Wydanie: PRESS 04/2016

Staram się zrozumieć

(fot. Szymon Szcześniak/ LAF ARTIST MANAGEMENT)

- Putin zaczął się rozwodzić jak to Polska wspaniale się rozwija. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko się zgodzić: „Ja też wierzę w Polskę” - mówi Barbara Włodarczyk, dziennikarka TVP 1, w rozmowie z Elżbietą Rutkowską.

Lubi Pani Rosjan?

Jestem zafascynowana i Rosją, i Rosjanami – choć to dzisiaj mało popularne. Lubię ich za spontaniczność, za pokrewną romantyczną duszę. Za to, że mają do siebie dystans i umieją się z siebie śmiać, a wręcz drwić. Ostatnio opowiadają na przykład taki dowcip: „Biedni ci Rosjanie, ciągle ktoś na nich napada. A to Ukraińcy na Ukrainie, a to Syryjczycy w Syrii”.

Na Zachodzie jest tak normalnie, że aż nudno. A w Rosji na każdym kroku można znaleźć temat, jakiego nie wymyśli scenarzysta nawet z najbardziej wybujałą wyobraźnią. Na przykład szpital chirurgii urazowej, gdzie winda jest tylko dla personelu i pacjenci z traumami nóg muszą wdrapywać się po wyżłobionych schodach, albo sekta wielbiąca Putina jako kolejne wcielenie apostoła Pawła.

No właśnie, trudno ich lubić, gdy tak kochają Putina.

Staram się zrozumieć, skąd się bierze ich miłość. Zrobiłam o tym oddzielny film. Jego tytuł jest wymowny – „Szalona miłość”. W kontekście ostatnich wydarzeń rzeczywiście musiałam zweryfikować swoje opinie na temat Rosjan. Mam do nich żal o to, że nie chcą zrozumieć, iż Putin złamał prawo i że przejęcie Krymu to jest aneksja, a nie powrót półwyspu do macierzy. Mam żal, że nie są w stanie uznać, iż Ukraińcy chcą na Zachód. Tu brakuje im empatii.

Elżbieta Rutkowska

Dostęp do pełnej treści artykułu jest płatny

Kup dostęp poprzez SMS wysyłając treść KOD.PRESS na numer 7255 (koszt 2,46 zł). Otrzymasz kod, który należy wpisać w pierwsze okno poniżej. Na koniec wciśnij "Prześlij". Więcej informacji w regulaminie.

Tutaj wpisz kod dostępowy otrzymany bezpośrednio od PRESS. Więcej informacji w regulaminie.

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo