media reklama
01.08.2010 niedziela
Press
PresserwisPrenumerataKsięgarniaReklamaKontakt
Komentarz
A A A Drukuj Opinia Wyślij
PO przejściach
”Dziennik” od początku spolaryzował środowisko, więc jakoś nie mogę się pozbyć ulgi, że czytelnicy tego nie kupili i projekt zbudowany na zawiści, megasamochwalstwie i podlizywaniu się opinii publicznej, teraz musi szukać wsparcia – napisałem w najnowszym numerze ”Press”.


Owo wsparcie (zapewne nie tylko w zamian za know-how) ”Dziennik” znalazł u Ryszarda Pieńkowskiego, właściciela Infor PL, który zgodził się na połączenie swojej ”Gazety Prawnej” z gazetą Springera. Jeszcze niedawno jeden z czołowych menedżerów Axel Springer Polska był przekonany i przekonywał innych, że tytuł ”Dziennik” przetrwa. Po wczorajszym komunikacie o fuzji gazet tej pewności już nie ma. Zapewne zdecydują badania, ale jak znam Ryszarda Pieńkowskiego, dla niego równie ważne będą jego biznesowe wyczucie i osobiste preferencje. Dlatego trudno się spodziewać długiego trwania tytułu wybranego kiedyś przez niemiecką badaczkę z koncernu Axel Springer.
Co dalej? Tego nie wiedzą nawet wysokie układające się strony. Mogę zgadywać, że po pozytywnej opinii UOKiK-u zacznie się łączenie dwóch kompletnie różnych gazet, przenoszenie ludzi ”Dziennika” do redakcji Inforu przy ulicy Okopowej w Warszawie, a efekt starań nowej redakcji stanie się zdumiewająco podobny do… odświeżonej i poszerzonej ”Gazety Prawnej”.
Springer pozbył się największego problemu, jaki stanowił nieudany reklamowo i sprzedażowo, a ostatnio również wizerunkowo, ”Dziennik”. Już wcześniej na rzecz Marquarda oddał segment prasy kobiecej. W pozostałej - komputerowej, motoryzacyjnej i biznesowej - nie dzieje się ostatnio dobrze, a marzenia o zajęciu pozycji dominującej na rynku dzienników (tabloid, dziennik sportowy i opiniotwórczy) należą do przeszłości. Gdyby do tego dodać problemy amerykańskiego ”Newsweeka” i wyzwanie, które stoi przed polską redakcją – mamy pełny obraz skomplikowanej sytuacji Springera w Polsce.
Oczywiście – dziś żaden wydawca nie ma przed sobą świetlanej przyszłości. Mnie jednak bardziej nurtuje pytanie: czy tak musiało być? Co się stało, że w ciągu kilku lat, po swoich wielkich sukcesach, Axel Springer w Polsce zmienił się nie do poznania? Z wydawcy ceniącego ludzi, mającego wyczucie rynku, dobrego pracodawcy i pozytywnie kojarzonej firmy stał się typowym koncernem ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Jedną z odpowiedzi może być nieumiejętność radzenia sobie z… sukcesem. Sprzedaż pierwszych numerów ”Newsweek Polska” oraz ”Faktu” zaskoczyła wszystkich, w tym także fachowców. Do dziś pamiętamy tłumaczenia Tomasza Wróblewskiego, że podniósł cenę ”Newsweeka” z powodu zbyt wysokiej sprzedaży.
Sukcesy mogą zawrócić w głowie i przyzwyczajać do myśli, że tak będzie już zawsze.
Od pierwszych dni ”Dziennika” jego redaktorzy mieli kłopot z miłością własną. Chyba jeszcze nigdy na polskim rynku prasowym nie mieliśmy do czynienia z ludźmi tak zadowolonymi z samych siebie i efektów swojej pracy. Na pierwszych stronach promowali nie tylko własne książki, ale nawet niewielkie konferencje ze swoim udziałem. Pisali o sobie, pod siebie i dla siebie.
Jeszcze większym problemem były polityczne fascynacje redaktorów ”Dziennika”. Widząc w tym szansę na większe czytelnictwo, sprzyjali projektowi PiS-u i często - wbrew faktom - widzieli w prawicy wyłącznie czyste dobro. Michała Karnowskiego tak owo dobro oślepiło, że na wspomnienie jego tekstu sławiącego gospodarską wizytę premiera Jarosława Kaczyńskiego do dziś czerwieni się nawet archiwum ”Dziennika”. Artykuł zniknął, wyszukiwarka go nie indeksuje.
Po roku ukazywania się tytułu redaktor naczelny ”Dziennika” w wywiadzie dla ”Press” stwierdził, że ”gazeta, która reprezentuje poglądy typowe dla większości społeczeństwa, jest bardziej ogólnonarodowa, obiektywna i bezstronna”. To niedziennikarskie i ideologiczne myślenie sprowadziło ”Dziennik” na manowce. Zaczęto od popierania idei PO-PiS-u, potem samego PiS-u, a na koniec rządzącej PO. Kiedy więc dziś Michał Karnowski pisze: ”Jeszcze za obecnym Dz. zatęsknimy(cie). To była twarda, polityczna, patrząca władzy na ręce gazeta” - muszę częściowo przyznać mu rację. Od zawsze tęskniłem do takiej gazety opisującej polską politykę i społeczeństwo. Sęk w tym, że ”Dziennik” nigdy nią nie był.
A gdy słyszę dziś, że polityczne zaangażowanie pracowników ”Dziennika” nie wynikało tylko z ich przekonań – tym mniej mi ich żal. Jak mi opowiadano, na którymś z zebrań w centrali Springera redaktor naczelny ”Dziennika” usłyszał od szefów koncernu mniej więcej takie słowa (cytuję z pamięci): ”>>Fakt<< to tabloid, możemy go obrócić w jeden dzień, ale >>Dziennik<< jest gazetą opiniotwórczą, zmiana kursu musi potrwać”.
No więc zmieniono kurs na bardziej przychylny PO, zaś prawicowy, konserwatywny czytelnik albo powrócił do swoich ulubionych rydzykowych mediów, albo przeniósł się do „Rzeczpospolitej”. Która wczoraj, chyba trochę zbyt pospiesznie, otwierała szampana.
Podobną przygodę – koniunkturalnego zwrotu politycznego – przeżył już kiedyś tygodnik „Wprost” i on też już wie, że taktyczne zideologizowanie prasy nie zapewnia sukcesu.
Czy wszystko w ”Dzienniku” mnie odrzucało? Ależ skąd. To był najbardziej dopracowany debiut gazetowy w Polsce. Widać w nim było pracę redaktorów wykonaną przed wejściem tytułu na rynek. Czytelnie złamany, prosty w odbiorze, niepozbawiony ciekawostek, choć – jak każdy debiut – bez newsów. Może nie potrafiłem się przekonać się do ”Europy”, bo odrzucała mnie jej ”Faktowa” proweniencja, a jeszcze bardziej formuła, która odpowiadała raczej ambicjom redaktorów niż potrzebom czytelników. Lecz sylwetki polityków i ludzi mediów pisane przez Luizę Zalewską, felietony Igora Zalewskiego, niektóre wywiady Roberta Mazurka czy choćby niezapomniany artykuł Michała Majewskiego i Pawła Reszki pt. ”Jak premier Tusk kiwa kolegów” – dla takich tekstów warto było brać ”Dziennik” do ręki. Również dzięki tej gazecie wiemy, że nasz nowy kolega Jan Rokita jest dużo sprawniejszym analitykiem niż politykiem.
Inne plusy ”Dziennika” łatwo przeradzały się w minusy. Dział śledczy był silny personalnie, ale nie miał wielu scoopów, choć np. ujawnienie afery z corhydronem zostanie zapisane złotymi zgłoskami nie tylko w historii nagród Grand Press. Jerzy Pilch wielokrotnie dawał dowody swego felietonistycznego geniuszu, choć nigdy nie ukrywał, że do ”Dziennika” poszedł dla pieniędzy. Tu kolejny kamyk do ogródka redakcji: kupowanie dziennikarzy i współpracowników było tam na porządku dziennym. I nie chodzi mi o bezprecedensową ofertę przekupienia blogerki Kataryny. Jak działała machina rekrutacyjna ”Dziennika”, inni wydawcy poznali zaraz po jego starcie. To rozchwiało rynek pracy w warszawskiej prasie na długo.
”Dziennik” naprawdę miał szansę stać się gazetą nowego pokolenia, które urodziło się w wolnej Polsce i nie wlecze za sobą ogona przytrzaskiwanego najpierw przez zamykające się drzwi komunizmu, a potem obrotowe - kapitalizmu. Miał szansę, ale stał się ”Gazetą Wyborczą” à rebours, jej gorszą kopią, napędzaną przez permanentny spór z konkurentami z ulicy Czerskiej.
To zresztą typowe dla ginących rynków. W latach 90. tak ostre spory dziennikarzy obserwowaliśmy w gazetach regionalnych, tam też bito się na śmierć i życie, obrażano i konkurowano do upadłego. Ile z tych tytułów przetrwało?
W wywiadzie dla ”Press” przed dwoma laty Robert Krasowski mówił: ”Jeżeli przyjaciel wspomaga w kliknięciach witrynę Dziennik.pl – co to szkodzi wizerunkowi >>Dziennika<<? Przecież nie zmienia to jego zawartości. Myśli pani, że >>Fakt<< to gazeta, która daje pocałunek śmierci”?
Mało się o tym dziś mówi, ale jest wielce prawdopodobne, że pocałunek śmierci przyszedł również ze strony ”Faktu”. Spór między jego redaktorem naczelnym (dawniej wydawcą ”Dziennika”) a Robertem Krasowskim był ogólnie znany. Nie sądzę, by Grzegorz Jankowski wstawiał się za swoim byłym kolegą u polskich i niemieckich szefów Springera.
Jaki kolor będzie dominował w naszych wspomnieniach o ”Dzienniku”?
Pewnie szary, czyli ten z pobrudzoną czarną farbą niebieskiej winiety ”Dziennika”. Tytuł ten dołącza do ”Nowego Dnia” Agory. Tamten koncern przyznał się jednak do porażki i projekt zamknął, Springer zaś wyprowadza swoją gazetę tylnymi drzwiami na warszawską Wolę koło centrum handlowego Klif, w którego kawiarniach już wkrótce spotkać będzie można nie tylko zblazowanych biznesmenów i podstarzałe aktorki, ale również redaktorów po przejściach.


