Serwis o mediach i reklamie

O nas Pressletter

Dział: REKLAMA

Dodano: Luty 10, 2014

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Po złocie w Soczi Kamil Stoch za udział w kampanii może żądać do 700 tys. zł

Po zdobyciu złotego medalu podczas XXII Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi wzrosła wartość marketingowa skoczka narciarskiego Kamila Stocha. Specjaliści szacują, że za udział w kampanii trzeba mu teraz zapłacić nawet 700 tys. zł.

We wczorajszym konkursie skoków narciarskich Kamil Stoch zdobył olimpijskie złoto. Specjaliści od marketingu sportowego podkreślają, że sukces na zawodach tej rangi gwarantuje znaczący wzrost wartości marketingowej zawodnika. - Olimpiady to absolutny top. Odbywają się raz na cztery lata, a sukces na takiej imprezie nobilituje sportowca i pozwala mu przejść do historii - zauważa Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska.
Piotr Pietrzak, dyrektor generalny agencji Havas Sport & Entertainment, wskazuje, że oczekiwania finansowe Stocha i jego menedżerów wobec reklamodawców mają prawo teraz wzrosnąć.
Przed startem w igrzyskach specjaliści wyceniali potencjał marketingowy Stocha od 250 tys. zł do 400 tys. zł. - Po zdobyciu złotego medalu w Soczi jego wartość wzrośnie do około 600-700 tysięcy złotych, czyli znajdzie się w pierwszej dziesiątce rankingu "Najcenniejszych gwiazd miesięcznika »Forbes«" – mówi Michał Łukawski, partner agencji marketingu sportowego b2sport.
Grzegorz Kita przed wczorajszymi skokami udział Stocha w pojedynczej, dużej kampanii wyceniał na około 250 tys. zł. - Teraz jego wartość reklamowa wzrasta do około 500 tys. zł. Natomiast gdyby zdobył indywidualne dwa złote medale, to jego wartość za kontrakt reklamowy o dużej skali mogłaby osiągnąć 1-1,2 miliona złotych - ocenia Kita.
Na wartość reklamową Stocha będzie miał też wpływ fakt, że do tej pory sportowiec nie wystąpił w żadnej kampanii. - Dla marketerów to bardzo ważna sprawa. Tym bardziej, że wszyscy sportowcy z czołówki są już kojarzeni przynajmniej z jedną marką - tłumaczy Łukawski. Były skoczek narciarski Adam Małysz, czterokrotny medalista olimpijski (trzy srebrne medale i jeden brązowy), udział w reklamie rozpoczął od promocji herbaty Teekanne. Później występował w reklamach m.in. Generali, Lotto (Totalizator Sportowy), Sony Xperia Z1. Skoczek Piotr Żyła reklamował już m.in. paluszki Beskidzkie, Orange i Samsunga.
Dlaczego do tej pory żadna firma nie zaangażowała Stocha do reklamy? - Kamil Stoch jest człowiekiem, który woli pójść ze swoją żoną do teatru i nie dba o całe zamieszanie medialne, które się wokół niego rozgrywa – uważa Piotr Pietrzak, dyrektor generalny agencji Havas Sport & Entertainment.
- Piotr Żyła jest charakterystyczny. Podobnie Adam Małysz, który dodatkowo miał wsparcie efektu nowości i zaskoczenia. Natomiast Stoch jest wizerunkowo trochę bezbarwny. To bardzo miły, sympatyczny człowiek, ale jednak taki, o którym reklamodawca i konsument zapominają. Z tego co słyszałem, menedżerem Stocha jest właściciel marki 4F. To nie jest sytuacja korzystna dla zawodnika, gdy jeden reklamodawca jest jego przedstawicielem w kontaktach z innymi reklamodawcami. To nie może być skuteczne i generuje konflikt interesów - podkreśla Grzegorz Kita.
Eksperci wróżą jednak Stochowi sukces medialny i reklamowy. Ich zdaniem skoczek mógłby reklamować m.in. polisy finansowe, telekomy, produkty FMCG. - Bo jego cechy charakterystyczne, takie jak młodość, sympatyczność, nowoczesność nie odrzucają go od żadnej branży - wyjaśnia Grzegorz Kita.
- Jeżeli Stoch zostanie twarzą jakiejś marki, to przewiduję wyższą półkę niż herbata czy paluszki - ocenia Michał Łukawski, partner agencji marketingu sportowego b2sport.
Według badań ARC Rynek i Opinia, wśród sportowców uprawiających czynnie sporty zimowe najbardziej znana jest Justyna Kowalczyk (6. miejsce wśród wszystkich sportowców), za nią Piotr Żyła (9. pozycja) i Kamil Stoch (11. pozycja).
- Medal olimpijski kasuje wszelkie zastrzeżenia i wątpliwości. Tej rangi sukces sportowy powinien wzbudzić zainteresowanie reklamodawców - podsumowuje Kita.

 

(DR, 10.02.2014)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

Dział: REKLAMA

Dodano: Luty 11, 2014

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Budweiser nie chce już sponsorować piłkarskiego Pucharu Anglii

Koncern piwowarski Anheuser-Busch InBev zapowiedział, że należąca do niego marka Budweiser nie będzie sponsorem rozgrywek Pucharu Anglii po wygaśnięciu obecnej umowy.

Budweiser jest sponsorem prestiżowych rozgrywek od 2012 roku. Porozumienie zawarte z angielską federacją piłkarską obowiązuje do końca sezonu 2014/2015. Jako przyczynę zakończenia współpracy podano konieczność koncentracji na działaniach sponsorskich, w ramach umowy z FIFA obejmującej trzy nadchodzące mundiale - tegoroczny w Brazylii oraz w 2018 (Rosja) i 2022 roku (Katar).

(LL, 11.02.2014)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo

PODOBNE ARTYKUŁY