Dział: PRASA

Dodano: Luty 01, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Dziennikarze gazety strajkują, bo nie chcą PR-owca jako naczelnego

Zespół redakcyjny dziennika "Delo", największej słoweńskiej gazety, zastrajkował w proteście przeciw powołaniu nowego redaktora naczelnego.

W poniedziałek obowiązki naczelnego "Delo" przejął Gregor Knafelc, długoletni doradca ds. public relations obecnego właściciela gazety. Dziennikarze wskazują, że poprzez oddanie władzy "ekspertowi od PR bez doświadczenia dziennikarskiego" właściciel tytułu próbuje wywierać naciski na redakcję i podważa jej niezależność.
Pół roku temu wydawnictwo Delo zostało przejęte przez holding FMR, do którego należy m.in. konglomerat przemysłowy Kolektor Group.

(LL, 01.02.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: PRASA

Dodano: Luty 02, 2016

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Czuchnowski wraz z "GW" został pozwany przez PiS za "państwo mafijne"

(fot. pixabay.com)

Prawo i Sprawiedliwość będzie domagało się przed sądem przeprosin od „Gazety Wyborczej” i jej dziennikarza. - PiS dużo ryzykuje, bo jeśli przegra, to w majestacie prawa będzie można nazywać państwo, które tworzy ta partia, państwem mafijnym – komentuje Wojciech Czuchnowski.

Wczoraj „Gazeta Wyborcza” poinformowała, że kancelaria Gotkowicz, Kosmus, Kuczyński z Gdańska w imieniu PiS wytoczyła pozew cywilny o ochronę dóbr osobistych przeciwko wydawcy „GW” oraz jej dziennikarzowi Wojciechowi Czuchnowskiemu. Sprawa dotyczy artykułu Czuchnowskiego „Kamiński ułaskawiony”, który ukazał się 18 listopada ub.r. Dziennikarz opisał w nim decyzję prezydenta RP Andrzeja Dudy, który ułaskawił skazanego nieprawomocnym wyrokiem na więzienie Mariusza Kamińskiego, wiceprezesa PiS i byłego szefa CBA. Część tekstu stanowił wyraźnie oznaczony komentarz dziennikarza, w którym skrytykował on decyzję prezydenta, twierdząc m.in., że prezydent „anarchicznym gestem wyeliminował sąd z procesu wymierzania sprawiedliwości i ułaskawił Kamińskiego. Decyzję podjął pokątnie, bez konsultacji z prokuraturą”. Wypowiedź zakończył stwierdzeniem: „Tak nie działa państwo demokratyczne. Tak działa państwo mafijne”.
PiS zarzuca gazecie m.in. porównanie do państwa mafijnego oraz narażenie na utratę zaufania społecznego. Partia żąda przeprosin od dziennikarza i wydawcy. Mają one być umieszczone na pierwszej stronie "GW", w serwisie Wyborcza.pl oraz wysłane tradycyjnym listem do siedziby PiS.
Dominika Bychawska-Siniarska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka krytycznie przygląda się tej sprawie. - Trzeba się zastanowić, jak partia polityczna, która jest finansowana z budżetu państwa, może domagać się ochrony dóbr osobistych. Na świecie panuje trend, według którego jednostki finansowane z budżetu państwa powinny bardziej tolerować krytykę, być prześwietlane przez obywateli i dziennikarzy, i nie powinny korzystać z ochrony dóbr osobistych – mówi Bychawska-Siniarska. Jej zdaniem gdyby partia domagała się jeszcze zadośćuczynienia finansowego, byłoby to już próbą tłumienia krytyki prasowej.
- To powództwo jest na tyle niedorzeczne, że jestem przekonany, iż nie może być uwzględnione. Inaczej oznaczałoby to cenzurę i kneblowanie wolnej prasy przez partię rządzącą – mówi Piotr Rogowski, prawnik Agory.
- PiS dużo ryzykuje, pozywając mnie, bo jeśli przegra, to w majestacie prawa będzie można nazywać państwo, które tworzy ta partia, państwem mafijnym – uważa Wojciech Czuchnowski.
Biuro prasowe PiS nie odniosło się do sprawy.
Pierwsza rozprawa sądowa PiS kontra "Gazeta Wyborcza" odbędzie się 7 lutego br. w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

(IKO, 02.02.2016)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo