Serwis o mediach i reklamie

O nas Pressletter

Temat: prasa

Dział: PRASA

Dodano: Październik 05, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Zwolnienia grupowe w Agorze, cięcia mają objąć głównie "Gazetę Wyborczą"

(fot. Wojciech Artyniew/Press)

Do końca roku nawet 135 osób może stracić pracę w Agorze w ramach zwolnień grupowych. Taką decyzję ogłosił zarząd spółki. Jednocześnie zaczęły się konsultacje ze związkowcami na temat warunków zwalniania.

- Zwolnienia w głównym stopniu obejmą zespół „Gazety Wyborczej” – zarówno redakcję, jak i działy sprzedaży oraz wsparcia biznesowego i operacyjnego - informuje Nina Graboś, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej w Agorze.
Agora konieczność przeprowadzenia zwolnień tłumaczy utrzymującą się recesją w wydatkach na reklamę prasową, spadkiem sprzedaży egzemplarzowej prasy, złymi prognozami dotyczącymi perspektyw rozwoju rynku prasy papierowej i cyfryzacją mediów. - Taka decyzja władz spółki zaskakuje mnie, ale tylko lekko. Wiadomo przecież, że prognozy dla rynku prasy papierowej są niepomyślne, a inwestorzy oczekiwali od szefostwa Agory podjęcia jakichś kroków dla ratowania sytuacji. Pytanie tylko brzmiało: jakie będą to kroki i kiedy zostaną podjęte. Jeśli coś mnie tutaj dziwi, to skala zwolnień. Obejmą one przecież 6,8 procent wszystkich zatrudnionych - mówi Dominik Niszcz, analityk Raiffeisen Centrobanku.
W pierwszym kwartale 2016 roku Agora zanotowała stratę 5,6 mln zł. Spółka nie kryje, że zwolnienia mają na celu zapewnienie "GW" finansowej stabilności i niezależności. W komunikacie władze spółki przekonują, że podjęte działania mają zapewnić "dbałość o rozwój jakościowy treści przygotowywanych zarówno do wydania papierowego, jak i cyfrowego oraz intensywniejszy rozwój sprzedaży treści dziennika w formie cyfrowej". 

Zwalnianym pracownikom oferowane mają być działania osłonowe i wspierające. We wtorek zaczęły się konsultacje z działającym w Agorze związkiem zawodowym. Nina Graboś informuje, że mają się one zakończyć za około 20 dni.

Pracownicy Agory przyznają, że po ogłoszeniu planu zwolnień atmosfera w firmie bardzo się popsuła. Dziennikarze "GW" pracujący w centrali firmy spekulują, że zwalniani będą głównie ludzie zatrudnieni w Warszawie, mniejsze cięcia obejmą i tak mocno już osłabione oddziały regionalne "GW". Dziennikarze w oddziałach spodziewają się natomiast, że to oni mogą dostać wypowiedzenia. - Tworzy się ciężka atmosfera, nikt się nie zdziwi, jak dostanie wypowiedzenie - mówi osoba zatrudniona w jednym z oddziałów regionalnych "GW".

(JK, 05.10.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: internet

Dział: PRASA

Dodano: Październik 05, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

"Dziennik Zachodni" reaguje na powstanie serwisu Silesion.pl

Logo akcji 360Śląskie

"Dziennik Zachodni" (Polska Press Grupa) ruszył z dwumiesięczną akcją 360Śląskie. Ma być w niej wykorzystywany internet. W serwisie Dziennikzachodni.pl większy nacisk położono na autorskie materiały wideo. W ten sposób wydawca odpowiada na powstanie serwisu Kamila Durczoka Silesion.pl.

W ramach akcji 360Śląskie dziennikarze będą spotykać się z czytelnikami w śląskich miastach. - Spotkania te połączone będą z tworzeniem miejskich galerii zdjęć i filmów w technologii 360 stopni. Wszystko relacjonowane będzie na żywo w serwisie Dziennikzachodni.pl, a następnego dnia w papierowym wydaniu dziennika. Ostatecznie zebrany w ten sposób materiał posłuży do stworzenia multimedialnego albumu prezentującego region - mówi Joanna Pająk, kierownik ds. projektów specjalnych w "Dzienniku Zachodnim". Przyznaje, że inicjatywa "DZ" jest odpowiedzią na nowy portal Kamila Durczoka - Silesion.pl. - Oczywiście należy pamiętać, że my jesteśmy w innej sytuacji niż Silesion.pl, bo za naszym portalem stoi przecież tytuł prasowy z potężną tradycją. W tym projekcie stawiamy na połączenie działań prasowych z internetowymi - tłumaczy Joanna Pająk.
- Kamil Durczok rzucił nam wyzwanie, zapowiadając, że stworzy wiodące medium na Śląsku. Przypominamy naszą akcją, kto jest naprawdę duży i kto tu rozdaje karty - mówi Marek Twaróg, redaktor naczelny "DZ". Zaznacza, że o uruchomieniu akcji redakcja myślała już wiosną, ale gdy okazało się, że serwis Durczoka rusza 3 października, data startu projektu "DZ" stała się oczywista.
"DZ" w swoim serwisie internetowym wprowadził też od poniedziałku nowe sposoby prezentowania materiałów wideo. Położono większy nacisk na materiały autorskie, przygotowywane cyklicznie przez dziennikarzy, oraz reporterskie wejścia na żywo.

(JK, 05.10.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo