Serwis o mediach i reklamie

O nas Pressletter

Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Sierpień 28, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Boty mogą być odpowiedzią wydawców na problemy w kanale mobilnym

Wielu wydawców zadaje sobie pytanie: w jaki sposób zwiększyć zasięg swojego medium i lojalność czytelników. Wiemy już, że efektywność aplikacji mobilnych jest rozczarowująca, a 52-procentowe obcięcie zasięgów organicznych na Facebooku czynią z tych dwóch kanałów dosyć ryzykowną inwestycję. Wydawcy w poszukiwaniu ruchu kierują swoją uwagę ku komunikatorom i chatbotom. Dlaczego?

Koniec boomu aplikacji

Konsumenci przestali ściągać aplikacje, a te które mają zainstalowane używane są sporadycznie. Badania jasno pokazują, że na dojrzałych rynkach (w USA i Europie) liczby pobrań spadają lub w najlepszym wypadku utrzymują się na podobnym poziomie co rok temu. Z raportu Nomura Research (http://www.recode.net/2016/6/8/11883518/app-boom-over-snapchat-uber) wynika, iż w USA ogólny spadek pobrań aplikacji (rok do roku) przekroczył wartość 20 proc. W najtrudniejszej sytuacji są obecnie wydawcy, którzy nie załapali się dostatecznie wcześnie na mobilną rewolucję i dopiero teraz starają się dogonić stawkę tworząc nowe aplikacje. Niestety w lwiej części nakłady na te projekty – zarówno na samą produkcję, jak i  promocję nigdy się nie zwrócą.

Zwroty akcji w sieciach społecznych

Do niedawna dla wielu blogów i portali Facebook czy Twitter były bardzo poważnym źródłem ruchu, które jednakowoż było niemal całkowicie poza kontrolą wydawców. Dobitnym przykładem tego typu sytuacji są zmiany w algorytmie news feeda Facebooka, który co raz silniej premiuje treści od znajomych danej osoby ponad te od polubionych fanpage’ów. Analiza ponad 300 facebookowych stron należących do mediów (w tym: The New York Times, czy The Wall Street Journal) pokazuje, że organiczne spadki zasięgów wyniosły w ciągu pierwszego półrocza 2016 r. aż 52 proc.

Press

Źródło: SocialFlow

Świt komunikatorów i botów

W 2015 roku komunikatory (wielka czwórka to: WhatsApp, Facebook Messenger, WeChat, i Viber) przekroczyły łączną liczbę aktywnych użytkowników mediów społecznościowych – wynika z informacji podanych przez BI Inteligence (http://www.businessinsider.com/the-messaging-app-report-2015-11?IR=T).

Press

Źródło: BI Inteligence

Ponad to komunikatory umożliwiają tworzenie chatbotów, czyli programów, których głównym celem jest komunikacja z ludźmi za pomocą języka, który będzie naturalny i zrozumiały. Pomysł jest znany już od bardzo dawna, ale dopiero upowszechnienie komunikatorów sprawiło, że stał się on znów bardzo gorącym tematem. Jeśli wyobrazimy sobie, że komunikacja marketingowa, czy też treści z danego portalu mogą znaleźć się w miejscu, które dla konsumenta jest sercem jego życia społecznego i konwersacji, to bardzo szybko możemy uświadomić sobie korzyści płynące z obecności w ramach Messengera i posiadania swojego chatbota.

Co bot może dla ciebie zrobić?

Najbardziej oczywistym zadaniem dla bota będzie oczywiście subskrybowanie treści danego serwisu. Tego typu rozwiązanie można zaobserwować na amerykańskiej stronie internetowej stacji telewizyjnej CNN, gdzie przy artykule oprócz znanych wszystkim butonów do dzielenia się treścią na portalach społecznościowych znajdziemy ikonkę, której kliknięcie powoduje wysłanie nam powitania od bota CNN (http://m.me/cnn) na Facebook Messengera. Od tej pory będziemy mogli dostawać codzienną porcję najważniejszych i najbardziej popularnych linków z ostatnich godzin.

Press

Źródło: us.cnn.com

Bardzo istotną funkcją jaką umożliwiają boty jest dokładne profilowanie użytkowników pod kątem tego jakimi tematami są zainteresowani. Profilowanie dokonuje się poprzez dobór tematów przez użytkownika oraz analizę materiałów, które wybierał do przeczytania. Za doskonały przykład może posłużyć nam chatbot serwisu technologicznego TechCrunch (http://m.me/TechCrunch). Jeśli bot zostanie poproszony o dostarczenie informacji przykładowo o drukarkach 3D, to poinformuje nas skrótowo czego dotyczy to zjawisko, a następnie zaproponuje kilka artykułów z archiwów serwisu dotyczących tego tematu. Warto tu również dodać, że TechCrunch.com otwarcie przyznał w jednym z oświadczeń, że popularność ich chatbota rośnie w zastraszającym tempie i już w ciągu kilku miesięcy dorówna poziomowi ruchu, jaki generuje ich od dawna rozwijana aplikacja mobilna. 

Wielu wydawców w ramach swoich portali oferuje konkretne, wąskie usługi informacyjne, takie jak notowania giełdowe, prognozę pogody czy choćby plotki z życia gwiazd. Messenger jest idealnym środowiskiem do dystrybucji tego typu treści „na żądanie”. Możemy przyjrzeć się w tym kontekście botowi dziennika The Wall Street Journal (https://m.me/8304333127), którego możemy zapytać o notowania giełdowe konkretnej spółki, a ten w odpowiedzi poda aktualną wartość akcji, obrót i inne informacje oraz przedstawi dane na wykresie – wszystko bezpośrednio w komunikatorze. Jeśli chodzi o informacje pogodowe, to liderem jest tutaj bez wątpienia bot Poncho (http://m.me/hiponcho), którego możemy spytać o prognozę pogody w dowolnym miejscu na świecie. Dodatkowo autorzy tego chatbota zadbali o to, aby informacje podane były w angażujący i żartobliwy sposób.

To bot or not to bot?

Z doświadczenia płynącego z projektowania aplikacji mobilnych i botów wiem, że praktycznie wszystkie funkcje jakie wydawcy próbowali realizować poprzez swoje aplikacje mobilne – są obecnie możliwe do dostarczenia użytkownikom poprzez bota. Boty mają wielką przewagę nad aplikacjami, czy stronami internetowymi – użytkownik nie musi nic instalować, ani pobierać, nie musi się uczyć nowego interfejsu, nie ma konieczności tworzenia kont, ani logowania się. Nie musi nawet otwierać przeglądarki – nowy news sam pojawi mu się w powiadomieniu. To duża szansa na ratunek dla wielu dostawców treści.

Szymon Paroszkiewicz, creative director w agencji interaktywnej Green Parrot

 

(28.08.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY

Temat: internet

Dział: TECHNOLOGIE

Dodano: Sierpień 31, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Wpadka algorytmu odpowiedzialnego za moduł newsowy Facebooka

Facebook może żałować, że zwolnił zespół redakcyjny moderujący moduł newsowy Trending Topics. Wystarczyło kilkanaście godzin bez redaktorów, aby zautomatyzowany moduł podał użytkownikom nieprawdziwą informację.

W miniony weekend w module popularnych aktualności Facebooka znalazła się fałszywa informacja o zwolnieniu przez Fox News najbardziej znanej dziennikarki tej stacji - Megyn Kelly - za publiczne popieranie prezydenckiej kandydatury Hillary Clinton. Informacja opublikowana przez prawicowy serwis EndingTheFed.com była nieprawdziwa, ale dzięki swojej popularności wśród użytkowników Facebooka została zakwalifikowana przez algorytm do modułu newsowy Trending Topics.
W piątek 26 sierpnia br. Facebook zwolnił kilkunastu redaktorów zajmujących się obsługą funkcji Trending Topics i całkowicie ją zautomatyzował. Trending Topics to sekcja, w której pojawiają się newsy na angażujące daną społeczność tematy. Na razie dostępna jest wyłącznie dla użytkowników w USA.

(LL, 31.08.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo