Serwis o mediach i reklamie

O nas Pressletter

Temat: public relations

Dział: PUBLIC RELATIONS

Dodano: Grudzień 02, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

MSLGroup ujawnia, ile płaci pracownikom

MSLGroup ujawniła system wynagrodzeń

Agencja PR MSLGroup ujawniła swój system wynagrodzeń i podaje kwoty, jakie zarabiają pracownicy. Najwięcej dostaje senior advisor - do 15 tys. zł (wszystkie stawki brutto).

Przedział zarobków zaczyna się od 3,1 tys. zł – tyle otrzyma na początek junior account executive. Natomiast senior account executive, z co najmniej trzyletnim doświadczeniem, zarobi prawie 5,9 tys. zł. Na stanowiskach junior advisor i junior account manager z pięcioletnim doświadczeniem zarobki zaczynają się od 5,8 tys. zł. Senior advisor zarabia 12-15 tys. zł (10-letni staż pracy), a account director - 11-14,3 tys. zł (12-letni staż pracy).
MSLGroup podkreśla, że ujawnienie zarobków jest odpowiedzią na potrzeby pracowników i klientów, którzy mają kłopoty z porównaniem ofert różnych agencji PR. „Ujawnienie widełek płacowych to ruch fair wobec naszych pracowników i klientów. Transparentność jest ważnym elementem budowania odpowiedzialnego biznesu” – tłumaczy Sebastian Hejnowski, CEO MSLGroup na region Europy Środkowej i Wschodniej.

(IKO, 02.12.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Dział: PUBLIC RELATIONS

Dodano: Styczeń 19, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"Ucho Prezesa" może ocieplić wizerunek prezesa PiS

Serial satyryczny "Ucho Prezesa" autorstwa Roberta Górskiego może - paradoksalnie - ocieplić wizerunek prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Tak oceniają specjaliści od marketingu politycznego pytani przez "Presserwis".

Serial "Ucho Prezesa" zadebiutował 9 stycznia br. na YouTube, ukazały się już trzy odcinki. Każdy jest szeroko komentowany - w mediach, internecie, w social media, no i przez samych polityków. Nawet tych z PiS, którzy są tam parodiowani. W serialu Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju wciela się w postać Prezesa, czyli Jarosława Kaczyńskiego, i w formie satyry ukazuje jego relacje z politykami. W wywiadzie dla tygodnika "W Sieci" Robert Górski stwierdził: "Chciałem trochę dokuczyć, a okazuje się, że ocieplam wizerunek". Zdaniem speców od wizerunku - może mieć rację.
- Kaczyńskiemu nie może już nic zaszkodzić, a wręcz przeciwnie: ten serial spuszcza trochę powietrze - uważa Wiesław Gałązka, specjalista ds. marketingu politycznego z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. - Z jednej strony pokazuje nieodpowiadającego za nic posła, a z drugiej ukazuje polityka wraz z jego wszystkimi śmiesznostkami. Kaczyński staje się dla nas zabawny, przez co zapominamy, że może być groźny – analizuje.
- W postaci Górskiego agresji nie ma prawie wcale. Ta postać ma bawić. A rozbawienie to pozytywna emocja, więc coś z tego może przylgnąć i do pierwowzoru, którego w realnych kulisach sceny politycznej wszak nie widujemy – zauważa Adam Łaszyn, prezes agencji Alert Media Communications. Z kolei Norbert Maliszewski, specjalista od marketingu politycznego z Uniwersytetu Warszawskiego, ocenia: - Prezesowi krzywdy to nie czyni, gdyż został pokazany jako silny, dominujący. Jednak politykom w jego otoczeniu już może zaszkodzić.
Podobnego zdania jest Wiesław Gałązka: - Najgorzej wypada otoczenie prezesa, gdyż widzimy ich uniżoność, usługowość.
Specjaliści od marketingu politycznego zauważają, że Prawo i Sprawiedliwość zareagowało na serial odpowiednio. - PiS przyjął dobrą strategię, że odnosi się do tego w dobrotliwy sposób. Dotychczas politycy tej partii znani byli z cienkiej skóry, obrażali się, a teraz zmienili podejście – mówi Maliszewski. Wyłamała się posłanka Pawłowicz, która wskazała nieścisłości w prezentowaniu zachowań Prezesa. Sam Jarosław Kaczyński w wypowiedzi dla Radia Szczecin stwierdził: "Dobrze, że się śmieją, bo trzeba się śmiać, a że się śmieją ze mnie... No cóż, sam się, można powiedzieć, wepchnąłem". Na środowej konferencji prasowej szef MON Antoni Macierewicz ocenił, że serial jest znakomity, a minister MSWiA Mariusz Błaszczak - że jest zabawny.
- Ocieplić wizerunek prezesa może nie tyle serial, co reakcja na niego. Działa tutaj mechanizm rozgłosu, który potrzebuje agresywnego komentarza. Więc jeśli ktoś zareaguje na luzie, może zyskać – tłumaczy Wojciech Jabłoński.

(IKO, 19.01.2017)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo