słów kluczowych z wąskim tematami w Google Display Network. A więc osoby, które wyszukują w sieci odpowiedzi na pytania związane m.in. z kłopotami w związkach, nastoletnią ciążą, otrzymują "odpowiednie wersje kreacji wprost odwołujące się do trapiących je problemów". Z kolei osoby zainteresowane tematyką prywatności w sieci zobaczą kreacje nawiązujące do tematyki śledzenia.

"Tym razem użytkownicy internetu w Polsce, Anglii, Holandii oraz Belgii, zakwalifikowani przez algorytm do jednego z segmentów odbiorców, zamiast reklamy środka rozwiązującego wszystkie ich problemy, zobaczą nasz banner" – tłumaczy Szymielewicz.

Twórcy kampanii liczą, że dzięki temu zainteresują użytkowników internetu planowanymi zmianami prawnymi. 19 października br. odbędzie się bowiem głosowanie nad rozporządzeniem w sprawie prywatności i łączności elektronicznej w komisji Parlamentu Europejskiego ds. wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych (LIBE). Tak zwane Rozporządzenie ePrivacy jest drugim etapem reformy ochrony danych osobowych, obok już przyjętego generalnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO). Fundacja Panoptykon zaznacza, że teraz na reklamę publikowaną przez strony trzecie potrzebna jest zgoda użytkownika internetu. "Nowe prawo proponuje jednak surowszą interpretację tej reguły i wyklucza możliwość domniemania takiej zgody z ustawień przeglądarki" - zaznaczają organizatorzy kampanii.
Na potrzeby kampanii powstała strona Why-are-you-tracking.me/pl.


(IKO, 14.10.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY