Temat: public relations

Dział: PRASA

Dodano: Lipiec 25, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Zdaniem ekspertów prezydent Andrzej Duda przekroczył polityczny Rubikon

Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa (fot. Krzysztof Sitkowski/KRRP)

Specjaliści od marketingu politycznego i stratedzy nie mają wątpliwości, że prezydent Andrzej Duda, wetując ustawy o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, próbuje usamodzielnić się politycznie.

"Odbyłem wiele konsultacji z prawnikami, socjologami, filozofami, politykami. Rozmawiałem z bardzo wieloma osobami, ale przede wszystkim rozmawiałem z panią Zofią Romaszewską ‒ osobą, której chyba nie trzeba prezentować – damą Orderu Orła Białego, przede wszystkim kobietą, która jest symbolem walki z opresją, która jest symbolem walki o wolną, suwerenną Polskę, ale przede wszystkim o wolność człowieka i sprawiedliwość wobec człowieka" – tłumaczył swoją decyzję o wecie Andrzej Duda w oświadczeniu wygłoszonym w Pałacu Prezydenckim. "Polska jest jedna i potrzebuje spokoju. Wiem, że moja decyzja nie spodoba się wielu osobom" – dodał. Wieczorem wygłosił jeszcze telewizyjne orędzie, które w TVP Info pokazano po orędziu premier Beaty Szydło. TVN24 i Polsat wyemitowały najpierw wystąpienie najważniejszej osoby w państwie, czyli prezydenta. Jego decyzja nie spodobała się wspierającym rząd PiS mediom i przede wszystkim politykom tej partii, którzy forsowali projekty ustaw o zmianie sądownictwa. To z ich obozu politycznego wywodzi się Andrzej Duda.  

Krzysztof Jankowski z firmy doradczo-szkoleniowej The Billion Dollar Questions uważa, że swoją decyzją Andrzej Duda stara się pokazać, że jest prezydentem wszystkich Polaków. - Chce udowodnić, że bierze pod uwagę racje wszystkich stron - mówi Jankowski. - Kreuje się na męża opatrzności, który zahamuje jednym ruchem ręki eskalację konfliktu pomiędzy Polakami – dodaje Jankowski.

Według Norberta Maliszewskiego, specjalisty od marketingu politycznego z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, Andrzej Duda nie może być wyłącznie prezydentem wyborców PiS, jeśli chce pełnić tę funkcję przez drugą kadencję i właśnie temu służyło jego wystąpienie oraz decyzja o zawetowaniu projektu ustawy. - Prezydent przekroczył polityczny Rubikon, ponieważ pokrzyżował plany Prawu i Sprawiedliwości. Podczas wystąpienia starał się zachować swój elektorat i poszerzyć go o wyborców Pawła Kukiza oraz o wyborców niezdecydowanych, a tych liberalnych przynajmniej zneutralizować. Odwoływanie się do autorytetu Romaszewskiej, która jest poważana przez prawicę, to dobry zabieg, podobnie jak krytyka sądów i przyjmowanie narracji, że to nie jest weto dla reformowania sądownictwa, a tylko naprawianie błędów, które zostały popełnione przez ustawodawcę – ocenia Maliszewski. - Dotychczas prezydent był stroną sporu politycznego, a w Polsce jest oczekiwanie na prezydenta, który szuka konsensusu. I to wystąpienie było wpisaniem się w tę rolę – dodaje Norbert Maliszewski. 

- Z punktu widzenia budowania samodzielnej pozycji wystąpienie pomogło prezydentowi – przyznaje Sergiusz Trzeciak, ekspert ds. marketingu politycznego. - Jeśli będzie konsekwentny, ma szansę na zbudowanie własnego zaplecza politycznego, również wśród posłów. Ale ludzie muszą zobaczyć, że jest samodzielny. Nie uniknie przy tym konfliktu z niektórymi politykami PiS, ponieważ wyraźnie zaatakował Zbigniewa Ziobrę i Ministerstwo Sprawiedliwości – komentuje Trzeciak. 

Tymczasem Bartosz Gomółka, head of planning department w agencji BBDO Warszawa, wskazuje, że Andrzej Duda uwolnił się od łatki "Adriana", którą skutecznie przypiął mu kabaretowy serial "Ucho Prezesa". - Prezydent zyskał w oczach Polaków, pokazał takie cechy, jakich mu dotychczas najbardziej brakowało: niezależność i samodzielność - mówi Gomółka.


(IKO, AMS, 25.07.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: public relations

Dział: PRASA

Dodano: Lipiec 25, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Polska nie schodzi z czołówek zagranicznych mediów

Lewicowa „Die Tageszeitung” relację z Warszawy umieściła w internetowej zakładce „Europa”. (fot. www.taz.de)

Informacja o prezydenckim wecie wobec ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa była jedną z najważniejszych w europejskich i amerykańskich serwisach. W komentarzach dominowało zaskoczenie, że prezydent Andrzej Duda wystąpił przeciwko swojemu obozowi politycznemu.

Konserwatywny „Frankfurter Allgemeine Zeitung” na głównej stronie internetowej informował: „Polski prezydent zatrzymuje kontrowersyjną reformę wymiaru sprawiedliwości”. "FAZ" przypomniał, że Andrzej Duda jest prawnikiem i zrozumiał, że „zagrożony jest trójpodział władzy”.

Lewicowa „Die Tageszeitung” relację z Warszawy umieściła w internetowej zakładce „Europa”. Według "TAZ" na weto Dudy wpłynęły „uliczne protesty” i „obawa przed konsekwencjami we współpracy z krajami UE”. „Polska po wprowadzeniu reformy sądownictwa byłaby izolowana w europejskim systemie prawnym” - zauważa dziennik.

Bawarska gazeta "Süddeutsche Zeitung" na głównie stronie serwisu internetowego podkreśliła, że „w walce o reformę polskiego sądownictwa" Andrzej Duda stanął przeciwko rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość. „Po raz pierwszy Duda nie wspiera PiS” - napisano na SZ.de.

Jakub Iwaniuk, warszawski korespondent francuskiego dziennika „Le Monde”, napisał na pierwszej stronie wydania internetowego gazety, że „decyzja Dudy jest postrzegana jako pierwszy akt niezależności prezydenta RP wobec konserwatywnej partii PiS”. Iwaniuk ocenia, że „weto bardzo skomplikuje plany rządu, który reformę sądownictwa chciał wprowadzić jeszcze przed parlamentarnymi wakacjami”.

Włoski „Corriere della Sera” w korespondencji z Warszawy pisze, że decyzja Dudy to dowód na „usamodzielnianie się prezydenta”, który „przed objęciem urzędu był członkiem PiS”. Zwraca na to uwagę także w internetowym wydaniu hiszpańskiego „El Pais” Maria R. Sahuquillo. „To pierwszy przypadek, gdy prezydent RP łamie wytyczne swojego lidera Jarosława Kaczyńskiego” - podkreśla dziennikarka.

W „The Guardian” Kate Connolly donosi z Warszawy, że po raz pierwszy "rozeszły się drogi Kaczyńskiego i Dudy, który do tej pory był postrzegany jako marionetka Kaczyńskiego”. „Według niektórych komentatorów decyzja prezydenta ma na celu jedynie uciszenie protestów ulicznych” - zauważa dziennikarka.

"Financial Times" i agencja Reuters zwróciły uwagę, że po ogłoszeniu weta na rynkach finansowych znacząco wzrosła wartość złotówki.

Informacje o zawetowaniu dwóch ustaw przez prezydenta Andrzeja Dudę były w poniedziałek głównymi newsami kanałów informacyjnych: BBC, CNN i All Jaazera.

W amerykańskiej CNN zwrócono uwagę, że plany reformy polskiego sądownictwa skrytykował amerykański Departament Stanu zaledwie kilkanaście dni po wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa w Warszawie. Muhhamad Lila z CNN w korespondencji z Warszawy informowała widzów, że PiS, który ma większość w parlamencie, "może przyjąć ponownie ustawy po niewielkich poprawkach".


(EMKA, 25.07.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY