Temat: badania telewizji

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Listopad 22, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Program „Rolnik szuka żony” zwiększył widownię i znów wygrał z konkurencją

Bohaterowie trzeciej edycji show "Rolnik szuka żony" (fot. materiały TVP)

W trzeciej edycji reality show „Rolnik szuka żony” przyciągał do TVP 1 średnio 4,64 mln widzów – 420 tys. więcej, niż w poprzednim sezonie jesienią ub.r.

Premierowe odcinki trzeciej edycji programu „Rolnik szuka żony” były nadawane w niezmienionym paśmie - w niedziele o 21.25, od 4 września do 20 listopada br. Z naszej analizy danych Nielsen Audience Measurement wynika, że widownia reality show dwukrotnie przekroczyła 5 mln osób: odcinek emitowany 23 października oglądało 5,13 mln osób, a 6 listopada – 5,07 mln. Trzeci pod względem popularności był odcinek finałowy, który przyciągnął 4,96 mln widzów.
Średnio w czasie nadawania „Rolnika” Jedynka uzyskała 29,9 proc. udziału w grupie ogólnej, 26,7 proc. w stosowanej przez biuro reklamy TVP grupie rozliczeniowej osób w wieku 16-59 lat i 21,6 proc. w grupie komercyjnej (16-49 lat). We wszystkich grupach – podobnie jak przed rokiem – Jedynka zdystansowała w tym paśmie konkurencyjne stacje. Polsat miał w tym czasie 11,4 proc. udziału w grupie ogólnej, 12,4 proc. w 16-59 i 12,0 proc. w 16-49. TVN uzyskał odpowiednio: 8,8 proc., 10,7 proc., 11,9 proc., a Dwójka: 4,3 proc., 4,9 proc. i 5,2 proc.
Cennikowe (bez rabatów) przychody ze sprzedaży reklam przy programie „Rolnik szuka żony” wyniosły 11,76 mln zł – i były o 8,8 proc. wyższe od ubiegłorocznych.

(RUT, 22.11.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: telewizja

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Listopad 22, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Gildia Reżyserów Polskich: TVP ogranicza widzom dostęp do polskich produkcji

”Nadawca publiczny ogranicza widzom dostęp do polskich produkcji. Podejmuje decyzję o tym, co wolno, a czego nie wolno oglądać" – napisała w liście otwartym do rady programowej TVP Gildia Reżyserów Polskich.

”Kiedy zakładaliśmy Gildię Reżyserów Polskich, nie przypuszczaliśmy, że wspólnym doświadczeniem kilku pokoleń reżyserów zrzeszonych w naszej organizacji stanie się zatrzymywanie emisji ich filmów, cenzura artystyczna i personalna” – napisali twórcy filmów, które w PRL latami czekały na premierę. W liście, który cytuje Wyborcza.pl, przypominają, że ”Kobieta samotna” Agnieszki Holland czekała osiem lat, ”Matka Królów” Janusza Zaorskiego – siedem lat, ”Nadzór” Wiesława Saniewskiego i ”Ręce do góry” Jerzego Skolimowskiego – 18 lat.

Jak napisała Wyborcza.pl, na antenach TVP nie wolno emitować: „Pokłosia” Władysława Pasikowskiego, „W imię” Małgorzaty Szumowskiej i „Obywatela” Jerzego Stuhra.

”Działania dzisiejszej władzy, choć ograniczone do kanałów telewizji publicznej, wcale nie są mniej groźne. Dla wielu Polaków kanał TVP Kultura był jedynym miejscem, w którym mogli spotkać się z ambitną sztuką filmową. Dziś nadawca publiczny ogranicza im dostęp do polskich produkcji, podejmując za widza decyzję o tym, co wolno, a czego nie wolno mu oglądać – czytamy w liście otwartym.

(22.11.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo