Temat: programy telewizyjne

Dział: OPINIE

Dodano: Wrzesień 13, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Michał Kobosko apeluje do dziennikarzy ws. agresji publicznej

Michał Kobosko (fot. materiały prasowe)

Michał Kobosko, były redaktor naczelny ”Newsweeka”, ”Dziennika”, ”Wprost”, zaapelował do dziennikarzy, by sprawy dotyczące agresji publicznej znalazły się w centrum ich uwagi. Apel w sprawie opublikował na profilu na Facebooku.

APEL - Szanowne Koleżanki i Koledzy Dziennikarze,
W ostatnich dniach doszło na ulicach polskich miast do zdarzeń, w których ucierpieli obcokrajowcy lub osoby, które swoim kolorem skóry czy używanym językiem wyróżniają się w tłumie. Były to akty agresji słownej, na granicy przemocy fizycznej – lub po prostu akty przemocy kryminalnej. Trudno wyrokować, czy są to pojedyncze incydenty, przypadkowo nakładające się w czasie, czy też jest to przejaw nowego trendu społecznego. Trudno też jednoznacznie ocenić, czy ktoś narzuca taki styl i daje nań przyzwolenie z góry – czy też są to odruchy oddolne, wynikające z istniejących w społeczeństwie pokładów agresji, frustracji i strachu przed obcymi.
Pewne jest jednak, że są to wydarzenia oburzające. Takie, z którymi nie można się pogodzić, nie można koło nich przejść obojętnie, udać, że „nic się nie stało”.
Polska przez większość swojej bogatej historii była krajem wielu narodów, wyzwań, nurtów. Jesteśmy dumni z Rzeczpospolitej Obojga Narodów, z naszej historycznej gościnności i tolerancji, z walki o wolność waszą i naszą. W czasach najnowszych, po 2004 roku, Polacy licznie wyjechali, nie jako uchodźcy lecz jako emigranci ekonomiczni, do wielu krajów Europy – i tam odnaleźli swoje nowe miejsca życia i pracy. Także Polska jest odkrywana przez gości z Europy i spoza niej, którzy coraz liczniej przyjeżdżają tu dla przyjemności i do pracy. Takie wydarzenia jak Światowe Dni Młodzieży w Krakowie czy Euro 2012 pokazują nas jako ludzi otwartych, przyjaznych, ciekawych świata i jego różnorodności.
Tym bardziej nie można się pogodzić z aktami agresji wobec pokojowo nastawionych ludzi, którzy mówią w innych językach, nieco inaczej wyglądają, wierzą w innego Boga – lub nie wierzą wcale. Nie można przyzwolić na atakowanie mniejszości seksualnych i innych mniejszości, które powinny liczyć na naszą, większości, osłonę i ochronę. Wiele krajów – szczególnie te dotknięte terroryzmem i napływem uchodźców – ma dziś problemy ze stosunkiem do obcych. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy, Francja itd. także mierzą się z ksenofobią i rasizmem. Tym bardziej powinniśmy dbać o to, by Polski, kraju na dorobku, te fatalne zjawiska społeczne nie zalały i nie ogarnęły. Chcemy, by obywatele polscy czuli się bezpiecznie i byli traktowani fair na obcej ziemi – dawajmy przykład sami, tu na miejscu.
Chciałbym zaapelować do Koleżanek i Kolegów Dziennikarzy, by sprawy dotyczące agresji publicznej znalazły się w centrum Waszej uwagi. Byście pytali o nie decydentów w wywiadach telewizyjnych, radiowych, prasowych, internetowych. Byście oczekiwali od osób, pełniących szczególną rolę publiczną odpowiedzi na bardzo konkretne pytanie: co Pani/Pan robi w ramach własnych obowiązków i poczucia odpowiedzialności, by ograniczyć skalę niczym nie sprowokowanej wrogości wobec obcych. W szczególności adresatami Waszych pytań powinni być:
Prezydent RP Andrzej Duda
Prezes Rady Ministrów Beata Szydło
Marszałek Sejmu Marek Kuchciński
Marszałek Senatu Stanisław Karczewski
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński
Wicepremierzy: Piotr Gliński, Jarosław Gowin i Mateusz Morawiecki
Minister Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski
Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro
Minister Spraw Wewnętrznych Mariusz Błaszczak
Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Elżbieta Rafalska
Minister Sportu i Turystyki Witold Bańka
Minister Edukacji Anna Zalewska
Minister, Koordynator Służb Specjalnych Mariusz Kamiński
Szef ABW Piotr Pogonowski
Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk
Przewodniczący klubów parlamentarnych: Ryszard Terlecki, Sławomir Neumann, Ryszard Petru, Paweł Kukiz, Władysław Kosiniak-Kamysz

Michał Kobosko

(13.09.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: programy telewizyjne

Dział: OPINIE

Dodano: Wrzesień 15, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Uporządkowanie pracy w Sejmie powinni zaproponować sami dziennikarze

Jarosław J. Szczepański (fot. Renata Zawadzka Ben-Dor)

Jako twórca Sali 101, czyli sali na konferencje prasowe, którą jako dyrektor biura prasowego Kancelarii Sejmu uruchamiałem własnymi rękoma za marszałka Bronisława Komorowskiego, uważam, że konferencje prasowe winny się odbywać w miejscu do tego przeznaczonym, a nie na korytarzu, czy wokół stolików dziennikarskich. 

Obserwowałem pracę dziennikarzy, czy to w kongresie amerykańskim, czy w Białym Domu, czy w parlamentach europejskich i uważam, że łatwość przemieszczania się po naszym Sejmie jest ogromna. Wszystkie wydarzenia prasowe winny się odbywać w miejscach przeznaczonych do tego. Oczywiście nie jestem za tym, by ograniczać możliwość złapania posła, czy senatora, ale raczej winno się to robić telefonicznie korzystając z pomocy asystentów, czy biur prasowych, by umawiali posłów na setkę, czy to w jego gabinecie, czy miejscu do tego przeznaczonym.

Pamiętać trzeba też o tym, że każdy dziennikarz ma prawo uzyskania przepustki upoważniającej do wejścia do gmachu Parlamentu, ale problematyczne jest to, czy jako dziennikarz może występować lobbysta, który w celu uzyskania przepustki prasowej zakłada portal np. farmaceutyczny i już ma prawo robienia za dziennikarza.

Wedle mnie uporządkowanie tego powinni zaproponować sami dziennikarze. Moja propozycja sprzed lat prawie dziewięciu Kodeksu Dobrych Praktyk Dziennikarskich nie przeszła, bo ówczesna pani minister szef Kancelarii Sejmu uznała to za zbyteczne.

Ważne jest to, by nie wylać dziecka z kąpielą. Zamieszanie na briefingu wicemarszałka Ryszarda Terleckiego, w czasie którego to na pytającego rzucił się kierownik biura prasowego PiS, jest skandaliczne. Za gościa w Sejmie odpowiada ten, kto go zaprosił. Od powstrzymywania agresywnych odwiedzających jest straż marszałkowska. A sala na konferencje prasowe jest od briefingów, tam można zapraszać, wpuszczać tylko dziennikarzy.

Jednak wypchnięcie dziennikarzy do odległego budynku „G” jest już zagraniem va banque, bowiem praktycznie oddzieli to dziennikarzy od posłów.

Dbający o publicity posłowie do dziennikarzy trafią. Pozostali – nie.

Jarosław J. Szczepański
prezes SJ Consulting, dziennikarz,
szef biura prasowego Kancelarii Sejmu (listopad 2007 - czerwiec 2008),
wicedyrektor biura prasowego rządu Tadeusza Mazowieckiego

Jarosław J. Szczepański

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo