Temat: internet

Dział: OPINIE

Dodano: Czerwiec 05, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Start Koduj24.pl jest beznadziejny, ale nie wszystko stracone

Tomasz Machała (fot. Wojciech Artyniew)

Serwisu Koduj24.pl nie należy traktować, jak zwykłego medium internetowego. Nie jest to serwis informacyjny ale polityczny biuletyn. Materiałem porównawczym jest więc wPolityce.pl albo Niezależna.pl, a nie TOP10 Megapanelu w kategorii Informacje.

Biuletynowi można wiele wybaczyć – formę fanzinu, niedoróbki na każdym poziomie. Niestety nie można wybaczyć wszystkiego. Koduj24.pl jest na razie bardzo słabo zrobionym politycznym serwisem. Wygląda jak z lat 90-tych ubiegłego wieku, więc największe szanse ma wśród użytkowników, których młodość przypadała na te właśnie lata. Już na starcie odrzuca młodych.

Koduj24.pl nie istnieje na Facebooku, nie ma też go na Twitterze. Na Snapchata nie zaglądałem, ale przewiduję że znam odpowiedź.

Tytuły są fatalne: ”Wywiad z prof. Karolem Modzelewskim”, ”Kiedy przestajemy być wolni”. Rozumiem, że redaktor naczelna nie lubi clickbaitu, ale mogłaby nieco ulec pogoni za klikalnością. Tytuły Koduj24.pl mogą rywalizować w braku atrakcyjności z tymi na stronie Trybunału Konstytucyjnego. Ale tu jest medium, a tam instytucja.
Biuletyny polityczne kojarzą mi się z miejscami, które wielką literą wzywają do czegoś. Wpolityce.pl robiło to zawsze dobrze. Gdzie są wielkie litery Koduj24.pl? Gdzie są wezwania, protesty, pobudzające fanów sondy, aktywizujące do ruchu felietony? Naprawdę nie trzeba mieć budżetu, żeby na start kilka takich materiałów zebrać.

Zawsze uważałem, że choć start ma się tylko jeden, to ważniejsza jest codzienna poprawa od dnia debiutu. Start Koduj24.pl jest beznadziejny, ale nie wszystko stracone. Codziennie jest nowa szansa, by zrobić świetny, pulsujący energią i dialogiem serwis na miarę tych setek tysięcy osób wspierających KOD. Ambicją KOD-u powinno być zrobić dla nich medium, które będzie najlepszym politycznym biuletynem w Unii Europejskiej, skoro sytuacja Polski w tej akurat chwili jest absolutnie wyjątkowa w Unii Europejskiej.

Tomasz Machała (redaktor naczelny NaTaemat.pl, 05.06.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Temat: media narodowe

Dział: OPINIE

Dodano: Czerwiec 09, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Ustawa pomostowa nie rozwiąże problemów mediów rządowych

Tadeusz Kowalski (fot. Wojciech Artyniew/Press)

Ustawa pomostowa nie rozwiązuje żadnego problemu, za to generuje nowe.

Rada Mediów Narodowych, która ma m.in. decydować o powoływaniu władz tych mediów, nie ma uprawnień do wydawania rozporządzeń – co okaże się poważnym kłopotem i uniemożliwi sprawne funkcjonowanie całego systemu. Dobrze, że przynajmniej Telewizja Polska, Polskie Radio i rozgłośnie regionalne nadal będą działały jako spółki prawa handlowego.

Tworzenie Rady Mediów Narodowych teraz, gdy kończy się kadencja członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jest jednak mnożeniem bytów ponad potrzebę. Przecież PiS może bez przeszkód przejąć KRRiT i w ten sposób sprawować kontrolę nad mediami, ich zarządami i radami nadzorczymi.

Znacznie poważniejszą sprawą jest finansowanie. Nadzieja na uszczelnienie systemu abonamentowego może się okazać iluzoryczna, tym bardziej że nie widać, aby PiS miał na to pomysł. Moim zdaniem powinni do ściągania abonamentu zobowiązać operatorów telewizji kablowych i platform satelitarnych. Oni mają systemy bilingowe, to byłaby prosta i skuteczna metoda. Tak czy inaczej TVP nadal będzie musiała żyć z reklam, bo nie wierzę, że opłata audiowizualna wejdzie w życie nawet w 2018 roku. To rozwiązanie niepopularne w społeczeństwie, nie wprowadza się opłat w roku poprzedzającym rok wyborczy. TVP stoi więc przed poważnym problemem, bo z powodu malejącej oglądalności jej wpływy reklamowe też będą spadać. Euro 2016 może wprawdzie poprawić oglądalność, ale na takich imprezach się nie zarabia – prawa do transmisji są zbyt drogie. Ponieważ jednak w obecnym stanie prawnym mamy do czynienia z mediami rządowymi, a nie publicznymi, to może rząd zdecyduje się dofinansować swoją agendę propagandy.

Tadeusz Kowalski, były członek rady nadzorczej TVP

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo