Serwis o mediach i reklamie

O nas Pressletter

Temat: szkolenia

Dział: WARSZTAT

Dodano: Wrzesień 15, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Jak bezpiecznie zarządzać informacją w pracy dziennikarza

Fundacja Panoptykon organizuje dla dziennikarzy bezpłatne szkolenie z bezpiecznego zarządzania informacją. Odbędzie się ono 30 września br. w Warszawie.

W przypadku tego szkolenia nie chodzi tylko o zasady ochrony źródeł czy techniczne sposoby zabezpieczenia danych, ale przede wszystkim o umiejętność oceny ryzyka związanego z zarządzaniem informacją i samodzielnego dobrania narzędzi technicznych do własnych potrzeb.

W pierwszym bloku szkolenia będą omawiane zagrożenia związane z przechwyceniem treści komunikacji lub metadanych i praktyczne metody, jakimi można się przed
tymi zagrożeniami uchronić. 

W drugim bloku będzie o tym dlaczego dziennikarz musi chronić źródła informacji i
szczegółowo zostaną omówione dobre i złe praktyki komunikacyjne.

W trzecim bloku uczestnicy szkolenia dowiedzą się w jaki sposób nierozważne publikowanie informacji w internecie może podważyć wiarygodność dziennikarza lub narazić jego źródło. Będzie też o dobrych praktykach do zastosowania w mediach
społecznościowych.

Czwarty blok będzie poświęcony urządzeniom, z którymi typowy dziennikarz się nie rozstaje: laptopem i telefonem. Będzie o tym, jak wybrać, zabezpieczyć i gdzie przechowywać urządzenie do przetwarzania poufnych lub wrażliwych danych, w jaki sposób przechowywać takie informacje oraz jak je skutecznie usunąć.

Szkolenie będą prowadzić: Beata Biel – była dziennikarka, reżyserka dokumentalna, trenerka, współpracowniczka Google News Lab; Wojciech Bogusz – ekspert w zakresie bezpieczeństwa w sieci, trener związany z organizacją Front Line Defenders, szkoli aktywistów i obrońców praw człowieka w rejonach szczególnie narażonych na niebezpieczeństwa; Katarzyna Szymielewicz – ekspertka w zakresie prawnych aspektów ochrony informacji, prezeska Fundacji Panoptykon.

Więcej informacjo o szkoleniu na stronie Fundacji Panoptykon.

 

(15.09.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Temat: internet

Dział: WARSZTAT

Dodano: Wrzesień 24, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

10 rzeczy, które każdy dziennikarz powinien wiedzieć o SEO

Aby tekst znalazł czytelników w internecie nie wystarczy, że jest dobry. Musi jeszcze zaistnieć w wyszukiwarce. Co zrobić, aby żył w sieci jak najdłużej? Radzi Damian  Sałkowski, mistrz Polski SEO.

Wielokrotnie spotkałem się ze sprzeciwem dziennikarzy, którzy mieli dostosowywać swoje treści do zasad SEO. Zasady te na pozór wydają się trudne w zastosowaniu w codziennej pracy, a niekiedy też mało sensowne z merytorycznego punktu widzenia na treść artykuły. Poniższe cztery przykłady obrazują, dlaczego SEO jest ważne.

Cykl życia typowego tekstu

Wygląda mniej więcej tak:

Press

Artykuł trafia na stronę główną, do kanałów social media i przez 1-3 dni generuje spory ruch. Niestety szum w mediach społecznościowych mija szybko, a kiedy artykuł zejdzie ze strony głównej, to tak, jakby przestał istnieć i zazwyczaj nie generuje żadnego ruchu.

Cykl życia tekstu optymalnego dla SEO

Wygląda mniej więcej tak:

Press

Pomimo, że tekst numer 1, który analizowaliśmy wygenerował 600 odsłon w ciągu jednego dnia to niczym nie może się równać do tekstu numer 2, który pomimo rekordu dziennego na poziomie 120 odsłon w ciągu 2 lat wygenerował 13 272 odsłon! Co ważne – nadal generuje te odsłony. Warto tu wspomnieć, że tekst numer 2 został stworzony w niszowej branży. Po prostu pojawia się w wyszukiwarce na kilka słów kluczowych, które wyszukiwane są w każdym miesiącu. Przykładem tego może być słowo „objawy grypy” – internauci wpisują to hasło do wyszukiwarki każdego miesiąca i będą to robić na pewno przez najbliższe lata.

Na podstawie dwóch powyższych przykładów można zrobić proste rachunki. Załóżmy, że napisałeś przez dwa lata 100 tekstów. Gdyby wszystkie zachowały się tak samo to:

W przypadku numer 1 przez dwa lata twoje teksty wygenerowałyby: 60 000 odsłon.
W przypadku numer 2 przez dwa lata twoje teksty wygenerowałyby: 1 325 000

Różnica: 1 265 000 odsłon, co daje różnice na poziomie 96%! Licząc inaczej pisząc typem numer 1, aby wygenerować taki sam ruch, potrzeba 25 razy większego składu redakcji!

Zakładając, że piszesz teksty typu 1 (o krótkiej żywotności) wychodząc w piątek z pracy, w poniedziałek zaczynasz swoją przygodę od nowa – nie masz zupełnie żadnego ruchu. Jeśli piszesz teksty typu 2, wychodząc w piątek z pracy, w poniedziałek nie pisząc żadnego tekstu, nadal masz ruch z tych napisanych wcześniej. Niech za przykład posłuży porównanie statystyk dla dwóch redaktorów.

Redaktor, który pisał teksty typu 1:

Press

Redaktor, który pisał teksty typu 2:

Press

Od razu widać różnicę w statystykach, ale fakty są jeszcze mocniejsze. Redaktor numer 1 nadal pracuje w redakcji i nadal tworzy swoje treści, a redaktor numer 2 nie pracuje w tej redakcji od dwóch lat! Pomimo, że nie pracuje, to wytworzył przez okres swojej pracy tyle treści, że nadal dostarczają one najwięcej ruchu pośród wszystkich redaktorów. Paradoksalnie pracodawca zyskuje w tym przypadku najwięcej na osobie, której od dawna nie musi płacić już wynagrodzenia!

W jaki sposób powinny powstawać teksty typu 2?

1. Jak działa wyszukiwarka

Zanim zaczniemy tworzyć treści, które polubi wyszukiwarka, warto wiedzieć w jaki sposób ona działa. Przede wszystkim, nie czyta ona treści w taki sam sposób jak użytkownik.

Tak treść widzi użytkownik:

Press

Tak widzi go wyszukiwarka:

Press

Nie można zatem wychodzić z założenia, że jeśli tekst zrozumiały jest dla użytkownika serwisu, to będzie też takim dla wyszukiwarki. Wyszukiwarka analizuje kod strony i szuka w nim takich elementów, które pozwalają jej go lepiej zrozumieć. Są to częste elementy niewidoczne dla samych użytkowników, ale z punktu widzenia wyszukiwarki są ważne.

2. Tworzenie tytułu

Jednym z najważniejszych elementów w każdym tekście przystosowanym do SEO jest tytuł. Nie można go mylić z tytułem tekstu takim jak np. tu:

Press

Z punktu widzenia użytkownika jest to tytuł, ale z punktu widzenia wyszukiwarki nie. Tytuł, o którym mowa to znacznik <title>, który znajduje się w kodzie HTML strony w sekcji <head>.
Wyświetla się on na górnym pasku w przeglądarce:

Press

Ale też w wynikach wyszukiwania:

Press

Zaleceń, co do tworzenia tytułu jest kilka:

Nie może mieć więcej niż 65 znaków, bo tylko tyle jest w stanie wyświetlić wyszukiwarka w wynikach wyszukiwania.

Powinien zawierać główne słowo kluczowe. Jeśli tworzymy tekst pt. „Fryzury na studniówkę” to właśnie to główne słowo kluczowe powinno się w nim znaleźć, a słowa „fryzury na studniówkę długie włosy” powinny zostać użyte w innym miejscu.

Z punktu widzenia wyszukiwarki jest to najważniejszy element w artykule. 

Powinien być unikatowy, czyli w ramach całego serwisu nie powinny powtórzyć się  artykuły, które mają dokładnie taki sam tytuł.

3. Opis meta description

Każdy dziennikarz wie czym jest lead artykułu. Taki też lead należy stworzyć na potrzeby działań SEO. Leadem w SEO jest opis meta description. Jest zupełnie niewidoczny dla użytkownika z poziomu artykułu. Widać go jednak w wyszukiwarce:

Press

Praktycznie umieszczanie w nim słów kluczowych nie powoduje, że nasz serwis jest wyżej w wynikach wyszukiwania, ale jeśli takowe słowo się tam znajdzie, to wyszukiwarka je pogrubi, przez co zwiększamy szanse, że użytkownik właśnie w nasz wynik kliknie z wyników wyszukiwania.

Jest kilka zasad tworzenia meta opisów:

Nie może mieć więcej niż 156 znaków, bo tylko tyle jest w stanie wyświetlić wyszukiwarka w wynikach wyszukiwania.

Powinien być unikatowy – w ramach całego serwisu nie powinny powtórzyć się dwa takie artykuły, które mają dokładnie taki sam opis.

4. Tworzenie nagłówków

Kolejnym bardzo ważnym elementem z punktu widzenia SEO są nagłówki w tekście. Pierwszy z nich to najczęściej tytuł artykułu – najczęściej jest to nagłówek H1. W nim również powinniśmy umieszczać główne słowo kluczowe. Powtórzenie w nagłówku H1 tego, co było w tytule nie jest błędem.

Kolejne nagłówki to nagłówki śródtekstowe – najczęściej nagłówki H2. Tutaj powinniśmy umieszczać słowa bardziej szczegółowe.

Wracając do tematu fryzur na studniówkę. Gdybyśmy tworzyli artykuł, który w wyszukiwarce miałby być widoczny na hasła:

Fryzury na studniówkę
Fryzury na studniówkę krótkie włosy
Fryzury damskie na studniówkę
Loki fryzury na studniówkę
Skromna fryzura na studniówkę

To nasza struktura artykułu mogłaby wyglądać tak:

Press

W nagłówku H1 mamy nasze główne słowo kluczowe, a w nagłówkach H2 mamy już szczegółowe słowa kluczowe. Kolejność słów we frazie kluczowej oraz odmiany słowa nie mają znaczenia, więc wpisanie w nagłówku fryzury na studniówkę – loki daje taki sam efekt, jak loki fryzury na studniówkę.

5. Linki wewnętrzne

Kolejnym elementem o jakim nie można zapominać są odnośniki wewnętrzne. W każdym serwisie istnieją artykuły o zbliżonej do siebie tematyce. Artykuły te powinny łączyć odnośniki wewnętrzne, które tworzą sieć powiązań w serwisie.

Jeśli mamy tekst o fryzurach na studniówkę, a wcześniej pisaliśmy o fryzurach na wesele, to warto uwzględnić to w tym artykule dając link do artykułu o fryzurach na wesele.

Jeśli chodzi o linki wewnętrzne to istnieje kilka rekomendacji:

Maksymalnie 2-3 odnośniki wewnętrzne w jednym artykule.

Ważne są linkowane słowa kluczowe. Jeśli dodajemy link z artykułu o fryzurach na studniówkę do artykułu o fryzurach na wesele to warto dodać w linku słowo, na które chcemy być wysoko z artykułem o fryzurach na wesele. Np. tak: Fryzury na wesele (”http:/domena.pl/artykul-o-fryzurach-na-wesele”)

Pomiędzy kolejnymi odnośnikami powinniśmy stosować odstępy. Jeśli umieszczamy w artykule trzy linki to nie powinny one być w tekście umieszczone obok siebie.

6. Linki zewnętrzne

Drugi typ linków to linki zewnętrzne, czyli takie, które prowadzą poza naszą domenę. Samo dodawania odnośników zewnętrznych nie daje żadnych profitów twojemu artykułowi, ale wspomaga to miejsce, do którego odnośnik dodajesz. W przypadku tego elementu warto zapamiętać, aby nie było ich więcej niż dwa na jeden artykuł.

7. Długość tekstu

Z punktu widzenia SEO ważna jest też długość tekstu. Poniższy obrazek pokazuje zależność długości tekstu do pozycji w wyszukiwarce.

Press

źródło: http://backlinko.com/search-engine-ranking

Jak widać średnio w TOP 10 wyników wyszukiwania występują strony, które mają około 1800 słów.

8. Struktura artykułu

Ostatecznie strukturę artykułu można przedstawić tak.

Press

To są wszystkie elementy, na które należy zwracać uwagę tworząc dobry artykuł dla SEO.

9. Wyszukiwanie słów kluczowych

W tym miejscu powstaje pytanie jak znaleźć słowa kluczowe, które można użyć w artykule? Istnieje wiele narzędzi, które taki proces przeprowadzają.

Press

Jednym z nich jest Senuto, które posiada bazę 101 milionów polskich słów kluczowych z pełnymi danymi o liczbie wyszukiwań czy trendach.

Webinar, który omawia w jaki sposób wykorzystać bazę słów kluczowych.

Za przykład w tym miejscu posłużyć nam może analizowany już przykład fryzur na studniówkę.

Press

W bazie Senuto znajduje się 138 słów powiązanych z fryzurami na studniówkę. Daje to możliwość stworzenia minimum 7-8 artykułów na ten temat z możliwością umieszczenia tam słów kluczowych.

10. Odwrócony proces redaktorski

Najczęściej dziennikarze początkujący w działaniach SEO starają się umieszczać słowa kluczowe w już gotowym tekście, co jest bardzo trudne.

Należy odwrócić ten proces. Przed rozpoczęciem pisania tekstu musimy wiedzieć jakie słowa kluczowe w nim użyjemy.

Można ten proces przedstawić tak:

Press

W trzech krokach możemy zaplanować i stworzyć odpowiedni dla SEO artykuł. Nie polecam standardowego procesu, gdzie na samym końcu umieszczamy słowa kluczowe w artykule, bo to właśnie ten sposób podejścia powoduje najczęściej frustrację i niechęć do tych działań. SEO ma być dla dziennikarza wsparciem, nie przeszkodą.

Press

DAMIAN SAŁKOWSKI
Założyciel i CEO Senuto - systemu do kompleksowego wsparcia i analizy SEO. Mistrz Polski SEO w 2013 roku. Od kilku lat realizuje projekty z zakresu marketingu internetowego dla dużych (PZU, Microsoft, Hochland, Zumi.pl, Sage czy IKEA) i małych przedsiębiorstw, także na rynkach zagranicznych.
Przygodę z SEO zaczął w 2008 roku, kiedy to próbował poznać tajniki wyszukiwarki starając się pozycjonować swoje projekty tworzone głównie pod programy afiliacyjne. Pracował w K2 Search oraz kierował działem SEO w S3.

Damian Sałkowski, CEO Senuto

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo