Temat: telewizja

Dział: OPINIE

Dodano: Sierpień 28, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Sukcesem dużych stacji będzie utrzymanie udziału rynkowego

Jakub Radziwilski, TV buying manager w Universal McCann

TVN przez kilka ostatnich sezonów miał problem z nowymi serialami ale wprowadzona w lutym i kontynuowana jesienią „Druga szansa” odniosła sukces i wydaje się, że nowy serial TVN „Na noże” również ma na to spore szanse, a pasmo emisji po sprawdzonym hicie „Masterchef” na pewno nie jest przypadkowe.

Największą nowością Polsatu będzie „Kabaret na żywo” który zastąpił długowieczne ”Must be the music”. Kabarety cały czas cieszą się sporą popularnością wśród polskiej widowni, ale w najtrudniejszym paśmie telewizyjnym, jakim jest niedzielny wieczór, ciężko będzie o rekordowe wyniki.

Z całą pewnością najlepiej oglądalnymi pozycjami Polsatu będą mecze reprezentacji Polski w piłce nożnej w eliminacjach do mistrzostw świata – jesienią to będą cztery wieczory, którymi całkowicie zawładnie właśnie Polsat.

Z nowości TVP największą uwagę przykuwa „Bake off – ale ciacho”, która dotyka bardzo popularnej ostatnio w telewizji,  tematyki kulinarnej. Wyniki oglądalności programu dadzą nam odpowiedź czy Polacy są zainteresowani cukiernictwem w takim samym stopniu jak gotowaniem. Jeżeli tak, to oglądalność programu powinna być wysoka.

Na uwagę zasługuje również nowy serial kryminalny „Komisja morderstw”. Trzeba jednak pamiętać, że nawet po dobrym serialu o takiej tematyce, nie można się spodziewać rewelacyjnych wyników oglądalności. To bardziej może być hit dla VOD.

Z pewnością, jesienną ramówkę TVP napędzi niedawny awans Legii Warszawa do Ligi Mistrzów. TVP 1 transmitować będzie wszystkie sześć meczów mistrza Polski a ich wyniki oglądalności, przynajmniej do momentu, kiedy Legia będzie miała szansę na awans, będą porównywalne z meczami reprezentacji w eliminacjach MŚ.

Jesienne ramówki podtrzymują trend inwestycji stacji w tanie formaty typu docu-soup, które przy niedużym koszcie produkcji pozwalają na osiągnięcie zadowalającego poziomu widowni. Do sprawdzonych formatów stacje dołożyły jeszcze kilka nowości.

Wydaje się że przy aktualnym sposobie oglądania telewizji i propozycjach jesiennych ramówek dużych stacji, ich realnym sukcesem będzie utrzymanie udziału rynkowego z poprzedniego sezonu.

Jakub Radziwilski

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: radio

Dział: OPINIE

Dodano: Wrzesień 02, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Pierwsza rozmowa Roberta Mazurka w RMF FM według dziennikarzy mało dynamiczna

Robert Mazurek (fot. RMF FM)

Dziennikarze, oceniając pierwszą ”Poranną rozmowę w RMF FM” Roberta Mazurka, zarzucają mu, że była ona mało dynamiczna, a prowadzącemu zabrakło refleksu. Zwracają uwagę, że choć jest mistrzem rozmów prasowych, wywiad radiowy to inna formuła i nowość dla Mazurka. W drugiej rozmowie wypadł już lepiej.

W czwartek, 1 września br. Robert Mazurek zadebiutował w porannej rozmowie, wywiadem z premier RP Beatą Szydło. Rozmowę nagrano wcześniej, w sali BHP w Stoczni Gdańskiej.

Robert Mazurek jest autorem ”Rozmów Mazurka” publikowanych w ”Plusie Minusie” (weekendowym wydaniu ”Rzeczpospolitej”) i współautorem (z Igorem Zalewskim) rubryki "Przegląd tygodnia Mazurka & Zalewskiego” w tygodniku ”W Sieci”.

– Wywiad radiowy to dla niego zupełnie nowe środowisko, zobaczymy, jak w nim się odnajdzie. Na razie jest to środowisko kompletnie mu obce, porusza się po nim trochę po omacku – mówi Tomasz Sygut, szef informacji i publicystyki Nowa TV. Sygut zwraca uwagę, że Mazurek przez najbliższy czas będzie oceniany przez pryzmat swojego poprzednika, Konrada Piaseckiego, który jest mistrzem wywiadu radiowego, wypracował swój styl. Piasecki do czerwca br. prowadził "Kontrwywiad RMF FM".

Przemysław Szubartowicz, były dziennikarz radiowej Jedynki, przypomina, że poranny wywiad rządzi się swoimi prawami. – Powinien być szybki, energiczny. Rozmowa Mazurka była mało dynamiczna, bardziej by pasowała do pasma popołudniowego, gdzie rozmowy są spokojniejsze, mniej dynamiczne. Moim zdaniem RMF FM strzelił sobie w stopę, dając prowadzenie porannego programu Mazurkowi, a popołudniowego Marcinowi Zaborskiemu. Zaborski w Polskim Radiu pokazał, że potrafi prowadzić poranne, energiczne rozmowy. A Mazurek, jeśli RMF chce go mieć na antenie, mógłby prowadzić swoją spokojną rozmowę po południu – tłumaczy Szubartowicz, który podkreśla, że ceni Mazurka jako autora wywiadów prasowych.

– Jako słuchacz mogę ocenić, że jednak mistrz wywiadów prasowych spalił się w debiucie radiowym, choć raczej trudno oczekiwać, że to tylko wypadek przy pracy. Mazurek nie ma najlepszego radiowego głosu, ale też zabrakło mu nieocenionego w takich sytuacjach refleksu – komentuje Mikołaj Wójcik, szef działu politycznego ”Faktu”. – Premier Szydło sama mogła ”uratować” mu rozmowę nieoczekiwaną deklaracją o hazardzie i uczciwości. Wystarczyło ją spytać, czy uważa zakładających się nagminnie i o wszystko Polaków za nieuczciwych. Mazurek nie skorzystał z tego prezentu, najwyraźniej zestresowany swoją wpadką z pomyleniem 1 września z 1 sierpnia – dodaje. Premier Szydło na pytanie Mazurka, czy lubi hazard, odpowiedziała, że ”uczciwi ludzie nie zajmują się hazardem”.

Dziennikarze nie przekreślają jednak Roberta Mazurka w roli prowadzącego poranne rozmowy. – Wszyscy będziemy mądrzejsi po tygodniu, dwóch, gdy zobaczymy, jak ta nauka radiowego pływania Mazurkowi wychodzi. Czy utrzyma się na powierzchni wody, czy też utonie – mówi Tomasz Sygut. – Widzę w tym potencjał. Dajmy mu szansę. Nie ma tego, co było w jego wywiadach prasowych. Mazurek nie znalazł jeszcze tego, jak przełożyć formułę wywiadów prasowych – mówi Andrzej Morozowski, prowadzący ”Tak jest” w TVN 24. Konrad Piasecki też jednak potrzebował czasu, by wyrobić swój styl. – Nauczył się, że pytania mają być szybkie, krótkie, że ma być riposta. To jest teatr. W pisaniu człowiek nie musi być aktorem – przypomina Andrzej Morozowski.

Zdaniem Andrzeja Morozowskiego wybór na debiut premier Beaty Szydło był pewną pułapką. – Na pierwszą rozmowę dobiera się gościa najbardziej prestiżowego – prezydenta lub premiera. I prezydent, i premier są to osoby, które najbardziej się pilnują. Nie można wytworzyć pewnej intymnej atmosfery, która wydaje się tworzyć w prasowych wywiadach Mazurka – dodaje dziennikarz TVN 24.

Tomasz Sygut zwraca uwagę na jeszcze jedno. – Nie znamy też odpowiedzi na pytanie, ilu słuchaczy do konkurencji zabierze ze sobą Konrad Piasecki, a ilu nowych Mazurek przyciągnie do RMF – wskazuje Sygut.

Przemysław Szubartowicz podsumowuje: – Słuchając Konrada Piaseckiego, czuło się, że zabiera nas na wyprawę w Tatry. Z Robertem Mazurkiem wyglądało to bardziej jak depresja na Żuławach.

Robert Mazurek nie chciał komentować swojej audycji. W piątek, 2 września jego gościem w studiu był Ryszard Petru, szef Nowoczesnej. Rozmowa była już dynamiczniejsza od tej z premier Szydło.

W czwartek, 1 września na antenie RMF FM zadebiutowała także ”Popołudniowa rozmowa”, prowadzona przez Marcina Zaborskiego, który udowodnił swój profesjonalizm w rozmowach na antenie. Pierwszym gościem Zaborskiego był dawny minister obrony Tomasz Siemoniak z Platformy Obywatelskiej.

RMF FM kampanią reklamową wspiera rozmowy Mazurka i Zaborskiego. Obejmuje ona prasę (”Gazeta Wyborcza”, ”Dziennik Gazeta Prawna”, ”Polityka”, ”Tygodnik do Rzeczy”, ”Wprost”, ”Newsweek” Polska, ”W Sieci”). Działania potrwają do końca września.

(JM, KOZ, 02.09.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo