Wydanie: PRESS 01-02/2016

Szef wszystkich szefów

Tomasz Pawlikowski, CEO Publicis Groupe, jest piekielnie zdolny, niesamowicie wszechstronny i niezwykle niebezpieczny. Jako pracodawca i konkurent.

Sieciowe spotkanie w Paryżu, na które zostali zaproszeni kluczowi menedżerowie Publicis Groupe, odbywa się na Sekwanie. Wchodzącego na pokład łodzi Tomasza Pawlikowskiego, CEO Publicis Groupe w regionie CEE, prezes holdingu Maurice Lévy rzuca na ścianę i obszukuje jak policjant aresztanta. – Czysty, można go wpuścić – mówi ze śmiechem i dopiero wtedy Pawlikowski wkracza na pokład.

Ta scenka z 2003 roku jest pokłosiem wydarzenia, które stało się legendą w branży reklamy. Otóż w 2002 roku, kiedy Publicis Groupe kupiła holding Bcom3 (do którego należały sieci Leo Burnett i D’Arcy), nowy właściciel podjął decyzję o likwidacji sieci D’Arcy. W Polsce agencja ta przetrwała (potem: jako G7), lecz nie było przesądzone, czy będzie należeć do Publicis czy do Leo Burnett. Ze względu na obsługę budżetu Ery była łakomym kąskiem dla obu sieci.

By te kwestie na spokojnie omówić, ówczesny szef D’Arcy Neil Selby zaprosił Tomasza Pawlikowskiego do siebie do domu. A tam, w czasie kłótni, obu panom ponoć puściły nerwy – Pawlikowski, znany wówczas z tego, że chodził zawsze uzbrojony, miał w złości zacząć Selby’emu grozić bronią. Ten nie pozostał mu dłużny – miał chwycić za strzelbę myśliwską zawieszoną na ścianie. Wracająca z kuchni żona Selby’ego zastała obu panów mierzących do siebie zza poprzewracanych mebli.

Tyle opowieść. Pawlikowski uśmiecha się pobłażliwie: – Dziwi mnie, że ta historia jest wciąż żywa. To kompletna bzdura! Została prześwietlona przez Publicis, i gdyby była prawdziwa, byłbym obywatelem z wyrokiem – przekonuje. Choć ma pozwolenie na posiadanie krótkiej broni, dziś już jej przy sobie nie nosi. – Jestem mistrzem judo, ważę 120 kilogramów, mam ponad 190 centymetrów wzrostu: kto mi podskoczy? – pyta retorycznie, przyjmując charakterystyczną dla niego pozę lekceważenia.

Agata Małkowska-Szozda

Dostęp do pełnej treści artykułu jest płatny

Kup dostęp poprzez SMS wysyłając treść KOD.PRESS na numer 7255 (koszt 2,46 zł). Otrzymasz kod, który należy wpisać w pierwsze okno poniżej. Na koniec wciśnij "Prześlij". Więcej informacji w regulaminie.

Tutaj wpisz kod dostępowy otrzymany bezpośrednio od PRESS. Więcej informacji w regulaminie.

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami ze świata mediów i reklamy. Pressletter

Press logo