Andrzej Skworz
”Press”

2009-06-09dodaj opinię : wyślij znajomemu : powrót
« poprzedni
Skworz: wstyd mi, że jestem dziennikarzem
następny »
„Press” żąda sprostowania i przeprosin od SAR
opinie
rozwiń opinie
Bravo
Po 1, że naczelny branżowego pisma reaguje w TAKIM momencie 2. za przemyślaną analizę 3. za wyczucie , bo gdybym ja ... »
hazar 2009-06-03, 15:23
ciekawa analiza
Panie Skworz, myślałam, że pan się po Dz raczej przejedzie, a tu taka wyważona analiza... Niestety ludzi traktuje się ... »
dziennikara 2009-06-03, 16:02
Bo Andrzej to mądry i przyzwoity facet
:)
jasz 2009-06-03, 16:56
żal...
"Może nie potrafiłem się przekonać się do ”Europy”, bo odrzucała mnie jej ”Faktowa” proweniencja... »
Tomek 2009-06-03, 17:11
Szkoda
Konkrety: Rokita jako publicysta, rozmowy kwartetu w ,,Europie", felietony Macieja Nowickiego tamże, korespondencje z Am... »
Michał Ciechan anonimowy internauta 2009-06-03, 18:02
Ubolewanie
Zgadzam się z "Tomkiem". Panie Skworz, czekamy niecierpliwie na wnikliwe analizy "ideologiczne' i "megalomańskie" takich... »
Ambroży 2009-06-03, 18:58
niestety ...
ta analiza jest do kitu pełna środowiskowych stereotypów
lukasz 2009-06-03, 19:27
Ma rację
Dziennik dobiło ostatnie podlizywanie się Tuskowi. Trzeba było odejść z godnością a tak została tylko żopa.
Red.T 2009-06-03, 20:05
żal... c.d.
"...zaś prawicowy, konserwatywny czytelnik albo powrócił do swoich ulubionych rydzykowych mediów, albo przeniósł się do ... »
Tomek 2009-06-03, 20:28
Panie Andrzeju, świetny komentarz, gartuluję
Napisał Pan: ”Dziennik” naprawdę miał szansę stać się gazetą nowego pokolenia, które urodziło się w wolnej ... »
Andrzej Krasowicki 2009-06-03, 21:57
Typowy Skwosz
Nie potrafi się oderwać od osobistych uprzedzeń. Nie lubi ludzi i nie lubił Dziennika co przysłania mu rzeczywisty probl... »
litka 2009-06-04, 00:01
dosc PO
Mam juz dosc tego Tuska i tej PO, Chce powrotu PiSu do wladzy.
jozin 2009-06-04, 09:09
ładnie
celnieś to Pan napisał
P.B. 2009-06-04, 09:21
Pełna, szczera nienawiść.
Były dziennikarz GW kopie zdechłego kota. Od tak dla przyjemności
arahjia 2009-06-04, 14:26
polecam ten tekst
http://www.redakcja.pl/Tekst/Polityka-Polska/529681,Jak-to-fajnie-ze-upadaja-gazety---o-tekscie-andrzeja-skworza.html ... »
kaszka 2009-06-04, 15:01
Znawca
Widze ze Pan Andrzej zna od podszewki prace w Axlu, ma dostep do wszytskich danych i na codzien uczestniczyl we wszytski... »
kostucha 2009-06-04, 15:55
media na kozetkę
Oto kolejny przykład na psychologiczną tezę, że każdy widzi, słyszy i rozumie to, co chce i jak chce w zależności od swo... »
ktoś 2009-06-04, 16:41
zbieranie opinii w/g klucza jak dowalić
Sam byłem świadkiem, jak zastępca Krasowskiego niejaki Konrad Kołodziejski kazał zbierać wypowiedzi ekspertów, którzy do... »
bezstronny 2009-06-04, 18:31
Wyzza
Po pierwsze. Jeżeli byłeś świadkiem i następnie wynosisz takie sprawy poza firmę, mam do Ciebie mało szacunku. Gdzie był... »
świadek 2009-06-05, 01:26
heh
wstydziłbyś się Jędruś... jak już musisz piać z radości, że jedyna upada jedyna alternatywa dla salonu, to rób to w mnie... »
dołochow 2009-06-05, 10:02
Kino upada... Ale Kino!
A oto kolejny przykład jak wykończyć "Koszty wydania jednego numeru „Kina” to zaledwie 60 tys. zł, z czego 3... »
Maciek 2009-06-05, 11:20
kulisy manipulacji
Widać, że Świadek jest doskonale zorientowany w mechnizmach manipulacji, które funkcjonowały w Dzienniku. I pewnie podob... »
bezstronny 2009-06-05, 11:34
Brawo
Świetny komentarz. "Dziennika" nikt nie lubił, z wyjątkiem pobierających od Springera apanaże. I ci zwalniani będą w Int... »
rademenes 2009-06-05, 11:34
eninowsko- stalinowskie na usługach prawicy
Jak czytam komentarze o tych manipulacjach, to jakbym widział poczynania Wiktora Świetlika i spółki z Polskaja The Tajms... »
... 2009-06-05, 11:55
świadek
Popracowałem trochę w "Dzienniku" i nigdy nie słyszałem o podobnym wystąpieniu "odważnego" dziennikarza. Na pewno by się... »
świadek 2009-06-05, 12:04
do bezstronnego
"Ja powiedziałem otwarcie kolegom, że to manipulacja niegodna dziennikarza gazety, która twierdzi, że jest poważnym, opi... »
dołochow 2009-06-05, 15:22
zmiana tematu
Oj chyba "bezstronny" powiedział jakąś komuś niewygodną prawdę, bo dyskusja przeszła w agresję na niego. A ciekawe kto t... »
presstalk 2009-06-05, 18:19
Był ktoś taki
Tak, był ktoś taki i co ciekawe osoba ta wcale za to nie wyleciała z Dziennika. Najpierw walnął drzwiami Krasowskiemu (w... »
antyfekalio 2009-06-05, 18:53
Dołochow, antyfekalio? To ty, Kubo K.?
Sam sobie piszesz peany? Na temat wydarzeń, które zupełnie inaczej ukształtowały się w twoim umyśle, a zupełnie inaczej ... »
ssak@wp.pl 2009-06-05, 23:03
Daruj sobie
Daruj sobie rzucanie nazwiskami. Jak masz coś do K. to mu to sam powiedz, a nie wypisuj. Ja mam o nim swoje zdanie, leps... »
antyfekalio 2009-06-05, 23:17
Do reszty
A Skworz naprawdę był w Gazecie Wyborczej? O czym tam pisał?
antyfekalio 2009-06-06, 00:10
безстронному
Ешь ананасы, рябчикl... »
Маяковск 2009-06-06, 11:34
Zajeździmy kobyłę historii...
O? To i nawet Majakowski zainteresował się tym, w jaki sposób Kołodziejski i sp. używali w Dzienniku metod propagandowyc... »
Владимир  2009-06-08, 09:33
szkoda
Szkoda po dwakroć. Przede wszystkim gazety, z którą byłem na codzień, odkąd się ukazała. Tytułu, który wprowadził na pol... »
marcin niklewicz 2009-06-09, 22:16
Panie Niklewicz!
Panie Niklewicz! Wstydziłby się Pan! Na forum Press wypisywać takie merytoryczne rzeczy! Jak by Pan nie wiedział, to jes... »
łajza redakcyjna 2009-06-10, 10:09
do łajzy redakcyjnej
Szanowny lub Szanowna Łajzo, W ocenie osób zamieszczających w Internecie swoje uwagi widzisz tylko jedną stronę- zupełn... »
dziennikara 2009-06-10, 14:24

oglądalność TV

"Tour de Pologne" jeszcze przed startem przyciąga widzów.

 

wydarzenia

Promocja Warszawy w Tokio i Szanghaju


W Japonii i Chinach zorganizowano serię multimedialnych koncertów ”Chopin 2.0 – New paradigm”. 
 

Dziennikarze bawili się z gwiazdami w Zell am See – Kaprun


Agencja Testa Communications od ośmiu lat organizuje Polskie Dni w Zell am See – Kaprun. Wśród zaproszonych gości byli też dziennikarze. 
 

przegląd prasy

SLD dogadało się z PO. Przegłosują ustawę medialną
"Dziennik"
"Ugotowani" - nowe reality show w TVN
"Super Express"
„Rzeczpospolita” najczęściej cytowana
"Rzeczpospolita"
To następcy zreformują TVP?
"Gazeta Wyborcza"
Knebel w Polskim Radiu
"Newsweek Polska"
Ranking najdrożdzych gwiazd show biznesu, polityków i sportowców: Marek Kondrat zarabia 912 500 zł!
"Super Express"
Widz kanałów sportowych jest atrakcyjny dla reklamodawców
Dziennik Gazeta Prawna
Granty z UE budzą polski Internet
"Rzeczpospolita"
 

ankieta

Czy iPad uratuje wydawców prasy tradycyjnej? 

Tak
Nie
 

wywiad

Liczy się technologia i interakcja

Rozmowa z Rafałem Górskim, creative directorem w Change Integrated i jurorem w kategorii Cyber Lions podczas tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Reklamy w Cannes 
 

przegląd blogów

Reklama musi kłamać, czyli prawdziwi fachowcy nie są sexy
WizjaTele.pl
Strona internetowa w liczbach. Wybierz statystyki dla siebie
Interaktywnie.com
złe zamknęło Katarynę. To spisek jest. Zbrodnia znaczy!
WizjaTele.pl
Mark Zuckerberg (Facebook) o przekroczeniu granicy 500 milionów użytkowników – wywiad dla abcNews
Blog.mediafun.pl
Koszty delegacji, czyli szkoda, że oni tego nie widzą
WizjaTele.pl
 

forum

 

Także Twoja opinia może znaleźć się na tej stronie.

Przygotuj swoją opinię, przedstaw się imieniem i nazwiskiem, podaj gdzie pracujesz, załącz zdjęcie i wyślij wszystko na adres www@press.pl  
 
Galeria ponad stu tytułów prasowych
 
"Press" 8/2010
Press

W numerze m.in.:
 

zamów prenumeratę!



specjalna oferta prenumeraty dla wszystkich studentów
 
 

Dołącz do dziennikarzy, redaktorów, fotoreporterów, którzy prezentują swój dorobek na Press.pl.
Bazę z profilami przeglądają dysponujący zleceniami w mediach.
 
 

gadżety w prasie

Zobacz, co można obecnie kupić z polską prasą
 

najczęściej czytane newsy w tygodniu

Marek Twaróg naczelnym "Polski Dziennika Zachodniego"
Smaszcz-Kurzajewska naruszyła obowiązujące w TVP zasady etyki
Agnieszka Ścibior redaktor naczelną magazynu ”Viva! Moda”
Józefowicz i Pawełek odchodzą z "Sukcesu"
Lurena Investments chce przejąć 100 proc. akcji Ruchu
 
Facebook

iGoogle

Press
www.press.pl
Press sp. z o.o. sp.k.
ul. Trybunalska 57
60-325 Poznań
Grand Press
www.grandpress.pl
Grand Press Photo
www.grandpressphoto.pl
Presserwis
www.presserwis.pl
Press Euro
www.presseuro.pl
Press Cup
www.presscup.pl
© Press sp. z o.o. sp.k. Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System.