Wydanie: PRESS 11-12/2017

Widzisz mnie?

Nawet przy rosnącym znaczeniu nośników cyfrowych tradycyjne formy outdooru nie odchodzą do lamusa. Trzeba mieć tylko na nie pomysł

Jak byś zareagował, gdyby na dworcu kolejowym zaczepił cię obcy mężczyzna, pytając, jak minęła podróż? W dodatku miałby za sobą... wspaniały górzysty krajobraz. Dodam, że ten nieznajomy przemawiałby z ekranu i, tak, mówiłby bezpośrednio do ciebie w czasie rzeczywistym.

W taki sposób promował się wiosną 2015 roku Graubünden, górski region w Szwajcarii w kampanii „The Great Escape”. Na dworcu głównym w Zurychu postawiono ekran, z którego transmitowano, jak mężczyzna w średnim wieku siedzi na łonie natury w górach i zachęca oglądających go pasażerów, by odwiedzili go jeszcze tego samego dnia. Osoby, które zdecydowały się na spontaniczną wycieczkę (dwie godziny drogi z Zurychu), otrzymały darmowe bilety na pociąg.

Przejeżdżając w nocy przez sąsiednią Austrię, można było natomiast zobaczyć nietypowe przydrożne billboardy: pokazywały kierowcom podgląd drogi w taki sposób, by mogli widzieć, czy do szosy nie zbliża się jakieś dzikie zwierzę. Tym razem była to kampania producenta samochodów BMW, w której promowano Night Vision System. Kreacja została przygotowana przez agencję Demner, Merlicek & Bergmann z Wiednia. Zarówno ta kampania, jak i Graubünden, przygotowana przez agencję Jung von Matt/Limmat z Zurychu, zostały docenione przez jury ubiegłorocznego konkursu Epica.

Podobnych przykładów na innowacyjne wykorzystanie nośników reklamy zewnętrznej przybywa – także w Polsce.

Iga Kołacz

Dostęp do pełnej treści artykułu jest płatny

Kup dostęp poprzez SMS wysyłając treść KOD.PRESS na numer 7255 (koszt 2,46 zł). Otrzymasz kod, który należy wpisać w pierwsze okno poniżej. Na koniec wciśnij "Prześlij". Więcej informacji w regulaminie.

Tutaj wpisz kod dostępowy otrzymany bezpośrednio od PRESS. Więcej informacji w regulaminie.

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo